Co dalej z ABM Solid?

0
122
REKLAMA

Sama nie pojawiła się na spotkaniu z dziennikarzami, reprezentowali ją dwaj pełnomocnicy (Andrzej Sondej i Jarosław Kozłowski) oraz Krzysztof Żyto z kancelarii prawnej obsługującej postępowanie upadłościowe.
– Kodeks etyki zawodu syndyka zabrania mu udzielania informacji na temat postępowania, które nadzoruje… – tak A. Sondej tłumaczył nieobecność pani syndyk.
Zarząd ABM Solid z Markiem Pawlikiem (prezesem, głównym akcjonariuszem i reprezentantem upadłej firmy) informował wcześniej opinię publiczną o zastrzeżeniach wobec działań syndyka.
– Odnosimy wrażenie, że syndykowi wcale nie chodzi o spółkę i spłacanie wierzycieli, ale o to, aby taka sytuacja trwała jak najdłużej – padały m.in. argumenty. Ostatecznie kierownictwo spółki skierowało do sądu wniosek o zmianę sposobu prowadzenia postępowania upadłościowego z likwidacyjnego na układowe. Przekonują, że budowlana spółka gotowa jest sama porozumieć się z wierzycielami i wrócić do rynkowej gry – prowadzi już rozmowy z zagranicznymi inwestorami, w tym ukraińskimi.
O ich powodzeniu sceptycznie wyraża się pełnomocnik Sondej, wskazując na brak konkretów. Z kolei prezes Pawlik żali się na brak oczekiwanej współpracy ze strony syndyka.
– Przez jego postawę straciliśmy np. kontrakt na 10 mln złotych z Can‑Packiem. Jestem jednak pewien, że jeśli dojdzie do zmiany formy upadłości, to odzyskamy pozycję na rynku i po restrukturyzacji zadłużenia zaspokoimy wierzycieli w 30 procentach. Wierzę w nasze szanse, mam na to argumenty i stąd nasz wniosek do sądu…
W ABM Solid podkreślają, że zależy im na pozytywnym, szybkim rozstrzygnięciu i utrzymaniu się na Giełdzie Papierów Wartościowych. Obecność na parkiecie ma potwierdzać wiarygodność spółki i sprzyjać powrotowi do budowlanej działalności. ABM ma w tych zamiarach wielu sojuszników, poparcie dla starań firmy wyrazili m.in. wicemarszałek Roman Ciepiela i prezydent Tarnowa, Ryszard Ścigała. Zwrócił się on do Sądu Rejonowego z prośbą o rozważenie możliwości zmiany opcji upadłościowej na układową, co uznane zostało za bezprecedensową próbę wpłynięcia na decyzję tarnowskiego sądu.
Tarnowskiej spółce nie przysłużył się też opublikowany niedawno na stronach GPW raport z przeglądu księgowego ABM Solid w upadłości likwidacyjnej za rok 2012. W kosztownym audycie sporządzonym przez niezależnych ekspertów negatywnie oceniono działalność kierownictwa firmy.
Zainteresowani uważają, że raport nieprzypadkowo ujrzał światło dzienne właśnie teraz, w przededniu decyzji sądu. Marek Pawlik nie ma wątpliwości, że powstał „na zamówienie pani syndyk” i szkodzi interesom ABM Solid.
– Nie dość, że za przygotowanie tego dokumentu zapłacono ponad 40 tysięcy złotych, to powstał on na potrzeby chwili, żeby zablokować nasze starania o zmianę opcji upadłości – przekonuje prezes firmy.
Z takim zarzutem nie zgadza się pełnomocnik syndyka A. Sondej. Jego zdaniem, wyniki audytu ukazały się zgodnie z prawem, które mówi o obowiązku upublicznienia raportów spółek (kwartalnych i rocznych) notowanych na giełdzie.
– Co trzy miesiące publikowane jest pełne sprawozdanie grupy kapitałowej ABM Solid, musimy to robić i informować o istotnych dla działalności spółki faktach…
Raport wskazuje zaniedbania zarządu firmy, które doprowadziły w ubiegłym roku do blisko 20 milionów złotych strat. A wniosek o ogłoszenie upadłości powinien być, zdaniem ekspertów i syndyka, złożony już w grudniu 2011, a nie w maju ubiegłego roku. Syndyk, na co wskazują jej pełnomocnicy, zdecydowała się prowadzić działalność gospodarczą spółki do końca 2013 roku, na co ma zezwolenie sędziego komisarza. W pierwszej kolejności dokonano weryfikacji umów kontraktowych pod względem rentowności.
– Po ogłoszeniu upadłości było 51 kontraktów, po weryfikacji odstąpiono od siedemnastu, kontynuowane są 34 o wartości ok. 300 mln złotych. Syndyk zawarła też krótkoterminowe kontrakty na kwotę 16 mln zł, realizowane głównie przez wytwórnie konstrukcji stalowych – informuje pełnomocnik Jarosław Kozłowski.
Według bilansu, w dniu ogłoszenia upadłości majątek księgowy ABM Solid wynosił 185 mln złotych, a zobowiązania spółki – 207 mln zł. W trakcie postępowania suma roszczeń urosła do 270 mln zł. Po podliczeniu zobowiązań wobec wszystkich wierzycieli, a jest ich w sumie 1 784, dług szacowany jest na 353 mln złotych. Krzysztof Żyto z kancelarii obsługującej tę upadłość zwraca uwagę na skomplikowane i czasochłonne czynności prawne z tym związane.
– Nakład pracy jest niesamowity i trudno powiedzieć, kiedy dojdziemy do prawomocnej listy wierzytelnosci; według mojej oceny, może to potrwać co najmniej półtora roku.
Tymczasem z każdym miesiącem rosną też koszty samej obsługi postępowania upadłościowego (w tym wynagrodzenia dla pełnomocników i prawników) pokrywane z majątku upadłej firmy. Ile kosztuje ta obsługa i ile zarabiają pełnomocnicy? Odpowiedzi na te pytania sprawiały pewne trudności Andrzejowi Sondejowi, który swoich zarobków nie zdradził – nieoficjalnie mówi się nawet o 60 tysiącach miesięcznie. Ogółem miesięczne koszty postępowania upadłościowego oszacował na ok. 380 tysięcy. Syndyk zaś na swoje jednorazowe honorarium musi poczekać do zamknięcia upadłości.
– Zgodnie z ustawą, ma prawo do wynagrodzenia w wysokości trzech procent wartości masy upadłości, ale nie więcej niż 530 tysięcy złotych brutto – tłumaczy A. Sondej. – Może wydawać się to dużo, ale proszę pamiętać, że syndyk odpowiada za prawidłowe przeprowadzenie postępowania swoim osobistym majątkiem.
Co dalej z ABM Solid, które zatrudnia jeszcze blisko 390 pracowników produkcyjnych? W najbliższych dniach sąd zdecyduje, czy firma może przejść z jednej upadłości w drugą. Tymczasem pełnomocnik Sondej powtarza, że dla syndyka najważniejsze jest zaspokojenie wierzycieli, czyni więc starania, żeby w połowie tego roku doszło do zmiany właściciela upadłej spółki, szczegółów jednak nie ujawnia.
– Prowadzone są rozmowy z inwestorami, ale nie możemy nic więcej powiedzieć. Prowadzona jest restrukturyzacja, ograniczamy koszty – im szybciej to zrobimy, tym lepiej. W przypadku sprzedaży całości nowy właściciel kupi także nazwę i będą wówczas działać dwie firmy ABM Solid. Jedna z nich w upadłości i będzie się zajmować jedynie podziałem pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży majątku i zaspokajaniem wierzycieli…

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o