Kilka dni temu pojawiła się pogłoska, bardziej w rodzaju sugestii, iż Grupa Azoty SA zamierza zawiesić produkcję nawozów sztucznych. Powodem do tego rodzaju spekulacji była informacja, że dystrybutorzy nawozów powiadomili, iż Azoty wstrzymują sprzedaż i nie przyjmują nowych zamówień.
Portal Tygodnik Rolniczy pl poinformował, że dotarły do niego wieści od zaniepokojonych rolników i sprzedawców nawozów. Grupa Azoty potwierdziła, że rzeczywiście na razie wstrzymała sprzedaż tego towaru.
– Zupełnie nieprawdziwe są natomiast pogłoski o tym, że nasza Grupa zamierza zawiesić produkcję nawozów, problem polega zupełnie na czym innym – mówi w rozmowie z nami Monika Darnobyt, rzeczniczka Azotów.
W specjalnym oświadczeniu, które otrzymaliśmy, rzeczniczka wyjaśnia: W ostatnich kilku dniach, w konsekwencji zawirowań geopolitycznych oraz dynamicznie spadającego wypełnienia magazynów gazu w UE, ceny gazu istotnie wzrosły, a to oznacza skokowy wzrost kosztów produkcji amoniaku i nawozów. Aby dostosować właściwie ceny, konieczne jest odpowiednie skalkulowanie kosztów i cen. Obecnie realizujemy wcześniejsze zamówienia i planujemy rozpocząć otwarcie kolejnych ilości. Warto przypomnieć, że od lipca do grudnia 2024 r. zachęcaliśmy do sukcesywnych zakupów nawozów.
Gaz dobija branżę
Owe zawirowania geopolityczne to – jak należy się domyślać – ostatnie wydarzenia związane z zapowiedzią administracji nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych zmiany polityki w stosunku do krajów europejskich, także gospodarczej, w tym możliwe taryfy celne USA. To prawdopodobnie również skutek okresu niskich temperatur zimowych w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech oraz niewielkie zapasy błękitnego paliwa w magazynach na naszym kontynencie. Europa wyraźnie znajduje się w chaosie, politycznym i ekonomicznym, na rynkach surowców nastąpił kryzys. Nie można też wykluczyć, że efektem gwałtownie rosnących cen są również gry spekulantów.
Dla Azotów bardzo istotne jest to, że poszybowały w górę ceny gazu ziemnego, w Europie osiągnęły najwyższy poziom od 2023 roku, przekraczając 58 euro za MWh (stan z drugiej połowy lutego). Surowiec ten dla branży chemicznej to podstawa; stanowi on 60‒70 proc. kosztów wyprodukowania nawozów sztucznych. Drogi gaz dobija tę branżę, ogranicza możliwości konkurencji z producentami ze Wschodu.
Wiosną będzie taniej?
Tak więc obecnie Grupa Azoty dostosowuje ceny swojego towaru do aktualnych kosztów jego wytwarzania, czyli należy się spodziewać podwyżek. Produkcja musi być rentowna, zwłaszcza w obecnej sytuacji Azotów. Nie wiadomo, jak długo potrwa ta niekorzystna tendencja i na ile miałaby ona wpływ na ceny żywności. Ceny żywności mają z kolei wpływ na skalę inflacji. To długi łańcuch wzajemnych zależności. Trzeba mieć nadzieję, że wraz z nadchodzącą wiosną i wygasającym sezonem grzewczym ceny się trochę ustatkują.
Chociaż dzisiaj nic nie wskazuje, że mimo niekorzystnych trendów Azoty miałyby zawiesić produkcję nawozów, w przeszłości już tak się zdarzyło. Latem 2022 roku, kilka miesięcy po wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą, koncern zakomunikował, iż w zakładach w Tarnowie, Puławach i Kędzierzynie Koźlu wstrzymuje czasowo wytwarzanie nawozów w związku z nadzwyczajnym i bezprecedensowym wzrostem cen gazu ziemnego. Wtedy w ciągu jednego tygodnia ceny tego surowca wzrosły aż o jedną czwartą. Produkcja nawozów w Tarnowie została wznowiona po niemal dwóch miesiącach.
Azoty, które szukają możliwości ograniczenia 10-miliardowego długu pochodzącego z poprzednich lat, wyraźnie mają pecha. A już wydawało się, że widać światełko w tunelu.
Niepokojąca pogłoska
Przypomnijmy, że w ubiegłym miesiącu Komisja Europejska przyjęła wniosek o nałożenie ceł na wybrane produkty rolne z Rosji i Białorusi, a także na niektóre nawozy azotowe. Celem działań KE, których domagały się Polska i państwa bałtyckie, jest zmniejszenie zależności od importu rosyjsko-białoruskiego oraz wsparcie rodzimych producentów. Szczególnie niebezpieczny jest masowy import do Polski nawozów z Rosji, wyprodukowanych ze znacznie tańszego gazu.
Azoty wciąż poszukują gazu po atrakcyjnej cenie, odwołując się nawet do bezprecedensowych rozwiązań, o których niedawno informowaliśmy. Grupa podpisała list intencyjny z firmą American Gas Partners w sprawie potencjalnej współpracy w zakresie dostaw skroplonego gazu LNG ze Stanów Zjednoczonych, ale pierwsze dostawy, jeśli zostaną zrealizowane, są na razie śpiewem przyszłości.
Jakby kłopotów było mało, światowe agencje podały, iż Stany Zjednoczone mogą zdecydować się teraz na złagodzenie sankcji wobec Białorusi, otwierając tym samym drogę do wznowienia eksportu nawozów potasowych. Nawozy zawierające potas są wykorzystywane do zwiększenia wydajności i jakości plonów, poprawy odporności roślin na stresy środowiskowe, jak np. susza czy mróz, oraz do zachowania równowagi mineralnej w glebie.
Wprowadzenie sankcji przez państwa zachodnie w odpowiedzi na działania białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki oraz jego pomoc dla Rosji w wojnie w Ukrainie znacząco utrudniło Białorusi eksport tych wyrobów, ale być może się to zmieni. Jeśli się zmieni, dla Grupy Azoty będzie to kolejna zła wiadomość.
![Dynamiczne zmiany w pogodzie. Wielobarwne niebo nad Tarnowem [ZDJĘCIA] Tęcza nad Górą św. Marcina](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260614_201446-218x150.jpg)

![Średniowieczne klimaty na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zamkomania 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/06/Zamkomania-2026-9-218x150.jpg)










![Weekend pełen smaku. Tak tarnowianie bawili się na Gastromajówce [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Gastromajowka-14-218x150.jpg)









