Kiedy odwrócimy tabelę… tarnowskie na czele

0
361
Laureaci XV Rankingu Samorządów "Rzeczpospolitej" | fot. Rzeczpospolita.pl
REKLAMA

Kilka tygodni temu światło dziennie ujrzały wyniki tegorocznej edycji ogólnopolskiego „rankingu samorządów”, organizowanego przez gazetę Rzeczpospolita. Wyniki jak co roku zaprezentowane zostały w trzech kategoriach: miasta na prawach powiatu, pozostałe miasta i gminy miejsko‑wiejskie oraz gminy wiejskie. Analizowanych było 50 wskaźników dotyczących polityki finansowej, jakości życia, wspierania aktywności obywatelskiej, polityki środowiskowej oraz jakości zarządzania urzędem. Jak w tym rankingu wypadł subregion tarnowski? Ogólnie rzecz biorąc słabo, choć są pojedyncze wyjątki.

REKLAMA

Jak wyglądały zasady punktacji?
Analizowane wskaźniki pogrupowane zostały w cztery kategorie tematyczne („trwałość ekonomiczna i finansowa”, „trwałość społeczna”, „trwałość środowiskowa” oraz „jakość zarządzania i współpraca”), w ramach których każda gmina otrzymywała punkty, jakie następnie sumowano w celu otrzymania ostatecznego wyniku. Łącznie każda gmina mogła uzyskać maksymalnie 100 punktów (102 w przypadku miast na prawach powiatu). Podobnie jak w roku ubiegłym żadna z gmin w zestawieniu nawet nie zbliżyła się do tych wartości punktowych, warto jednak podkreślić, że zdecydowana większość z nich zanotowała zauważalny progres.
Nie inaczej było w przypadku przeważającej większości gmin z naszego subregionu. Niestety ich punktowy progres w większości przypadków (choć były wyjątki, o czym w dalszej części) nie przełożył się na poprawę miejsc rankingowych. Stało się tak, ponieważ na tle ogólnokrajowego trendu przyrost ten wcale nie wyglądał imponująco.

Tarnów na 7 miejscu… od końca
W zestawieniu obejmującym 65 miast na prawach powiatu najlepszy wynik uzyskały Sopot (49 pkt.), Rybnik (46,95 pkt.) oraz Zielona Góra (45,56 pkt.). Z małopolskich miast najwyższe 8. miejsce zajął Nowy Sącz (43,81 pkt.), na 12. miejscu uplasował się Kraków (42,27 pkt.). Tarnów z wynikiem 21,25 pkt. zajął dopiero pozycję 58., czyli siódmą od końca, a wynik ten oznaczał spadek aż o 19 pozycji względem roku ubiegłego.
Analizując dokładniej wyniki Tarnowa w poszczególnych kategoriach można zauważyć, że właściwie w każdej z nich stolica naszego subregionu znajdowała się w ogonie stawki, najgorzej zaś wypadła w kategoriach „trwałość ekonomiczno‑finansowa” oraz „jakość zarządzania i współpraca”.

