Inwestycje z problemami w tle

0
26
Najbardziej klasycznym przykładem inwestycji nie do końca przemyślanych, kiepsko nadzorowanych i fatalnie wykonanych jest remont ul. Krakowskiej, zwany przez tarnowian „najdłuższym remontem współczesnej Europy”, który praktycznie nieprzerwanie trwa od kwietnia 2011 roku i jeszcze potrwa | fot. archiwum

Poniżej przedstawiamy tylko kilka inwestycji, które pokazują, że lepiej zastanowić się dwa razy, zanim wbije się pierwszą łopatę.

Przejście podziemne pod ul. Mickiewicza
Pierwotny koszt: 1,5 mln zł; ostateczny koszt: ponad 5 mln zł, termin oddania grudzień 2010 roku.
Nie jest specjalnie uczęszczane przez mieszkańców. Ci często omijają je, przebiegając przez jezdnię – miesiąc temu w tym miejscu potrącono kobietę. Stanowi też spore utrudnienie dla osób starszych, seniorów i niepełnosprawnych. Windy w przeszłości bardzo często były niesprawne, są także dosyć ciasne i trudno wjechać do środka np. wózkiem inwalidzkim.

Kosmiczna Fontanna na skwerze Ks. J. Popiełuszki
Koszt budowy: ponad 1 mln zł, termin oddania: wiosna 2011 roku – sześć miesięcy opóźnienia.
Od początku nie działała tak, jak powinna: kule nie kręcą się, niesprawna notorycznie jest instalacja wodna. Powodem tych problemów miały być między innymi szczury, które przegryzały infrastrukturę. Mimo ponad 6 lat od oddania inwestycji wciąż nie działa tak pierwotnie planowano. Trudno oprzeć się wrażeniu, że do Kosmicznej Fontanny „nikt już nie ma siły”.

Remont ul. Krakowskiej
Koszt pierwszego remontu: prawie 8 mln zł (UE 3 mln zł), termin oddania: wiosna 2012 roku (dziewięć miesięcy opóźnienia). Ponowny remont: wiosna 2017 roku, koszt prawie 5 mln zł.
W ciągu pięciu lat ulica Krakowska przeszła kilkanaście drobnych i większych remontów, które miały naprawić usterki powstałe w 2012 roku. Niestety nie udało się. Ekspertyza wykazała, że jedyne lekarstwo to wymiana całej kostki położonej na jezdni. Przyczyną usterek była kiepska podbudowa i zbyt niskie temperatury w czasie, gdy robiono remont. Kostka na całej długości kruszyła się i wypadała. Sprawą remontu Krakowskiej zainteresowała się prokuratura. Tarnowski magistrat procesuje się z wykonawcą pierwotnego remontu i żąda około 2 milionów złotych odszkodowania. Proces trwa. Drugi remont miał zakończyć się w listopadzie, ale pogoda nie pozwoliła na wykonanie wszystkich prac. Będą kontynuowane wiosną 2018 roku.

Boisko przy ul. Westerplatte
Termin oddania: wiosna 2010 roku, koszt: 170 tys. zł, ponowny remont w 2015 roku, koszt: 300 tys. zł.
Z tej inwestycji śmiała się cała Polska. Projekt zakładał powstanie boiska do koszykówki. Boisko powstało, zamontowano kosze i… wysiano trawę. Zdaniem magistratu miało być to „boisko do gry w kosza bez możliwości odbijania”. Dopiero po pięciu latach obiekt doczekał się normalnej nawierzchni.


Budowa aquaparku przy ul. Piłsudskiego
Termin oddania: jesień 2010 roku, koszt: 11,2 mln zł (UE 4,5 mln zł).
Usterki pojawiły się już pierwszego dnia po otwarciu – trzeba było wymienić jedną ze zjeżdżalni – zagrażała bezpieczeństwu. Kilka dni potem zepsuła się „sztuczna rzeka” i elementy sauny fińskiej. Klienci narzekali na niskie temperatury powietrza i wody. Nie brakowało też głosów, że należało dołożyć środków i wybudować aquapark z prawdziwego zdarzenia, bo ten jedynie „udaje aquapark”. Od czasu oddania obiekt zdążył przejść już wiele drobnych napraw i remontów.

Dom Sportu w Mościcach
Termin oddania: wiosna 2015 roku (opóźnienie trzy miesiące), koszt: 10 mln zł (UE 2 mln zł).
Remont w kilkudziesięcioletnim obiekcie spowodował konieczność wykonania dodatkowych prac, które nie były przewidziane w projekcie. Efekt nie zadowolił wszystkich. Zdaniem działaczy sportowych z Mościc to po prostu bubel, który raz po raz ujawnia coraz to nowe usterki. Pod znakiem zapytania stoi także jakość wykonanych prac. Błędem było budowanie obiektu na ruinach poprzedniego. Obiekt kilkukrotnie był zamykany z powodu napraw i awarii instalacji wodnej basenu – urządzenia mające czyścić wodę z bakterii nie działały prawidłowo.

