Ze względu na przymrozki oraz bardzo zimny i deszczowy maj ceny wielu owoców i warzyw mogą przyprawiać o zawrót głowy. Co więcej, niewiele wskazuje na to, aby miało się to zmienić w najbliższym czasie. Rolnicy i sadownicy z regionu tarnowskiego mówią zgodnie, że w tym roku, jeśli chcemy jeść zdrowo, musimy głębiej sięgnąć do portfela.
Wiosenne przymrozki, które pojawiały się w różnych zakątkach kraju, również w naszym regionie, spowodowały ogromne straty w uprawach warzyw i owoców. Swoje zrobiły także burze gradowe. W obliczu słabych zbiorów krajowych w najbliższych tygodniach należy spodziewać się przyspieszenia wzrostu cen warzyw i owoców. Eksperci przewidują, że największa presja inflacyjna wystąpi w przypadku owoców, gdzie straty mogą być największe. Ceny tych produktów mogą wzrosnąć przede wszystkim w drugiej połowie roku, zwłaszcza jeśli pogoda nie poprawi się w najbliższym czasie. Co prawda, import owoców i warzyw z południa Europy może złagodzić skutki słabych zbiorów, ale na pewno ich całkowicie nie zrekompensuje.
Truskawek jest mniej
Najlepszym przykładem tego, jak trudny czas mają za sobą rolnicy i sadownicy, jest sytuacja plantatorów truskawek. Sezon truskawkowy powinien być teraz w pełni, ale owoców brakuje. Wystarczy powiedzieć, że ceny truskawek w skupach osiągnęły rekordowy poziom 8,50 zł/kg.
Daniel Żyrkowski, który w Rzepienniku Suchym od kilkunastu lat zajmuje się uprawą truskawek, mówi, że ceny rosną sukcesywnie w związku z niższymi plonami i zwiększającym się popytem. – Wiosna była kiepska, a to przełożyło się na słabe plony. Z tego też względu ceny są wysokie. Co gorsza, wydaje się, że w perspektywie najbliższych trzech tygodni polskich truskawek na targowiskach już nie uświadczymy. Plon truskawek był w tym roku mniejszy o około 30 proc. niż w latach ubiegłych. Na końcową cenę wpływa również wynagrodzenie pracowników. W tym roku płaciliśmy ok. 6–7 zł za zebrany koszyk.
Obecnie w sprzedaży detalicznej nasze truskawki osiągają cenę 13–16 zł za kilogram. Jest to więc o około 2 zł drożej niż w ubiegłym roku. Są stoiska, gdzie truskawki sprzedajemy drożej, a są takie, gdzie sprzedajemy taniej. Uzależnione jest to od zapotrzebowania i rodzaju klienta – przyznaje Daniel Żyrkowski.
Słono płacimy za bób
Analiza 75 tys. cen detalicznych wykazała, że w maju codzienne zakupy zdrożały o 5,7 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Co zdrożało najbardziej? Na pierwszym miejscu są… owoce, ze średnim wzrostem o 13,2 proc. Według danych GUS, w ostatnim czasie doszło do wyraźnych strat przede wszystkim w sadach brzoskwiniowych, morelowych, wiśniowych i czereśniowych, stąd tak gwałtowny wzrost cen. Dużym powodzeniem cieszą się standardowo czereśnie. Obecnie na rynku hurtowym kilogram tych owoców kosztuje od 14 do 20 zł. Nieco więcej trzeba zapłacić za nie w detalu, np. na targowiskach i w marketach. Tutaj cena potrafi osiągnąć kwotę nawet 25 zł za kg.
Sprawdzając notowania Centrum Obrotu Rolno-Spożywczego, które prowadzone są przez Tarnowską Agencję Rozwoju Regionalnego, można zauważyć, że w zasadzie za większość owoców i warzyw w tym roku musimy zapłacić znacznie więcej niż w latach ubiegłych. Spoglądając na cenę gruszek, średnio trzeba zapłacić za nie 8–11 zł za kg. Jabłka są nieco tańsze, ale i tak należy się liczyć z wydatkiem od 4,60 zł do 6 zł za kg. Wśród warzyw bardzo drogi jest obecnie bób. Choć na szczyt sezonu i wysyp strączków trzeba poczekać, można już kupić woreczek, ale nie jest tanio, bo za kilogram bobu należy zapłacić 30–50 zł. Z kolei cena kalafiora, który również można nabyć już na targach w Tarnowie i regionie, sięga 6–8 zł za sztukę.
Zasadzimy więcej winorośli
Jan Czaja ze Stowarzyszenia „Grupa OdRolnika” z Rzuchowej mówi, że jakość tegorocznych zbiorów owoców i warzyw różni się w zależności od regionu kraju. – Na plony w naszym regionie nie powinniśmy bardzo narzekać. Nawet jakość czereśni jest bardzo dobra w porównaniu z owocami w innych zakątkach Polski. Oczywiście są rejony w kraju, gdzie wiosenne przymrozki, a także grad dały się we znaki, ale rolników z regionu tarnowskiego to ominęło. Ceny są wyższe niż w latach poprzednich, ponieważ w większej części kraju straty w plonach były odnotowane, więc produktów jest mniej lub są one gorszej jakości.
Mam przeczucie, że ceny poszczególnych warzyw i owoców będą jeszcze wzrastać, a to z powodu, iż lato zapowiada się bardzo gorące, co też wpłynie na uprawy – mówi Jan Czaja i dodaje: – Od zawsze zalecam, aby osoby, które posiadają chociaż niewielki ogródek, starały się zakładać warzywniki, które wystarczą na potrzeby nasze i naszych najbliższych. Z moich wyliczeń wynika, że przy obecnych cenach warzyw i owoców, posiadając swoje ogródki, jesteśmy w stanie zaoszczędzić nawet 300 zł tygodniowo na zakupach. To duże pieniądze. Niestety z uwagi na to, jak zmienia się klimat w naszym kraju, kolejne lata będą równie trudne dla rolników. Coraz częściej mówi się o tym, że należy myśleć poważniej o nawadnianiu, o zbiornikach małej retencji… Rolnicy będą musieli zmienić rodzaj upraw na takie, które nie potrzebują zbyt dużej ilości wody. Już teraz widać, że sadzi się coraz więcej winorośli. Wydaje się więc, że właśnie w stronę rozwoju winiarstwa będzie zmierzać polskie rolnictwo, ponieważ polski klimat robi się coraz bardziej przyjazny dla tego typu upraw.
![Dynamiczne zmiany w pogodzie. Wielobarwne niebo nad Tarnowem [ZDJĘCIA] Tęcza nad Górą św. Marcina](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260614_201446-218x150.jpg)

![Średniowieczne klimaty na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zamkomania 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/06/Zamkomania-2026-9-218x150.jpg)










![Weekend pełen smaku. Tak tarnowianie bawili się na Gastromajówce [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Gastromajowka-14-218x150.jpg)





![Burek w Tarnowie traci klientów. Czy targowisko ma jeszcze przyszłość? [wideo] burek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2019/10/burek1311-218x150.jpg)



