Kryzys dokuczył także „Azotom”

0
114
azoty3
REKLAMA

W zgromadzonych w raporcie finansowym spółki informacjach za rok 2012 tylko jeden wskaźnik – spośród wielu podstawowych – wyróżnia się zdecydowanie na korzyść. W 2012 r. przychody GK Azoty ze sprzedaży wyniosły 7 mld 98 mln 735 tys. zł., gdy w roku 2011 była to kwota 5 mld 38 mln 29 tys. zł. Zapewne wpływ na tak znaczną odmianę miało przejęcie pod skrzydła Grupy Zakładów Azotowych w Puławach.
Inne wskaźniki – w porównaniu z 2011 r. – są gorsze. Dotyczy to zysku ze sprzedaży (991 mln w ub. roku i ok. 1,2 mld zł w 2011 r.), zysku na działalności operacyjnej (odpowiednio 371,7 mln i 581,3 mln zł), zysku netto (315,3 mln i 498,9 mln zł) czy całkowitych dochodów ogółem (347,4 mln i 505,7 mln zł). W ciągu roku zmniejszył się też podstawowy zysk na jedną akcję – z 9,45 na 4,59 zł.
Czy w tej sytuacji rok 2012 był na pewno dla „Azotów” udany, jak przekonuje zarząd?
– Tak – odpowiada Hanna Węglewska, rzeczniczka prasowa GK Azoty z siedzibą w Tarnowie. – Wskaźniki w porównaniu z 2011 r. były trochę gorsze, ale warto pamiętać, że rok 2011 był wyjątkowo udany dla całej branży chemicznej. Grupa Azoty osiągnęła wtedy rekordowe wyniki, co spółka już wówczas podkreślała.
Wynika z tego, że rok 2012 był dla „Azotów” dobry, jeśli się uwzględni kryzys ekonomiczny. Przytoczone na początku wskaźniki dają obraz skutków tego kryzysu dla Grupy Kapitałowej.– Uważamy, że Grupa osiągnęła dobre wyniki w odniesieniu do sytuacji, w jakiej przyszło jej prowadzić działalność biznesową – przyznaje Hanna Węglewska. – Miniony rok był trudny dla wszystkich podmiotów działających w warunkach kryzysu gospodarczego.
Wydaje się, że największym ubiegłorocznym osiągnięciem „Azotów” było niedopuszczenie do wrogiego przejęcia spółki przez rosyjski koncern Acron. Sytuacją zaniepokojona była załoga – na skutek możliwych zmian w samym Tarnowie mogłoby stracić pracę 300‑400 osób. „Azoty” obroniły się wezwaniem do sprzedaży akcji ZA Puławy, z którymi potem się połączyły.
Jerzy Marciniak, prezes zarządu Grupy Azoty, w specjalnym liście do akcjonariuszy stwierdził, że rok 2012 był dla spółek Grupy rokiem przełomowym. Pozytywnie ocenia on także efekty konsolidacji, zwłaszcza w odniesieniu do Puław. Jego zdaniem, aktywa spółek wzrosły, ograniczeniu będą ulegać koszty zakupu surowców, logistyki, transportu i promocji.
Mimo że kryzys wciąż trwa, „Azoty” patrzą w przyszłość z optymizmem.
– Z perspektywy dwóch lat, które minęły, oceniamy pozytywnie nie tylko wyniki osiągnięte przez Grupę w 2012 r., ale również jej perspektywy rozwojowe – mówi rzeczniczka firmy. – W minionych latach udało się zbudować potencjał Grupy, co daje podstawy do stabilnego rozwoju, a także dobrze rokuje, by przychody i zyski firmy wzrastały w tym roku i w następnych latach.
Grupa Azoty zatrudnia ponad 8 tys. osób, w dominującej spółce tarnowskiej – 4 tysiące.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o