Młodzi nie chcą w Tarnowie…

0
166
REKLAMA

Ile prawdy w haśle?
Katarzyna Balcerek i Patrycja Kondrusiewicz są studentkami trzeciego roku zarządzania tarnowskiego wydziału zamiejscowego WSB NLU. W ramach pracy licencjackiej wiosną br. przeprowadziły badanie metodą ankietową na próbie ponad 950 uczniów tarnowskich szkół ponadgimnazjalnych – liceów, techników, szkół zawodowych (w tym 400 mieszkańców Tarnowa, pozostali to uczniowie podtarnowskich wsi i miasteczek, uczący się w Tarnowie).
– Do takiej formy pracy licencjackiej zainspirowało nas przeprowadzone przed dwoma laty przez naszą uczelnię badanie jakości życia w Tarnowie – mówi Katarzyna Balcerek. – Oczywiście, od tamtego badania minęło trochę czasu, były m.in. wybory samorządowe z hasłami „Tarnów – miastem dla młodych”. Uznałyśmy, że może warto sprawdzić, ile życiowej prawdy w tym haśle. Nie bez znaczenia były też na pewno oceny i poglądy naszych rówieśników i nasze własne wybory dotyczące dalszej nauki i ewentualnej pracy zawodowej.
Respondenci oceniali prawdziwość kilkunastu twierdzeń dotyczących nauki, pracy i życia w naszym mieście. Były to m.in. sformułowania takie, jak „Chciał (a) bym zmienić miejsce zamieszkania”, „Gdybym mógł/a wybrać jeszcze raz miejsce zamieszkania, to byłby to Tarnów”, „Znalezienie stażu/praktyki zawodowej na terenie miasta i w jego okolicach nie stanowi problemu”, „W Tarnowie i okolicach można znaleźć pracę zapewniającą utrzymanie”, „Na terenie miasta łatwo jest prowadzić działalność gospodarczą” czy „Pracując w Tarnowie, mogę realizować swoje ambicje i osiągnąć sukces finansowy”. Inne zdania dotyczyły oceny jakości kształcenia w Tarnowie, możliwości kupna lub wynajęcia mieszkania, a także oferty sportowej i rozrywkowej miasta. Studentki WSB objęły badaniem przede wszystkim dwie grupy wiekowe uczniów – pierwszoklasistów i uczniów kończących naukę. – Oczywiście, wystąpiło pewne zróżnicowanie ocen – mówi Katarzyna Balcerek. – Pierwszoklasiści bywali większymi optymistami, jeśli chodzi o szanse na pracę i zarobkowanie w Tarnowie. Po maturzystach widać było, że „im dalej w las, tym więcej rozczarowań”. Większość nie wierzyła w to, że zdoła po ukończeniu nauki zdobyć w Tarnowie pracę nie tylko atrakcyjną – to określenie czasem nawet wywoływało śmiech pytanych – ale nawet dającą podstawowe utrzymanie.

REKLAMA

Dobra praca? To nie tutaj…
Jak się okazało, 45 proc. młodych tarnowian chciałoby od razu zmienić miejsce zamieszkania, a 67 proc. deklarowało taki zamiar po ukończeniu szkoły. Z drugiej strony blisko połowa (48%) badanych uznała, że Tarnów jest atrakcyjnym miejscem zamieszkania, a 44 proc. badanych ponownie wybrałoby Tarnów jako miejsce zamieszkania i dorastania. Niekoniecznie jednak rozciągali tę ocenę na przyszłe życie.
Wielu młodych ludzi podkreślało, że z Tarnowem czują się związani przez rodzinę, przyjaciół, przyzwyczajenie, nawet sentyment do tego miasta, nie dostrzegają tu jednak szans na karierę, dobrą pracę w swoim zawodzie i godziwe zarobki – a wobec tego „trzeba odejść” i szukać szczęścia gdzie indziej.
Dr Przemysław Stach z WSB, którego studentkami są autorki ankiety, podkreśla, że wyniki badania są tyleż interesujące, co alarmujące. – Wynika to z analizy niektórych kluczowych stwierdzeń –np. ze zdaniem, że trudno jest znaleźć atrakcyjną pracę w Tarnowie, nie zgadza się mniej niż jedna piąta uczniów tarnowskich szkół, zgadza się zaś ok. 60 procent! Ponad 40 proc. badanych uważa, że w Tarnowie trudno będzie im nawet o pracę dającą utrzymanie. Jeszcze mniej osób wierzy, że zdoła w Tarnowie rozwinąć własną aktywność gospodarczą, stworzyć firmę i „wygrać” na miejscowym rynku pracy. Tylko ok. 15 proc. badanych wiąże ewentualnie swoją przyszłość z Tarnowem. Jeszcze mniej optymistyczne wyniki daje analiza odpowiedzi szczegółowych. Np. zdanie o możliwości znalezienia dobrej pracy w Tarnowie tylko jeden procent respondentów oceniło zdecydowanie jako prawdziwe; natomiast ponad 20 proc. odpowiedziało „zdecydowanie nie”. Jest to niewątpliwie sygnał ostrzegawczy dla władz miasta i osób kreujących warunki lokalnego rynku pracy.
Jak dodaje Katarzyna Balcerek, młodzi ludzie – głównie uczniowie techników, którzy bardziej od licealistów nastawieni są na podjęcie pracy po maturze – nie widzą większych trudności w pozyskiwaniu grantów z funduszy europejskich czy innych firm na uruchomienie własnej przedsiębiorczości. Uważają, że te formy pomocy są stosunkowo dostępne i Tarnów nie jest gorszym miejscem od innych do ich pozyskania. – Znacznie mniej optymizmu przejawiają w kwestii przetrwania firmy na tarnowskim rynku i utrzymania zatrudnienia. Tu nisko oceniają swoje szanse i zwykle wnioskują, że lepiej spróbować za granicą, ewentualnie – w innym, większym mieście.
Przemysław Stach dodaje, że ten brak pozytywnego myślenia o swoich szansach w rodzinnym mieście jest być może u młodych ludzi trochę „na wyrost”, jako że zapewne nie mają oni jeszcze na lokalnym rynku pracy aż tak rozczarowujących doświadczeń. – Niewątpliwie jednak to przekonanie gdzieś się rodzi, być może z doświadczeń dorosłych lub starszych kolegów. I wydaje się dominować w życiowych planach młodych tarnowian.

