Miasto dobre do… wyprowadzki?

0
108
Po wyprowadzce z Tarnowa wielu instytucji, firm i ich oddziałów obecnie ważą się losy oddziału Polskiej Spółki Gazownictwa
REKLAMA

Historia wyprowadzek w Tarnowie nabrała szczególnego biegu w 1998 roku, gdy wiadomo już było, że miasto przestanie być siedzibą województwa. Niemal wszystkie urzędy i instytucje rangi wojewódzkiej znalazły się w Krakowie. Tarnowowi na otarcie łez pozostał tylko Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa, który jednak pięć lat potem zniknął, także przeniesiony pod Wawel. Wraz z nim zniknęło w mieście i okolicy 140 miejsc pracy.
Wydawało się wtedy, że lawina, która zeszła na urzędy, instytucje i firmy w Tarnowie, już jest na wyczerpaniu, ale były to złudne nadzieje. Dość prędko w zagrożeniu znalazła się Karpacka Spółka Gazownictwa z Tarnowa, która przed 2007 rokiem – mimo apeli i protestów – została przeniesiona do Rzeszowa. Nieco później wróciła, ale w 2013 roku została całkowicie zlikwidowana. Teraz Tarnów drży o oddział Polskiej Spółki Gazowniczej.

REKLAMA

Nieczuła stolica
Jak już informowaliśmy, Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa, w liście do prezesa PSG zwracał uwagę na złe skutki dla miasta w razie wyprowadzenia stąd „Gazów”. Prezydent, pisząc o utracie miejsc pracy, kiepskich perspektywach i gazowniczych tradycjach Tarnowa, użył prawdziwych argumentów, ale wątpię, by lokalne problemy kogoś interesowały w Warszawie.
Niewiele brakowało, a w 2010 roku w Tarnowie nie byłoby już delegatury urzędu wojewódzkiego, ponieważ stolica nosiła się z zamiarem jej likwidacji. Ponieważ dotyczyło to wszystkich delegatur w kraju, dawne miasta wojewódzkie w zbiorowym proteście obroniły swoje placówki.
Tarnów nie zdołał jednak wcześniej obronić ani Rejonowego Urzędu Poczty, ani Urzędu Celnego. UC jest w Nowym Sączu, a w Tarnowie tylko jego oddział. Nie ma już w Tarnowie Wydziału Gospodarczego w Sądzie Okręgowym i Ośrodka Zamiejscowego Izby Skarbowej, nie przetrwał Oddział „Ruch” SA. Zamknięto Państwowe Stado Ogierów w Klikowej. Na pewien okres przestał funkcjonować Oddział ZUS – przemieniony w inspektorat – który przeniesiono do Nowego Sącza. Potem szczęśliwie go odzyskano. Zmniejszyła się ranga państwowej kolei w Tarnowie między innymi poprzez usunięcie z miasta Zakładu Przewozów Towarowych PKP Cargo, w 2009 roku przeprowadzonego także do Nowego Sącza.


Same straty
Tego rodzaju zmiany nie oznaczają tylko utraty miejsc pracy, na co zwracają uwagę głównie mieszkańcy. Miasto traci na podatkach. Kiedy trzy lata temu likwidowano Karpacką Spółkę Gazownictwa, mówiło się o 3 milionach zł rocznie. Jest o co walczyć.
Klimat systematycznych wyprowadzek fatalnie wpływa na postrzeganie miasta z zewnątrz. Świat zewnętrzny otrzymuje bowiem sygnał: jeśli ktoś się wyprowadza, znaczy, że poszukuje atrakcyjniejszego dla siebie miejsca, gdyż dotychczasowe nie spełniało oczekiwań. Magnesem dla poważnych inwestorów są nie tylko lokalne zachęty i dobra obsługa biznesu, ale także wizerunek miejsca, w którym miałaby być zlokalizowana firma.
W Tarnowie od lat czeka się na pierwszego inwestora, który wybuduje większą fabrykę z zatrudnieniem przynajmniej dla kilkuset osób. To bardzo ważne, gdyż przykłady, choćby Niepołomic czy Tarnowa Podgórnego, pokazują, że duży robi dobry początek i za dużymi przychodzą inni duzi. Małe już było piękne.

Walka o siedzibę
Co gorsza, przy okazji każdej poważniejszej zmiany – kadrowej czy politycznej – odżywa w Tarnowie stary lęk przed wyprowadzeniem siedziby Grupy Azoty SA. Kilka lat temu z nazwy Grupy zniknęła nazwa „Tarnów”. Dziś GA nie jest w Polsce kojarzona tylko z Tarnowem albo wcale nie jest z nim kojarzona. Grupa – z racji obecności i nazwy – nie promuje już miasta tak jak dawniej. Znane zakłady azotowe znajdują się też w Puławach czy Kędzierzynie i one również należą do Grupy.O projekcie przeniesienia siedziby GA do Warszawy lub do Puław mówiło się często. Teraz jest więcej spokoju, lecz nikt nie daje gwarancji, że sprawa kiedyś znowu nie odżyje. Pamiętajmy, że od pół roku rządzi w kraju nowa ekipa, trwa gwałtowna wymiana kadr i w związku z tym będą pojawiać się nowe koncepcje, być może nie zawsze dla Tarnowa szczęśliwe. Trzeba być na to przygotowanym.

Pogoda dla bogatych?
Tarnów jednak nie jest osamotniony w niełaskawym losie. Większość dawnych miast wojewódzkich po reformie administracyjnej w 1999 roku znalazła się w trudnym położeniu, obok głównego nurtu największego postępu cywilizacyjnego i przy sprzyjającej wielkim obszarom miejskim unijnej polityce.
Obiecane przez poprzednie ekipy specjalne programy, które miały ożywić gospodarczo dawne miasta wojewódzkie, pozostały w sferze zamierzeń. Wiele ważnych postaci w PiS‑ie, który dziś tworzy nowy rząd, często opowiadało się za bardziej równomiernym rozwojem kraju, w którym kwitną dotychczas głównie metropolie. Czy ten kierunek myślenia przeobrazi się w jakieś konkrety – na razie nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że jeśli tarnowski oddział PSG odjedzie do Krakowa lub Rzeszowa, będzie to oznaczało, że pogoda nadal trwa tylko dla bogatych.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments