Półtora złotego… i trzynastka

0
450
Na kontach części emerytów pojawiły się wyższe wypłaty, do 25 marca wszystkim mają zostać wypłacone podwyższone i zwaloryzowane świadczenia | fot. Tadeusz Koniarz

Już pod koniec minionego tygodnia, na kontach części emerytów pojawiły się wyższe wypłaty, do 25 marca wszystkim mają zostać wypłacone podwyższone i zwaloryzowane świadczenia. Jest wśród nich 103 820 osób (rencistów, emerytów i pobierających świadczenia przedemerytalne) obsługiwanych przez Oddział ZUS w Tarnowie i Inspektorat w Bochni. Minimalna gwarantowana emerytura wynosi od marca 1 200 zł brutto miesięcznie, a dzięki waloryzacji wzrosła o 70 zł; pozostałe są wyższe o wskaźnik wynoszący 103,56 procentu.
– Każdy grosz się przyda. Drożeje już wiele artykułów i będą drożeć następne, na przedwiośniu skoczą na pewno ceny warzyw i nabiału. Rosną też ceny usług, opłaty za śmieci, energię i inne, i nie jest łatwo żyć z niską emeryturą, także w Tarnowie. Do tej pory dostawałam co miesiąc półtora tysiąca złotych, dzięki podwyżkom świadczeń i trzynastej emeryturze będzie może łatwiej… – pociesza się Maria Kozioł, emerytka od dziewięciu lat.

REKLAMA

Sto złotych i waloryzacja
W Zakładzie Ubezpieczeń społecznych waloryzacja obejmuje: emerytury, renty z tytułu niezdolności do pracy, renty rodzinne, emerytury pomostowe, nauczycielskie świadczenia kompensacyjne, a także dodatki do tych świadczeń, np. dodatek pielęgnacyjny, czy dodatek dla sierot zupełnych, świadczenia i zasiłki przedemerytalne oraz renty socjalne. Dowartościowane zostają świadczenia przysługujące na koniec lutego 2020. – Wzrosną one o 3,56 procentu, czyli będziemy je mnożyć przez ten wskaźnik i nawet jeśli okaże się, że wychodzi mniej niż 70 zł, świadczenie zostanie zwiększone o tę kwotę – tłumaczy Anna Szaniawska, regionalny rzecznik ZUS województwa małopolskiego. – Przy emeryturach jest jednak zasadniczy warunek, czyli odpowiedni staż pracy – dla kobiet wynosi on minimum 20 lat, a dla mężczyzn 25 lat. Jeśli ktoś nie spełnia tego warunku, jego emerytura będzie zwiększona tylko o wskaźnik waloryzacji.
Od marca wzrastają także kwoty najniższych gwarantowanych świadczeń pieniężnych.

Minimalna emerytura wynosi teraz 1 200 zł, co oznacza podwyżkę o 100 zł, otrzymują ją osoby, które mają odpowiednio długi staż ubezpieczeniowy. Najniższe renty: z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, rodzinna i socjalna wzrosły także do poziomu 1 200 zł. Z kolei renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wynosi odtąd minimum 900 zł, co oznacza podwyżkę o 75 zł. Nowa kwota świadczenia przedemerytalnego podniesiona została do 1 210 zł.

Waloryzacja wypłacanych przez ZUS świadczeń to tylko część podwyżek, także dodatki do emerytur i rent zostają zwiększone o procentowy wskaźnik waloryzacji. Dla przykładu, dodatek pielęgnacyjny wzrasta do 230 złotych.

Miliardy na świadczenia
ZUS – Oddział Tarnów (obejmujący miasto nad Białą i 23 gminy) wraz z Inspektoratem w Bochni obsługują łącznie, według ostatnich danych, 103 820 osób. Ubiegłoroczna średnia wypłata brutto z dodatkami, ale bez trzynastej emerytury, wynosiła w tarnowskim regionie 1 929 zł, a z „13” już 2 021 zł. Najniższa z pobieranych co miesiąc emerytur to zaledwie 1,43 złotego, a najwyższa przekracza nieco 10 800 zł. W całym 2019 ZUS wypłacił świadczeniobiorcom naszego regionu (łącznie z dodatkami i „trzynastką”) ponad 2,5 mld zł. W tym roku będzie to wyższa suma za sprawą podwyżki gwarantowanych świadczeń, waloryzacji i „trzynastki”, którą ZUS będzie odtąd wypłacał już regularnie każdego roku. Ustawę o dodatkowym corocznym świadczeniu dla emerytów i rencistów podpisał w ubiegłym tygodniu prezydent RP Andrzej Duda.
W bieżącym roku trzynasta emerytura ma trafić do 9,8 mln osób, na co budżet państwa wyda blisko 12 mld zł. Decyzję o wysokości zwaloryzowanej emerytury lub renty oraz o przyznaniu „trzynastki” otrzymają zainteresowani w kwietniowej korespondencji od ZUS‑u. Wśród nich jest osoba pobierająca dziś miesięcznie niespełna półtora złotego emerytury. Otrzyma jak inni dodatkowe minimalne świadczenie, w tym roku w wysokości 1 200 zł brutto. Dla niej to z pewnością proporcjonalnie wielki finansowy zastrzyk.
– Nie czarujmy się, za decyzjami rządu o ulżeniu doli emerytów kryją się także doraźne cele polityczne, mamy przecież w maju wybory prezydenta Polski. Ale nie będę się z tego powodu obrażał, uczciwie przepracowałem 35 lat i nie mam oporów, żeby wziąć „trzynastkę” – mówi wprost pan Adam, mieszkaniec Tarnowa z pięcioletnim stażem emeryckim. – Przydałaby się też obiecywana „czternastka”, mógłbym odkładać ją dla wnuków.

W oczekiwaniu… na czternastkę
Większość emerytów musi w każdym razie niezwykle ostrożnie gospodarować budżetem, żeby nie popadać w zadłużenia. „Trzynastka” i niewielkie podwyżki comiesięcznych świadczeń stanowią pewne wsparcie, ale do bezpieczeństwa finansowego daleko. Tym bardziej, że koszty utrzymania stale rosną.

Okazuje się też, że na „czternastkę”, którą rząd obiecuje w przyszłym roku nie powinny liczyć osoby pobierające z ZUS wyższe świadczenia. Otrzymać je będą mogli tylko emeryci i renciści, których comiesięczne świadczenie nie przekroczy 2 900 złotych w roku 2021.

Rząd przyjął już w lutym projekt odpowiedniej ustawy, a parlamentarzyści najpewniej zaakceptują kolejne obciążenie krajowego budżetu. Nie brak jednak krytycznych opinii, że to zbyt kosztowny ukłon w stronę elektoratu. Jak obliczono, należałoby na niego wydać z państwowej kasy prawie 11 mld zł.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o