Nauka‑ może, zabawa – tak!
Jeśli chodzi o możliwość kontynuowania nauki w Tarnowie ok. 25 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych uważa, że znajdą interesujące propozycje kształcenia, 60 procent uznaje, że dla dalszej nauki trzeba wyjechać, bo tarnowska oferta jest zbyt uboga. W tej części badania wystąpiło zróżnicowanie na tarnowian i uczniów pochodzących z podtarnowskich miejscowości – ci ostatni częściej doceniają zalety kontynuowania nauki w Tarnowie, wiążąc je przede wszystkim z oszczędnościami. Uczniowie spoza Tarnowa częściej też oceniają, że oferta edukacyjna Tarnowa jest wystarczająca na ich potrzeby, a dyplom którejś z tarnowskich uczelni jest równie wartościowy, jak np. krakowski czy rzeszowski. Nie można jednak wykluczyć, że oceny te wynikają po części z „przykrawania” aspiracji np. do możliwości finansowych rodziny. Generalnie w badaniu dyplom uzyskany w Tarnowie ok. 30 proc. pytanych uważa za równie wartościowy, jak inne, niecałe 40 proc. – za mniej wartościowy, ok. 30 proc. nie umie tego ocenić.
Bez względu na pochodzenie tarnowscy uczniowie stosunkowo wysoko oceniają natomiast dostępne w Tarnowie rozrywki i możliwości spędzania wolnego czasu. – Bardzo pozytywnie oceniają ostatnie inwestycje w infrastrukturę sportową miasta – baseny, hale sportowe, „orliki”, są zadowoleni z oferty kulturalnej, nie odczuwają braków, jeśli chodzi o życie towarzyskie i klubowe– mówi Katarzyna Balcerek.
– Uzyskane w badaniu wyniki pokazują, że linia frontu w walce o serca i umysły młodych Tarnowian generalnie przebiega wzdłuż oceny możliwości budowania kariery, oferty uczelni wyższych oraz życia kulturalno‑rozrywkowego w mieście – podsumowuje dr Przemysław Stach. – Z zamiarem zmiany miejsca zamieszkania po ukończeniu szkoły wiążą się, w odczuciu badanych, brak możliwości realizacji ambicji i osiągnięcia sukcesu finansowego w Tarnowie, a także trudność znalezienia interesującego kierunku kształcenia.

Czy to coś zmieni?
Jak dodają autorki pracy, badanie należałoby rozwinąć, by ustalić, jakie aspekty tarnowskiego rynku pracy są oceniane jako najbardziej ograniczające aktywność i nadzieje młodych. – Być może ktoś zechce kontynuować to badanie. A może my same zajmiemy się tym w ramach pracy magisterskiej? – zapowiadają z uśmiechem.
Jak uczniowie szkół ponadgimnazjalnych reagowali na pytania autorek ankiety? – W większości bardzo pozytywnie – zapewnia Katarzyna Balcerek. – Oczywiście, zdarzały się postawy skrajnego pesymizmu typu „kolejna ankieta, która nic nie zmieni! ”, ale większość rozmówców wyrażała zainteresowanie i zadowolenie, niektórzy prosili o kontakt, informację o wynikach ankiety i o to, gdzie te wyniki „pójdą dalej”, czy będą miały wpływ na jakieś konkretne rozwiązania itp. Odczułyśmy, że młodzi ludzie oczekują, by z nimi rozmawiać. I tego, że na lokalnym rynku pracy coś jednak się zmieni. Być może wtedy w ich planach na przyszłość częściej pojawiałby się Tarnów jako miejsce zamieszkania z wyboru.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o