Dla kogo nie ma pracy i… nie będzie

0
103
REKLAMA

Numerem jeden wśród bezrobotnych są sprzedawcy. To tendencja ogólnokrajowa, a dane z Powiatowego Urzędu Pracy w Tarnowie tylko ją potwierdzają. W tutejszych rejestrach odnotowanych jest 1 282 sprzedawców sklepowych, z czego 1 137 to kobiety. To specyficzny zawód, ponieważ wykonuje go wiele osób, które nie wiążą z nim swojej przyszłości. Dla nich to praca tymczasowa, a duża rotacja w handlu pozwala na jakiś czas gdzieś się „zahaczyć” do czasu znalezienia pracy zgodnej z posiadanym wykształceniem. Za ekspedientkami plasują się kucharze po szkołach zawodowych. To z kolei specyfika Tarnowa i okolic, ponieważ kucharze na krajowej czarnej liście zawodów znajdują się dopiero na ósmym miejscu. Bez pracy pozostaje w regionie 660 kucharzy, w zdecydowanej większości również są to panie. Trzecie miejsce w tym zestawieniu zajmują ślusarze: 440 mężczyzn i 20 kobiet. Zdaniem specjalistów, główny powód, dla którego bezrobocie wśród ślusarzy jest tak duże i to w całej Polsce, to brak zapotrzebowania na tego rodzaju profesję w dużych przedsiębiorstwach, w których zmieniły się urządzenia i technologie produkcji. Poza tym konkurencji z taśmową produkcją nie wytrzymują małe firmy świadczące usługi ślusarskie. A do tego bezrobotni ślusarze są mało mobilni, nie jeżdżą za pracą, wielu nie posiada też specjalistycznych umiejętności obecnie wymaganych przez pracodawców.
Tuż poza tarnowskim podium znaleźli się w liczbie 457 specjaliści do spraw administracji i rozwoju, posiadający wyższe wykształcenie w takich dziedzinach jak np. administracja publiczna czy organizacja usług gastronomicznych, hotelarskich i turystycznych. Kolejne miejsca zajmują: robotnicy wykwalifikowani, reprezentujący branżę mechaniki pojazdowej (430), technicy mechanicy (394), technicy ekonomiści i technicy agrobiznesu (386) oraz krawcy i kuśnierze (281), elektromechanicy i elektromonterzy (266), piekarze i cukiernicy (260).
W rejestrach bezrobotnych jest też wielu murarzy (383) i robotników budowlanych (316), co nie powinno dziwić, bo w minionym roku zbankrutowało w tej branży wiele firm. Poza tym duża część pracowników budowlanych tradycyjnie pracuje w szarej strefie, choćby przy budowie prywatnych domów. W urzędach pracy rejestrują się, by uzyskać dostęp do bezpłatnej opieki zdrowotnej.
Na tarnowskiej liście zawodów najliczniej reprezentowanych wśród bezrobotnych znajdziemy też: ustawiaczy i operatorów obrabiarek do metali (251), dietetyków i żywieniowców (234), fryzjerów (233), pomoce i sprzątaczki biurowe i hotelowe (211), ekonomistów (205), specjalistów do spraw zarządzania i organizacji (189), nauczycieli gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych (188), pedagogów i lektorów języków obcych (134). Osobną grupę stanowią filolodzy i tłumacze (129). Nie brakuje także pracowników obsługi biurowej (180), pracowników administracyjnych (108), techników budownictwa (170), techników rolnictwa (150) i fizjoterapeutów (87). Pracy szuka 65 filozofów, historyków i politologów, i prawie tyle samo specjalistów do spraw ochrony środowiska. Ta lista to wskazówka dla tych, którzy stoją teraz przed wyborem szkoły średniej oraz kierunków studiów.
To również przestroga, ponieważ liczną grupę w rejestrach bezrobotnych stanowią osoby bez zawodu, jest ich obecnie ponad trzy tysiące, mają wykształcenie średnie ogólnokształcące, gimnazjalne lub podstawowe. I marne szanse na jakąkolwiek pracę.
Wśród bezrobotnych najwięcej jest osób w wieku 25 – 34 lat (5 453) oraz 18 – 24 lat (4 860). Zatrudnienia poszukuje prawie 3 340 osób w grupie wiekowej od 35 do 44 lat i niewiele mniej (3 126) w wieku od 45 do 54 lat. Powyżej tej granicy status bezrobotnego posiada prawie 1 600 osób. W tarnowskim regionie bezrobocie nadal rośnie. W ostatnim miesiącu rejestry zwiększyły się o 232 nowe osoby. W samym Tarnowie w lutym było 6 541 bezrobotnych, a w powiecie 11 844.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o