Bodziec dla małych firm?

0
94
Grzegorz Kądzielawski i Michał Cieślak podczas konferencji na temat nowych zasad opłacania składek na ZUS dla mikroprzedsiębiorstw | fot. Artur Gawle

Wysokość kosztów ponoszonych przez osoby prowadzące działalność gospodarczą, szczególnie w skali mikro, bywa dla wielu firm zabójcza. Najczęściej wskazywanym obciążeniem są zbyt wysokie składki na ubezpieczenie społeczne, czyli ZUS. Dziś to niespełna 1200 zł miesięcznie – stawka ryczałtowa, niezależna od osiąganych przychodów. Po okresie roku lub dwóch wielu przedsiębiorców zamyka swoją działalność gospodarczą, bo nie stać ich na płacenie składek, i często przechodzi do tzw. szarej strefy, działając nadal, ale nie płacąc składek. Sytuację ma zmienić przygotowany projekt ustawy o małej działalności gospodarczej, zmieniający m.in. zasady naliczania składek na ubezpieczenie społeczne.
– Nowe przepisy, które w wyraźny sposób ułatwić mogą funkcjonowanie małym firmom, mogłyby wejść w życie od stycznia 2018 roku. W Tarnowie jest około 11,5 tys. przedsiębiorców, w tym blisko 94 proc. posiadających mikroprzedsiębiorstwa. Pozytywne skutki proponowanych rozwiązań dostrzec będzie można także w Tarnowie – mówi Grzegorz Kądzielawski, radny Sejmiku Samorządowego Województwa Małopolskiego.
O szczegółach proponowanych rozwiązań mówił w Tarnowie poseł Michał Cieślak, wiceprzewodniczący parlamentarnego zespołu na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego.
– Stwarzamy możliwość prowadzenia działalności gospodarczej także tym małym firmom, które borykają się z różnymi problemami, a jednym z nich jest ryczałtowy ZUS. Przygotowane rozwiązanie zakłada wysokość stawki na ubezpieczenie społeczne rosnącej wraz z przychodem. Za każde 200 zł wykazanego w miesiącu przychodu, firma zapłaci 32 zł na ZUS. Przy przychodach wyższych niż 5 tys. zł miesięcznie stawka pozostaje na aktualnie obowiązującym poziomie. Co ważne, rozpoczęcie działalności gospodarczej wiązać się będzie z półrocznym okresem niepłacenia składek, a później, w zależności od przychodów, albo ryczałt, albo stawka proporcjonalna do przychodów – wyjaśnia poseł Cieślak i dodaje, że z rozwiązania skorzystają na pewno mikroprzedsiębiorcy już działający na rynku – z ponad 358 tys. takich podmiotów w skali kraju do programu kwalifikuje się ok. 30 proc. Dodatkowo rozwiązanie to ma zachęcić prowadzących biznes w szarej strefie do legalizacji działalności. Szacuje się, że takich osób może być co najmniej 200 tys. (pesymistyczne szacunki mówią o grupie kilkakrotnie większej) i ok. 150 tys. z nich zdecyduje się na wyjście z tej strefy. Koszty wprowadzenia takich zmian mają być do udźwignięcia dla budżetu państwa – wprawdzie część firm już istniejących zapłaci mniejsze stawki, ale dołączą do nich nowe firmy, które składki zaczną opłacać.
Pomysłodawcy projektu ustawy liczą na to, że zachęci ona Polaków do przedsiębiorczości, tworzenia na początek jednoosobowych firm. Te zaś, nieobciążone dużymi kosztami, będą mogły rozrastać się, przekształcać w większe.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o