W pierwszej setce Dąbrowa Tarnowska i Radłów, Ciężkowice czerwoną latarnią
W grupie obejmującej pozostałe 864 miasta, wraz z gminami miejsko‑wiejskimi, miejsca w pierwszej setce uzyskały Dąbrowa Tarnowska – 90. miejsce (20,45 pkt.) oraz Radłów – 98. miejsce (20,01 pkt.). Co ciekawe, dla obydwu miast oznaczało to awans względem roku ubiegłego o ponad 400 miejsc. To może robić wrażenie, niemniej warto pamiętać, że od najlepszej trójki zestawienia, czyli Morawicy (36,38 pkt.), Podkowy Leśnej (33,99 pkt.) i Puław (32,27 pkt.) Dąbrowa Tarnowska i Radłów są punktowo o ponad 40% gorsze.
Analizując dogłębnie przypadki Dąbrowy i Radłowa w przypadku tej pierwszej wyniki w większości kategorii były co najmniej przyzwoite, a najmocniejszą stroną okazała się kategoria „jakość zarządzania i współpraca” (22. miejsce). Niestety piętą achillesową Dąbrowy okazała się być ostatnia kategoria „trwałość ekonomiczna i finansowa”, w której uplasowała się pod koniec stawki.
Nieco odmiennie wyglądała sytuacja Radłowa, w przypadku którego różnice pomiędzy wynikami uzyskanymi w poszczególnych kategoriach nie były aż tak drastyczne. Swój najlepszy wynik Radłów uzyskał w kategorii „trwałość społeczna” (66. miejsce), a najsłabszy podobnie jak Dąbrowa Tarnowska w kategorii „trwałość ekonomiczno‑finansowa” (390 miejsce).
Na drugim biegunie zestawienia znalazły się pozostałe miasta naszego subregionu. Uplasowały się one solidarnie w jego dolnej połowie, a większość z nich nie osiągnęło nawet pułapu 10 pkt. Na domiar złego aż cztery z nich: Czchów, Brzesko, Szczucin i Ciężkowice znalazły się w ostatniej setce rankingu, przy czym to właśnie Ciężkowice zajęły wstydliwe ostatnie 864. miejsce z wynikiem 5,17 pkt. w każdej z kategorii, notując jedne z najsłabszych wyników. Nie można także nie zauważyć znaczącego spadku, jaki zanotowały Ryglice. Z zajętej w roku ubiegłym pozycji 262. spadły aż na pozycję 648., na co wpływ mogły mieć bardzo słabe wyniki osiągnięte w kategoriach „trwałość społeczna” oraz „trwałość ekonomiczno‑finansowa”.

Widoczny awans Wierzchosławic, Skrzyszowa, Gnojnika i… mizeria pozostałych
W kategorii obejmującej 1548 gmin wiejskich większość gmin z naszego subregionu uplasowała się na lokatach w środku stawki. Niestety nie jest to efektem przyzwoitych wyników punktowych, a sporych różnic pomiędzy wąską czołówką a pozostałą mocno wyrównaną dolną częścią zestawienia. Na plus wybijają się Wierzchosławice, Skrzyszów i Gnojnik, które to zajęły miejsca w pierwszej setce, awansując względem ubiegłego roku o ponad 400 pozycji. Największy awans z pozycji 532. na 40. zanotowały Wierzchosławice (20,76 pkt.). Zbliżone do Wierzchosławic wyniki uzyskały także Gnojnik – 60. miejsce (19,18 pkt.) oraz Skrzyszów – 61. miejsce (19,12 pkt). Niestety w porównaniu z pierwszą trójką zestawienia, czyli Wielką Wsią k. Krakowa (29,81 pkt.), Strawczynem (28,25 pkt.) oraz Wisznicami (27,28 pkt.) wyniki punktowe osiągnięte przez najlepszą trójkę z naszego subregionu są o prawie 40% słabsze.
Przyjrzyjmy się zatem bliżej wynikom Wierzchosławic, Skrzyszowa i Gnojnika. Najmocniejszą stroną Wierzchosławic okazała się być kategoria „jakość zarządzania i współpraca” (10. miejsce). Także wyniki w kategoriach „trwałość społeczna” i „trwałość środowiskowa” plasowały tę gminę w najlepszej 35‑tce. Niestety, jak powszechnie wiadomo, dużym problemem Wierzchosławic są finanse, co również objawiło się w rankingu, gdzie w kategorii „trwałość ekonomiczno‑finansowa” znalazły się one pod koniec stawki (1398 miejsce).
W przypadku Gnojnika najmocniejszą stroną okazała się być kategoria „trwałość społeczna” (48. miejsce), zaś najsłabszą „trwałość ekonomiczno‑finansowa” (417 miejsce).
Dla Skrzyszowa najmocniejszą stroną okazała się być kategoria „trwałość środowiskowa”, w której gmina zajęła (22 miejsce), najsłabszą – podobnie jak u poprzedników – kategoria „trwałość ekonomiczno‑finansowa” (499 miejsce).
Niestety spośród pozostałych gmin naszego subregionu minimum 10 punktów uzyskały jeszcze tylko gmina Szerzyny – 322. miejsce (11,27 pkt.) oraz gmina Tarnów – 545. miejsce (10.09 pkt.). Pozostałe gminy nie były w stanie osiągnąć nawet tej granicy, plasując się w mizerii przeciętności polskich gmin wiejskich. W ostatniej setce rankingu znalazły się dwie gminy z naszego terenu: Gręboszów – miejsce 1479. (5,97 pkt.) oraz piętnasty od końca Borzęcin – miejsce 1533. (5,37 pkt.), które we wszystkich kategoriach za wyjątkiem kategorii „trwałość społeczna” zajęły lokaty pod koniec stawki. Na uwagę zasługuje także dramatyczny spadek Szczurowej, która z miejsca w pierwszej setce (52. miejsce) w roku ubiegłym poszybowała aż na miejsce 731., przy czym dosyć słabe wyniki uzyskała ona we wszystkich kategoriach.

