Drożyzna zaskoczy w tym roku

0
208
Według danych ogólnopolskich, statystyczne gospodarstwo domowe wydaje na swoje utrzymanie prawie 1,6 tys. zł, a do tego dolicza się jeszcze koszty prądu, komunikacji miejskiej, telekomunikacji czy telewizji kablowej
REKLAMA

W ciągu ostatnich trzech lat – biorąc pod uwagę wszelkiego rodzaju opłaty – najszybciej drożały koszty utrzymania mieszkań. Wiele wskazuje na to, że tak będzie również w najbliższej perspektywie. Członkowie Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, największej w 100-tysięcznym mieście, już otrzymali informacje o zbliżających się podwyżkach. Od czerwca będzie drożej, średnio o 17 groszy miesięcznie w przeliczeniu na każdy metr kwadratowy powierzchni lokalu. Ale uwaga: mowa tylko o opłatach z tytułu tzw. eksploatacji podstawowej, zależnych od spółdzielni.
W uzasadnieniu przedstawionym mieszkańcom zarząd TSM pisze o podwyższeniu ustawowego minimalnego wynagrodzenia dla niektórych pracowników spółdzielni, wzroście cen materiałów niezbędnych przy naprawach i konserwacji, droższych środkach czystości, potrzebnych do utrzymania porządku na klatkach schodowych czy wzroście stawek podatku od nieruchomości.

REKLAMA

Grosz do grosza
Druga co do wielkości spółdzielnia mieszkaniowa w Tarnowie – „Jaskółka” – również planuje podwyżki.
– Każdy budynek u nas rozliczany jest indywidualnie, dlatego tylko w przybliżeniu mogę podać, że podwyżka wyniesie średnio w granicach 10 groszy za metr kwadratowy mieszkania – mówi Roman Kusek, prezes „Jaskółki”. Uzasadnienie zmian jest podobne, jak w przypadku TSM.Dobre wiadomości dotarły do lokatorów 2,5 tys. mieszkań komunalnych i socjalnych pozostających w zarządzie MZB. Stawki czynszu lokali na razie pozostają te same. To istotna informacja, gdyż w tym przypadku chodzi najczęściej o rodziny o szczególnie niskich dochodach.O ile tak zwane opłaty eksploatacyjne, o których mowa wyżej, nie mają zasadniczego wpływu na budżety domowe, choć dla wielu liczy się każda złotówka, o tyle inne opłaty, już od zarządców budynków niezależne, mocno nadwyrężają nasze portfele. Jak już wiadomo, od kwietnia podniesione zostaną ceny wywozu śmieci z 8,50 do 11 zł od osoby w przypadku odpadów posegregowanych. Tak więc czteroosobowa rodzina zapłaci 6 zł więcej w ciągu miesiąca.

Uciekają pieniądze
Wiadomo również, że najprawdopodobniej za kilka miesięcy podrożeje także ciepło, nie wiadomo natomiast, o ile. Branża ciepłownicza w kraju od pewnego czasu alarmuje o szybko rosnących kosztach, zwłaszcza cen węgla. W ubiegłym roku podrożał on o 22 procent.
– Szukamy sposobów, by wydatki na ciepło systemowe ograniczyć, a mam na myśli nie tylko termomodernizację bloków, która jest już na ukończeniu – mówi prezes Kusek. – Zastanawiamy się nad przebudową instalacji ciepłej wody w kilkunastu budynkach na Osiedlu Zielonym. Obecnie przebiega ona w sąsiedztwie tuneli wentylacyjnych i są spore straty. Uciekają pieniądze. W budynkach, w których taką instalację zbudowaliśmy od podstaw, płaci się przeciętnie o około 9 zł za metr sześc. wody mniej.Droższa w Tarnowie będzie także woda dostarczana przez spółkę wodociągową.– Podwyżki będą niewielkie – uspokaja Tadeusz Rzepecki, prezes Tarnowskich Wodociągów. – W ramach ustalonej trzy lata temu taryfy, ceny w tym roku będą wyższe o 2 – 2,5 procent, to jest nieco ponad 20 groszy na metrze sześciennym. Woda w Tarnowie wciąż należy do tańszych w kraju.
Regularnie w górę pnie się gaz ziemny, co także przekłada się na wysokość rachunków. W ciągu ostatnich kilku lat podrożał on o ponad 70 procent.

Duża niewiadoma
Nie ma badań, które określałyby, ile pieniędzy w ciągu miesiąca wydaje na swoje utrzymanie statystyczne gospodarstwo domowe w Tarnowie. Według danych ogólnopolskich, w kraju średnia ta wynosi już prawie 1,6 tys. zł, a do tego dolicza się jeszcze koszty prądu, komunikacji miejskiej, telekomunikacji czy telewizji kablowej. Trzy lata temu dla opłacenia rachunków domowych wystarczał niespełna tysiąc złotych, a więc wzrost kosztów utrzymania jest zdecydowanie wyższy od wzrostu płac.
W Polsce powoli wyodrębnia się dość liczna grupa, która biednieje najprędzej. Oprócz emerytów i rencistów są to rodziny, które nie korzystają ze świadczeń 500 plus, ani też nie mogą liczyć na podwyżki poborów w swoich miejscach pracy. Jednocześnie grupa ta jako podatnicy finansuje wszelkie dodatkowe świadczenia, z których korzystają uprawnione do tego kręgi społeczeństwa.
Taniej nie będzie. Dużą niewiadomą wciąż są przyszłe ceny energii elektrycznej, zamrożone przez rząd w roku wyborczym. Nowe taryfy przełożą się nie tylko na wysokość rachunków dla odbiorców indywidualnych, ale również na ceny innych mediów. Według raportu Krajowego Rejestru Długów, już teraz dla 70 proc. Polaków koszty życia w kraju są wysokie lub bardzo wysokie, choć 25 proc. z nich uważa je za normalne.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o