Śmieci znowu droższe!

0
264
ceny-śmieci-i-wody
REKLAMA

Radni nie zgodzili się na powiązanie opłat za śmieci z ilością zużytej wody, nie zgodzili się też na opłaty od osoby w wysokości proponowanej przez prezydenta Romana Ciepielę. Nie znaczy to, że nic się nie zmieniło. Od lipca zapłacimy za śmieci więcej – 22 zł miesięcznie od osoby.

REKLAMA

Aż dwie z trzech sesji nadzwyczajnych Rady Miejskiej w Tarnowie zwołanych na 4 czerwca poświęcono dyskusji o śmieciach. Chodziło o wybór metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi i wysokość tej opłaty. Pod koniec lutego radni zgodzili się na zmianę sposobu naliczania opłat i przyjęli uchwałę, w której opłatę za odbiór śmieci i gospodarowanie odpadami komunalnymi powiązano ze zużyciem wody przez tarnowian. Przyjęto wtedy opłatę za śmieci w wysokości 7,05 zł za 1 m sześc. zużytej wody na danej nieruchomości. Ustalono też, że opłata nie będzie naliczana od zużycia wody powyżej 15,9 m sześc. Takie rozwiązanie miało obowiązywać od kwietnia, ale Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie uchyliła uchwałę rady miejskiej. Przy czym nie zakwestionowano samego wyboru metody, ile szczegółowe rozwiązania, jak właśnie brak naliczania opłaty za zużycie wody powyżej 15,9 m sześc. Dlatego nadal w Tarnowie obowiązywała stawka 18 zł od osoby.

Rosną koszty gospodarowania odpadami
System gospodarowania odpadami w Tarnowie jest systemem deficytowym. W minionym roku wpływy wyniosły 20 mln 705 tys. zł, a koszty 28 mln 157 tys. zł. W bieżącym będzie podobnie. Planowane wpływy (z uwzględnieniem nowej stawki) wynieść mają ok. 20 mln 880 tys. zł. Wydatki nadal będą wysokie – ok. 28 mln 885 tys. zł. Miasto będzie musiało dopłacić ok. 8 mln zł. Jednak ustawa o czystości i porządku w gminach zabrania samorządom dopłacać do systemu – opłaty od mieszkańców powinny pokrywać koszty.
Problem w tym, że koszty te gwałtownie rosną. Opłata środowiskowa w bieżącym roku wynosi 270 zł (wzrost o 100 zł w porównaniu z rokiem 2019), cena zagospodarowania tony odpadów zmieszanych wzrosła z 421 zł w roku ubiegłym do 626 zł w bieżącym. Tarnowianie produkują coraz więcej śmieci, a jednocześnie ubywa osób, które za śmieci chcą płacić. Urząd Miasta Tarnowa wyliczył, że osób poza systemem, czyli nieobjętych deklaracjami śmieciowymi, jest ok. 20 tys. Na koniec 2019 roku zameldowane były w Tarnowie 106 894 osoby, a według złożonych deklaracji w mieście faktycznie mieszkają 87 193 osoby. Tylko czy rzeczywiście wszyscy zameldowani mieszkają w Tarnowie? System jest nieszczelny. Dodać do tego trzeba już malejące wpływy do miejskiego budżetu z tytułu podatków i kłopot gotowy. Rozwiązanie? Zmiana metody naliczania opłat lub drastyczna podwyżka obowiązującej stawki.