ranking samorzadow tabela

Podsumowanie
Gdyby uśrednić wyniki wszystkich gmin z subregionu tarnowskiego okazuje się, że wypada on bardzo słabo w każdej kategorii. Najgorzej wypadamy w kategorii „trwałość środowiskowa” – 1,68 pkt na 26 punktów możliwych (lub 28 pkt. możliwych w przypadku miast na prawach powiatu), nieco lepiej, ale nadal bardzo mizernie wypadamy w kategoriach „trwałość ekonomiczno‑finansowa” – 3,20 pkt. na 30 pkt. możliwych, oraz w kategorii „trwałość społeczna” – 4,15 pkt. na 34 pkt. możliwe.
Względnie najlepiej wypadamy w kategorii „jakość zarządzania i współpraca”, jednak ciągle jest to wynik zatrważająco słaby – 1,6 pkt. na 10 pkt. możliwych. Na tym tle cieszą wyniki Wierzchosławic, Skrzyszowa, Dąbrowy Tarnowskiej, Gnojnika czy Radłowa (oby te tendencje okazały się stałe), choć należy pamiętać, że także i tym samorządom sporo jeszcze brakuje do najlepszych. Można jednak uczciwie stwierdzić, że są to takie światełka w tunelu, które mogą stanowić inspirację dla innych samorządów, pokazując, że „można”. Oczywiście, aby móc z ich wyników wyciągnąć jakieś konkretne wnioski należy poczekać do kolejnych rankingów, które pokażą na ile był to jednostkowy wyskok, a na ile efekt przemyślanej polityki poprawy zarządzania gminą. Niestety wyniki pozostałych samorządów z subregionu tarnowskiego nie napawają optymizmem. Miejsca pod koniec stawki, czy wyniki poniżej 10 punktów na 100 możliwych, jakie osiągnęła znaczna ich część, mówią same za siebie. Pokazuje to, jak wiele jest jeszcze do zrobienia w kwestii poprawy zarządzania naszymi małymi ojczyznami. Włodarze gmin powinni zawsze pamiętać, że kiedy ich gmina kroczy podczas gdy inne biegną, to zostaje coraz bardziej w tyle. Wyborcy natomiast nie powinni zadowalać się polityką „ciepłej wody w kranie”, czy „zbudowania pięknego chodnika”, ale wymagać od wybieranych przez siebie przedstawicieli konsekwentnie realizowanej, odważnej i dalekosiężnej wizji rozwoju, bo tylko w taki sposób gmina może uzyskiwać przewagi tak istotne w dobie ciągłej konkurencji między samorządami. Niestety, częstokroć tej wizji w naszych samorządach brakuje.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o