Remont hali przy ul. Gumniskiej
Termin oddania: jesień 2017 roku, koszt: 2,6 mln zł.
Kolejny obiekt z poprzedniej epoki, który jest „reanimowany”. Podczas prac pojawiły się niespodzianki w postaci nieprzewidzianego remontu kanalizacji. Obecnie hala jest wyremontowana tylko w połowie. Dokończyć trzeba wnętrze (parkiet, widownia, hole, szatnia). Drugi etap remontu pochłonie co najmniej 1,5 mln zł. Prace mają zakończyć się do końca 2018 roku. Nie brakuje głosów, że magistrat powinien zbudować halę od zera.

Remont Teatru im. L. Solskiego
Termin oddania: wiosna 2011 roku (opóźnienie sześć miesięcy), koszt ok. 17 mln zł (planowano: 12,8 mln, UE: ok 8 mln zł).
Kilkakrotnie odkładano termin oddania budynku do użytku. Znacznie wzrosły także koszty prac. Dodatkowych wzmocnień wymagały fundamenty obiektu. Zamiast połowy wymieniono cały dach. W związku z tymi wydatkami oszczędności poszukano, nie instalując klimatyzacji. Tuż po otwarciu obiektu okazało się, że to wielki błąd, którego naprawa kosztowała kolejne 300 tys. zł. W 2011 roku nie wykonano remontu zaplecza – inwestycję rozpoczęto w tym roku, zakończy się w roku 2018. Jej koszt wynosi 6,5 mln zł (UE 1,8 mln zł).


Łącznik autostradowy A4 z drogą wojewódzką 977
Termin oddania: wiosna 2012 roku (pierwotnie planowano na rok 2010), koszt: 40 mln zł.
Okazało się, że przed rozpoczęciem przetargów doszło do zmowy cenowej pomiędzy wykonawcami. Ostatecznie zaproponowano kwotę 40 mln zł, którą miasto przyjęło. Postępowanie wygrała firma Strabag, wycofali się inni oferenci. Dokładna analiza wykazała, że ten odcinek można było wykonać za mniej niż 15 mln zł. I rzeczywiście tak się stało. Resztę pieniędzy podzieliły między sobą firmy, które zawarły zmowę. Rok temu miasto wywalczyło od wykonawcy zwrot 32 mln złotych w ramach odszkodowania.

Stadion lekkoatletyczny przy ul. Piłsudskiego
Termin oddania: lato 2017 roku, koszt 8,6 mln zł (dotacja MEN 1 mln zł).
Miał być to pierwszy profesjonalny stadion lekkoatletyczny w Tarnowie, ale… nie jest. Okazało się, że do pełni szczęścia brakuje dwóch torów na bieżni, a to ostatecznie przekreśla możliwość organizacji przez miasto zmagań lekkoatletycznych wyższej rangi niż… zawody szkolne. Pełne dostosowanie obiektu wymagałoby dodatkowego wkładu w wysokości ok. 1,5 mln zł. Miasto zdecydowało się więc na uboższą wersję.

Boisko przy ul. Wojska Polskiego
Termin oddania: czerwiec 2017 roku (trzy miesiące opóźnienia), koszt: ok. 3,5 mln zł (planowany 2,5 mln zł).
Oddane z opóźnieniem, głównie z powodu aury, co powodowało brak możliwości wjechania na teren ciężkiego sprzętu. Początkowo planowano, że obiekt będzie miał nawierzchnię trawiastą, z tego pomysłu szybko zrezygnowano na rzecz sztucznej. Miał być to pierwszy pełnowymiarowy obiekt, ale podobnie jak w przypadku inwestycji przy ul. Piłsudskiego, plan nie wypalił. Spełnia wymagania, ale tylko w przypadku rozgrywek dzieci i młodzieży, dla seniorów jest za małe.

Hala „Jaskółka” w Mościcach
Termin oddania: jesień 2018 roku (opóźnienie nieznane, ale pewnie będzie), koszt: ponad 50 mln zł.
Zaraz po rozpoczęciu prac okazało się, że remont będzie znacznie droższy, niż zakładano. Powód – nieplanowane prace. Ich koszt już teraz przekracza milion złotych, choć to dopiero faza wstępna budowy. O dwa miesiące wydłużą się też prace. Z tygodnia na tydzień przybywa krytyków tej inwestycji, którzy podobnie jak w kilku poprzednich twierdzą, że reanimacja „socjalistycznego obiektu” to jednocześnie katastrofa finansowa. Co więcej, na budowę hali miasto nie otrzymało nawet złotówki wsparcia zewnętrznego.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o