Powiązać wodę ze śmieciami?
Tarnowskim radnym ponownie przedstawiono projekt uchwały wprowadzającej obliczanie należności za śmieci w powiązaniu z ilością zużytej wody. Zaproponowano stawkę za śmieci w wysokości 7,80 zł za 1 m sześc. zużytej wody, nie wprowadzano już maksymalnej opłaty. Komisje ekonomiczna i spraw komunalnych zaproponowały inne stawki – 7 lub 6 zł, z kolei w toku dyskusji prezydent Roman Ciepiela zaproponował autopoprawkę i stawkę 6,70 zł za 1 m sześc. W uzasadnieniu projektu uchwały zaznaczono, że blisko 100 proc. mieszańców korzysta z miejskiej sieci wodociągowej, łatwiejsze będzie objęcie systemem wszystkich mieszkańców.
Trwająca blisko trzy godziny dyskusja była burzliwa. Radni podzielili się na zwolenników i przeciwników naliczania opłaty za śmieci w powiązaniu ze zużyciem wody. Radna Krystyna Mierzejewska zauważyła, że wprowadzenie takiego systemu może skutkować nadmiernym oszczędzaniem wody przez tarnowian. A to z kolei będzie oznaczać ograniczenie mycia i codziennej higieny, co w dobie koronawirusa spowoduje zagrożenie epidemiologiczne.
Pomysłu bronił m.in. radny Tadeusz Żak. – Dużo osób wynajmujących mieszkania innym, oszukuje w deklaracjach; nie deklarują ile faktycznie tam mieszka osób, i zamiast trzech czy pięciu podają jedną osobę. I my musimy za to zapłacić. Od wody będzie sprawiedliwie – ile zużyjemy, tyle zapłacimy. Nie będziemy płacić za tych, co teraz nie płacą – mówił. Mógłby podać przykłady, ale obowiązuje RODO.
Radny Zbigniew Kajpus nazywał proponowaną metodę sprawiedliwą społecznie. – Metoda ta zaprasza do systemu gospodarowania odpadami komunalnymi wszystkich, którzy tworzą odpady. Nie ma wtedy sytuacji, że część mieszkańców sumiennie i uczciwie płacących płaci za tych, którzy nie zarejestrowali się w systemie, a tworzą odpady. Jeżeli ktoś wodę oszczędza, zapłacić może mniej niż obecnie – argumentował. Z kolei radny Grzegorz Światłowski stwierdził, że zmiana polegająca na podwyższeniu opłaty od osoby spowoduje, że grupa niepłacąca za śmieci powiększy się, a pozostali będą obciążani coraz większymi kosztami.

Wyższa stawka od osoby
Wyniki głosowania były zaskakujące. Najpierw radni zgodzili się na obniżenie w proponowanej uchwale stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi do 6 zł za 1 m sześc. zużytej wody z danej nieruchomości (14 głosów za, 4 przeciw, 6 osób wstrzymało się od głosu). Później przy głosach 12 za (Koalicja Obywatelska i Nasze Miasto Tarnów) i 12 przeciw (10 radnych z klubu Prawo i Sprawiedliwość, radni Krystyna Mierzejewska i Marek Ciesielczyk), radni tej uchwały nie przyjęli.
Spowodowało to konieczność głosowania nad podniesieniem stawki za gospodarowanie odpadami komunalnymi od osoby. W projekcie zapisano kwotę 28 zł, wyższą o 10 zł od obecnej.
– To zwiększenie stawki do poziomu równowagi, kwota zebrana równa będzie ponoszonym kosztom. Faktem jest, że wiele osób nie czuje się w obowiązku uczestniczenia w podejmowaniu kosztów. Wszystkie miasta mają taki problem. Podejmujemy starania o uszczelnienie systemu, ale życie prywatne obywateli chronione jest przepisami. Jeśli mamy nadal zapewniać obecny poziom usług, stawka w wysokości 28 zł to absolutne minimum – mówił prezydent Roman Ciepiela.
Decyzja radnych była inna. Najpierw na wniosek Marka Ciesielczyka przegłosowano poprawkę i obniżenie stawki do 22 zł od osoby miesięcznie, a potem przyjęto uchwałę podnoszącą od 1 lipca opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi (11 głosów za, trzy wstrzymujące się). W obu głosowaniach nie wzięli udziału radni klubu Nasze Miasto Tarnów oraz część radnych Koalicji Obywatelskiej.

Problem zostałby rozwiązany, gdyby miasto miało spalarnię odpadów. Jednak ze względu na niedowład organizacyjny rządzących, inwestycja do tej pory nie została zrealizowana.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o