Kto zarobi najwięcej?

0
71
8 500 zł pensji czeka na kierowcę kategorii C+E ze znajomością języka angielskiego lub niemieckiego, który zgłosi się do tarnowskiego pośredniaka
REKLAMA

– Gdyby pani rozmawiała ze mną w ubiegłym roku, to generalnie pracodawcy oferowali najniższą pensję. Prawie każdy startował wtedy od tego poziomu. Fakt, pracodawcy mówili: zobaczymy, jak pracownik się sprawdzi, to jest możliwość podniesienia zarobków. Teraz coraz rzadziej proponują minimalne wynagrodzenie miesięczne, które aktualnie wynosi 2 250 złotych brutto, godzinowe – 14 złotych i 70 groszy. Stawki podnoszą różnie, czasem tylko o sto czy dwieście złotych, to nie są kokosy, ale zawsze ciut więcej – mówi Iwona Stadnik, naczelnik Wydziału Pośrednictwa Pracy Powiatowego Urzędu Pracy w Tarnowie.
W tarnowskim urzędzie jest zarejestrowanych obecnie 8 200 bezrobotnych. Od początku tego roku wpłynęło do PUP 347 ofert zatrudnienia, na początku lutego wolnych miejsc pracy było 208.
Najniższa pensja proponowana jest osobom gotowym podjąć pracę między innymi: portiera i równocześnie pracownika gospodarczego (plus dodatek za godziny nocne) oraz pracownika budowlanego. W tych przypadkach poziom wykształcenia jest bez znaczenia, wystarczy, że kandydat będzie chętny do pracy. Ale oferty z minimalną pensją dotyczą też: fizjoterapeuty, kasjera‑sprzedawcy, terapeuty zajęciowego, pracownika biurowego, sprzątaczki biurowej, lakiernika samochodowego czy kosmetyczki od stylizacji paznokci i makijażu. Kasjerowi – magazynierowi proponuje się 2 300 zł (wszystkie kwoty brutto), tyle samo informatykowi – serwisantowi systemów Linux i nauczycielowi edukacji wczesnoszkolnej w niepublicznej placówce. Więcej o 100 zł zarobić może sprzedawca na stoisku mięsnym, a nauczyciel wspomagający w niepublicznym przedszkolu dostanie 2 760, zaś pracownik administracyjny z bardzo dobrą znajomością języka angielskiego – 3 000 zł.
– To niekoniecznie jest tak, że im wyższa pensja, tym szybciej można znaleźć kandydata do pracy – tłumaczy Iwona Stadnik. – Często wyższe wynagrodzenie wiąże się z wyższymi wymaganiami ze strony pracodawcy, trzeba mieć dodatkowe uprawnienia. Na przykład kierownik produkcji zarobi 5 065 zł, ale pracodawca oprócz wyższego wykształcenia wymaga między innymi biegłej znajomości czytania dokumentacji technicznej, znajomości programu AutoCAD, umiejętności kosztorysowania, zdolności do pracy na wysokości, dyspozycyjności i pozyskiwania klientów. Monter urządzeń solarych i sanitarnych zarobi podobnie – 5 000 zł plus płatne nadgodziny, ale musi znać się na hydraulice i nie mieć przeciwwskazań do pracy na wysokości.
– Zdarzają się spore różnice w proponowanych kwotach, mamy cukiernika, któremu jeden pracodawca daje 2 250 złotych miesięcznie, a drugi – 3 500 złotych – dodaje naczelniczka. – Oferty sięgające ośmiu – dziesięciu tysięcy złotych najczęściej wiążą się z wyjazdami w delegacje, z pracą za granicą. Pensja jest kusząca, ale nie każdemu praca poza domem pasuje. 8 500 zł oferowano kierowcy kategorii C+E, ze znajomością języka angielskiego lub niemieckiego (wykształcenie bez znaczenia) w transporcie krajowym lub międzynarodowym. Natomiast 6 400 zł kierowcy przewożącemu towary tylko na terenie kraju. Pomocnik budowlany może zarobić od 6 do 7 tys. zł, jeżeli zdecyduje się na pracę w delegacji, w tym za granicą. Tymczasem pracownik ogólnobudowlany zatrudniany w Tarnowie i okolicach dostanie na konto 3 200 zł (brutto 4 496,83 zł), albo jeszcze mniej.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o