Poldim zagrożony upadłością?

0
129
poldim
REKLAMA

Niedawno pisaliśmy o kłopotach tarnowskiego potentata budowlanego – ABM Solid, którego ceny akcji mocno spadły, gdy okazało się, że spółka podpisała z bankami porozumienia o terminach spłaty zadłużenia. Zapewniono nas jednak, że w żaden sposób nie są zagrożone ich tarnowskie inwestycje – rozbudowa kampusu Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej oraz budynku sądu i prokuratury.
W ubiegłym tygodniu okazało się, że w jeszcze większych tarapatach jest specjalizujący się w budowie dróg i mostów Poldim, który od 2010 roku jest częścią litewsko-polskiej Tiltra Group. Najpierw Pekao, a później także Raifeissen wypowiedziały Poldimowi umowy kredytowe i zażądały spłaty całego zadłużenia wraz z odsetkami. Chodzi o przeszło 50 mln zł.
W tarnowskiej siedzibie firmy nikt nie chce rozmawiać na temat tej sytuacji. Pracownicy obawiają się zwolnień na szeroką skalę, ale oficjalnych informacji jeszcze nie mają. Najbardziej czarny scenariusz to upadłość Poldimu, a jest on, niestety, bardzo realny.
Maciej Radziwiłł, prezes Trakcji-Tiltra, czyli spółki-matki, oświadczył, że są zdecydowani ratować Poldim, ale nie za wszelką cenę, bo najważniejsza jest stabilność grupy. – Rozmawiamy z bankami i mam nadzieję, że podpiszemy odpowiednie porozumienie – stwierdził. – Jeśli jednak nie dojdzie do kompromisu, Poldim nie zostanie dokapitalizowany i nie nastąpi pewna redukcja zadłużenia, to trudno będzie tę firmę uratować.
A jaka według prezesa Radziwiłła jest przyczyna kłopotów? – Poldim, który buduje piętnastokilometrowy odcinek autostrady A1 w pobliżu Strykowa, oparł swoją ofertę na dostawach kruszywa z pobliskich złóż oddalonych cztery kilometry od placu budowy. Na skutek opóźnienia w wydaniu koncesji przez kilka miesięcy musiał jednak wozić takie same kruszywa z dalsza. Tymczasem transport tony kruszywa to blisko 30 groszy za kilometr, a były to miliony ton. Dodatkowo wzrosły m.in. koszty robocizny, transportu oraz ceny paliw i mas bitumicznych. W efekcie spółka ponosiła duże straty i nie jest w stanie spłacać zaciągniętych kredytów – tłumaczy.
Warto przypomnieć, że Poldim wchodzi w skład konsorcjum czterech firm, które zobowiązały się dokończyć budowę odcinka autostrady między Brzeskiem a Wierzchosławicami. Wiele wskazuje na to, że realizacja tego kontraktu znów jest zagrożona, tym bardziej że Poldim wykazuje coraz większe straty związane z prowadzeniem tej budowy.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o