Komu, komu komunalne…?

0
217
REKLAMA

Z jednej strony rząd zamierza zaostrzyć przepisy dla lokatorów mieszkań komunalnych, z drugiej coraz więcej gmin deklaruje, że nie będzie już sprzedawać lokali za ułamek ich wartości, czyli z 90‑procentowym upustem.
Ministerialny projekt zakłada, że gminy będą miały obowiązek zawierać umowy najmu maksymalnie na pięć lat. Potem będą sprawdzać, czy dochody najemców nie wzrosły i czy wciąż mają oni uprawnienia do mieszkania komunalnego. Ma zniknąć możliwość dziedziczenia mieszkań w przypadku śmierci głównego lokatora.
Obecnie raz otrzymany komunalny lokal można zajmować w zasadzie bez końca, wystarczy nie zalegać z czynszem. Do tego gminy często pozwalają na wykup z dużą bonifikatą, robiąc prezent lokatorom. Te czasy już się kończą. Ograniczenie taniego wykupu samorządy tłumaczą między innymi tym, że muszą mieć własne lokale dla mniej zamożnych obywateli.
Aktualnie w budynkach komunalnych w Tarnowie, będących w stu procentach własnością miejską, jest 995 mieszkań, w tym 279 socjalnych, natomiast w budynkach wspólnot mieszkaniowych jest 1 868 mieszkań, w tym 41 socjalnych. W tych pierwszych wstrzymana została sprzedaż lokali mieszkalnych. – Miasto musi dysponować odpowiednią pulą mieszkań komunalnych, w przypadku Tarnowa ta liczba powinna sięgać tysiąca i ten zasób nie powinien się już zmniejszać – twierdzi Janusz Galas, wiceprezes Miejskiego Zarządu Budynków w Tarnowie. Odzyskanie przez miasto lokalu komunalnego jest obecnie możliwe w momencie śmierci osoby samotnej, czyli bardzo rzadko, bo w większości przypadków mieszkanie dziedziczą zameldowane w nim dzieci czy wnuki albo jest ono już wykupione przez dotychczasowego najemcę.
– Lawina wniosków dotyczących wykupu mieszkań komunalnych spłynęła do urzędu w 2008 roku, czyli po podjęciu przez radę miasta uchwały o 90‑procentowej bonifikacie – mówi Marek Idzkiewicz, dyrektor Wydział Geodezji i Nieruchomości Urzędu Miasta Tarnowa. – Wtedy wniosków pojawiło się ponad 500, jednak z każdym rokiem ich liczba malała. W 2009 r. niespełna 400 osób chciało wykupić mieszkanie komunalne, w 2010 r. już tylko 150. Sytuacji nie zmieniła nawet zapowiedź zmniejszenia bonifikaty z 90 do 65 procent – uchwałę w tej sprawie podjęto z końcem czerwca tego roku. Jednak wszyscy ci, którzy do tego czasu złożyli wnioski, skorzystają jeszcze ze starej zniżki. Ustalono także, że zbywane nie mogą być lokale w budynkach mieszkalnych, oddanych do użytkowania po 1990 r. Jest ich niewiele, ale w tym roku dojdzie kolejny – po modernizacji przy ul. Pszennej. Przygotowywana jest także dokumentacja budynku komunalnego przy ul. Konnej.
Wnioski o wykup są bardzo długo realizowane, głównie ze względu na ustalony limit dopuszczający do sprzedaży około 150 mieszkań komunalnych rocznie. Dlatego dopiero w tym roku zakończono realizację wniosków z roku 2008. Aktualnie średnia cena rynkowa jednego metra kwadratowego mieszkania komunalnego wynosi w Tarnowie 3 tys. zł. Po zastosowaniu 90‑procentowej bonifikaty spada do 300 zł, a po wprowadzeniu bonifikaty 65‑ procentowej będzie sięgała około 1050 zł. Ponieważ zapowiedź zmniejszenia bonifikaty nie spowodowała kolejnej lawiny wniosków, można sądzić, że ci, którym bardzo zależało, już mają tę procedurę za sobą, a ci, których nie stać, a chcieliby, muszą uzbierać znacznie więcej pieniądzy, niż początkowo sądzili. – Obecnie nie leży w interesie miasta sprzedaż mieszkań komunalnych za wszelką cenę – dodaje Marek Idzkiewicz. – Tym bardziej że mają zmienić się odgórne przepisy, które nadal stanowią dla nas pewną niewiadomą.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o