NOMI poszło z torbami…

0
177
NOMI
REKLAMA

NOMI ulokowało się przy ul. Błonie. Kiedyś panował tu spory ruch, dzisiaj pustki – w sklepie i na parkingu obok. W środku znajdują się już ostatnie elementy wyposażenia, które są wywożone samochodami ciężarowymi. To koniec historii tej placówki w Tarnowie.
– Tak, potwierdzam, nasza placówka w Tarnowie została ostatecznie zamknięta – mówi Edyta Stępniowska, dyrektorka ds. marketingu w spółce NOMI SA. – To skutek problemów, z którymi od kilku lat przyszło nam się zmagać. Nic więcej w tej sprawie nie mam do dodania, spółkę przejął syndyk masy upadłościowej.
NOMI, wchodząca w skład polskiej grupy kapitałowej zarządzanej przez firmę i4ventures, istnieje na krajowym rynku od 1993 roku i w swojej branży długo należało do najpoważniejszych graczy. W Tarnowie i regionie przez lata był to jeden z najbardziej znanych sklepów budowlanych. Kłopoty przyszły na przełomie 2012 i 2013 roku wraz z kryzysem na rynku artykułów budowlanych. Spółka przechodziła restrukturyzację, w kilku miastach w kraju zaczęto zamykać placówki. Wkrótce pojawiły się kolejne problemy, w Tarnowie sytuację NOMI skomplikowało dodatkowo pojawienie się dwóch dużych sklepów budowlanych położonych w sąsiedztwie.
NOMI na początku działalności w Tarnowie zatrudniało kilkudziesięciu pracowników, potem stan zatrudnienia się zmniejszał. Niedawno wszyscy otrzymali wypowiedzenie.
Nie wiadomo, kto zajmie miejsce NOMI. Od dłuższego czasu spodziewane były w tym miejscu poważniejsze porządki. Już z początkiem 2013 roku mówiło się, że Centrum Handlowe „Echo” opuści niemiecka spółka Real, która prowadzi tam hipermarket. Długo przeciągały się pertraktacje między siecią Auchan Polska, zainteresowaną przejęciem tego hipermarketu, i właścicielem obiektu, w którym funkcjonuje Real. Choć zmiana wydawała się tylko kwestią czasu, do dzisiaj wszystko pozostaje po dawnemu.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o