Święta będą droższe

0
96
zakupy swieta
REKLAMA

Nasze portfele po świątecznych wydatkach będą szczuplejsze w porównaniu z ubiegłym rokiem. Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej podaje, że tylko za artykuły żywnościowe zapłacimy około 4 proc. więcej. Czekają nas wyższe wydatki na chleb, ryby, masło, jajka, wołowinę i drób, natomiast nieco mniej zapłacimy za wieprzowinę i olej. Za najważniejszą świąteczną potrawę, czyli karpia w ubiegłym roku płaciliśmy średnio 14,5 zł za kg, teraz ceny wzrosły do 16 złotych. Jeśli w ostatnich latach wydawaliśmy na święta średnio 512 zł, to obecnie kwota ta osiągnęła 532 zł, chociaż na stole znajdzie się tyle samo produktów.
Podwyżki widać choćby na tarnowskim Burku, gdzie kwitnie przedświąteczny handel – obok bożonarodzeniowych drzewek, wiązanek i wianków handlujący oferują suszone grzyby, owoce, kiszoną kapustę, fasolę, orzechy… Piękne jodły kaukaskie kosztują od 70 do 120 zł, zielone świerki – od 25 do 45 zł, za ozdobną choinkową wiązankę trzeba zapłacić średnio 10 zł, a bożonarodzeniowy wianek z jodły albo jemioły to wydatek od 7 do 20 złotych.
Uwagę przyciągają długie sznury suszonych prawdziwków. – Ten najładniejszy jest po 35 zł, mniejsze kosztują 25 zł, ale mam też po 10 i 15 złotych. Ostatnie grzyby zbierałam całkiem niedawno, bo jest ciepło, zimy jeszcze długo nie będzie – wyrokuje sprzedająca.
Jej bazarowa sąsiadka sprzedaje orzechy w woreczkach – za 25 dkg świątecznego specjału żąda 13 złotych. – Porządne, dobrze wysuszone. Łupałam je wczoraj i próbowałam, doskonałe – zachwala sprzedająca.
Kolejny handlujący za pół kilograma orzechów żąda 25 złotych, a za mały woreczek z kiszoną kapustą – 2,5 zł. Można kupić też różne rodzaje fasoli – od zwykłej po ostrolistną, w cenach około 12 złotych za kilogram. Nadal drogie są jajka, za które kupcy na Burku żądają zazwyczaj od 55 do 85 groszy za sztukę. – U mnie jajka są po 1,30 zł, ale to prawdziwe wiejskiej jaja, nie oszukane – przekonuje sprzedająca. 4 zł trzeba zapłacić za małe opakowania suszonych gruszek, o złotówkę mniej wydamy na takie same paczuszki z jabłkami. Kilka kroków dalej na ziemi towar w skrzynkach rozłożył inny handlujący. Kilogram suszonych jabłek i gruszek kosztuje 18 zł, za tyle samo węgierek z pestką trzeba zapłacić 20 zł, ale drylowane śliwki są o pięć złotych droższe,
Drogo jest również w sklepach. Wyjątkowo kosztowne w ostatnim czasie masło nieznacznie potaniało, ale i tak trzeba wydać na kostkę średnio 5‑7 złotych. W spożywczym dyskoncie za kilogram karpia płacimy 16,99 zł, a 100‑gramowe płaty tej ryby kosztują 2,49 zł, kilo śledzi – 19,80 zł, cukier – 2,79 zł, schab – 9,99 zł, łopatka wieprzowa – 7,95 zł, natomiast pomarańcze w promocyjnej cenie to wydatek 2,99 zł. W jednym z tarnowskich warzywniaków kilogram maku nie schodzi poniżej 14 zł, moczonej fasoli – 6 zł, śliwek w czekoladzie – 15,90 zł.
– Mały jogurt naturalny jest o 30 groszy droższy, kostka masła kosztuje jakieś 3 złote więcej, opakowanie żółtego sera – 2 zł więcej, droższe są jabłka, mięso wołowe na zupę, marchew, szynka – wylicza, zaglądając do sklepowego koszyka Katarzyna Kołodziej, robiąca zakupy w jednym z tarnowskich supermarketów. – W sumie za artykuły spożywcze dla czteroosobowej rodziny na święta zapłacę prawie 400 złotych. Ceny zdecydowanie podskoczyły, szczególnie nabiału, jaj, mięsa, ale też owoców.
Przed Bożym Narodzeniem sporą popularnością cieszą się tarnowskie bary, firmy cateringowe, restauracje i cukiernie, w których można kupić świąteczne dania na wynos. Zamówienia zbierano już od początku listopada, a na liście najbardziej popularnych potraw znalazły się: pierogi, kapusta z grzybami oraz ryby, jak karp po żydowsku czy śledzie. Za pierogi z grzybami i kapustą tarnowianie płacą w tym roku 16‑24 zł, z samymi grzybami – nawet 31 zł, z makiem – 16‑23 zł i kapustą – 20 zł. Kilogram wigilijnych uszek kosztuje 23‑26 zł, krokietów – 22‑24 zł, gołąbków – 24 zł. Można zamawiać barszcz czerwony, świąteczny żurek, szynkę pieczoną, pasztet, kotlet z grzybami, kluski śląskie lub bożonarodzeniowego kurczaka.
– Jak co roku zamówiłam krokiety, gołąbki i pierogi. Może zdecyduję się jeszcze na śledzia w śmietanie albo w galarecie, ale rybę po grecku przyrządzę sama, bo kto widział, by kilogram tej potrawy na wynos kosztował aż 33 złote! Ceny w tarnowskich barach i sklepach nieznacznie się różnią, choć w tym roku wszędzie płacę więcej, więc tegoroczne święta będą dużo droższe – wzdycha Barbara Ligęza. – Wystarczy spojrzeć, ile kosztują grzyby do uszek i kapusty czy kilogram dobrej morskiej ryby, przeraża cena mięsa, więcej płaci się za owoce oraz bakalie. Na same świąteczne potrawy dla pięciu osób planuję wydać około 450 złotych.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o