Tarnowianie narzekają na wzrost cen na basenach

1
159
REKLAMA

Tarnowianie narzekają na wzrost cen na basenachOd początku września podrożały wejściówki na tarnowskie baseny. Cena za godzinę na krytej pływalni wzrosła z 13 do 20 zł. Dyrektor TOSiR przekonuje, że podniesienie opłat było nieuniknione, podwyżki tłumaczy rosnącymi kosztami wynagrodzenia pracowników oraz stawkami za media i usługi. Tarnowianie nie pozostawiają suchej nitki na takiej decyzji władz miasta i zapowiadają korzystanie z pływalni w innych miejscowościach.

Mieszkańcy Tarnowa korzystający z obiektów sportowych w mieście są zbulwersowani. Normalny, godzinny bilet wstępu do Parku Wodnego kosztuje teraz 20 złotych. W górę poszybowały również ceny za korzystanie z hal sportowych i boisk Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

REKLAMA

Nieuniknione podwyżki?
Szefostwo TOSiR-u poinformowało o wprowadzeniu nowego cennika opłat za wynajem miejskich obiektów sportowych jeszcze w czerwcu. Wówczas zadecydowano, że stawki będą obowiązywać już od lipca, jednak po tym, jak nowy cennik spotkał się z ostrą krytyką radnych z Komisji Sportu, Rekreacji i Turystyki Rady Miejskiej Tarnowa, prezydent Roman Ciepiela odłożył wprowadzenie zmian na czas po wakacjach.
Arkadiusz Marszałek, szef TOSiR tłumaczy, że podwyżki są podyktowane wzrostem kosztów za media i wynagrodzenia pracowników. – 24 złote – właśnie tyle wynosi nas utrzymanie jednej osoby w obiekcie. Jeśli spojrzeć na stawki, nadal do basenów musimy dopłacać. Od początku tego roku cena prądu poszybowała o 40 proc. w górę. Drożeje także woda. Pracownicy również inkasują większe pensje, bo wyższe jest minimalne wynagrodzenie. Rzeczywiście, cena za jednorazowy bilet normalny na pływalnię znacząco wzrosła, bo z 13 do 20 zł, ale już karty abonamentowe niewiele podrożały. Każdy, kto cyklicznie uczęszcza na pływalnię, może kupić karnet, którego cena wzrosła tylko o 12 proc. Dziesięć jednogodzinnych wstępów przy opłacie ulgowej kosztuje 85 zł, natomiast karnet zwykły za dziesięć wstępów to wydatek 125 złotych. Najmniej zapłacą osoby posiadające Kartę Tarnowskiej Rodziny. Za każdą godzinę spędzoną na basenie uiszczą 8 zł, a przy wejściówkach ulgowych – 6 zł. Trzeba pamiętać, że sporą krzywdę wyrządził nam koronawirus. Z powodu obostrzeń, w Parku Wodnym może w jednej chwili przebywać maksymalnie 150 osób, a nie jak do tej pory – 240. To też ma wpływ na wzrost cen. Rocznie utrzymanie Parku Wodnego kosztuje około 4,5 mln zł. Po wzroście cen nie zauważyliśmy znaczącego spadku liczby osób korzystających z basenów. Mamy nadzieję, że chętnych do spędzenia wolnego czasu nie będzie brakować.

Tarnowianie pojadą do innego miasta
Innego zdania są mieszkańcy Tarnowa, którzy zaczynają grozić, iż zaczną korzystać z basenów w sąsiednich miejscowościach. – To, co wyprawiają władze miasta woła o pomstę do nieba! – oburza się pan Krzysztof, który od kilku lat korzystał wraz z dziećmi z basenu w Mościcach. – Ceny za wszystko „idą” w górę, ale z opłatami za baseny przesadzono. Będę jeździł na pływalnię do Dąbrowy Tarnowskiej, gdzie bilet normalny za godzinę pływania po godz. 15 kosztuje 10 zł. To o połowę mniej niż w Tarnowie! Dzieci płacą jeszcze mniej, bo tylko 7 zł. Moi znajomi byli po południu na basenie w Mościcach – pływało tam w sumie 8 osób! Coraz więcej tarnowian wybiera basen w Woli Rzędzińskiej, gdzie godzinny pobyt kosztuje 8 złotych (bilet normalny), zaś 6 złotych zapłacimy za bilet ulgowy dla dzieci i młodzieży, studentów do 26 lat oraz emerytów. Dla mieszkańców gminy Tarnów przewidziano tańsze bilety – 7 zł za normalny i 5 zł za ulgowy. Jak tak dalej pójdzie, baseny w Tarnowie będą świecić pustkami, a winne będą temu władze miasta. Niewykluczone również, że część tarnowian skorzysta z oferty aquaparku w Dębicy, gdzie wśród atrakcji nie brakuje rury do zjeżdżania o długości 104 metrów, wodospadów, rwącej rzeki, sztucznej fali, podwodnych reflektorów, brodzika z gejzerem wodnym i fontanną, a także pięciu jacuzzi. Co ciekawe, pomimo aż tylu dodatków dla miłośników wodnych szaleństw, bilet normalny za godzinę zabawy wynosi… od 9 do 11 zł!

Miasto straci czy zyska?
Zaniepokojenia spowodowanego znacznym wzrostem cen w tarnowskich pływalniach nie kryje Piotr Górnikiewicz, przewodniczący komisji sportu rady miejskiej, który przekonuje, że radni powinni zastanowić się, czy podwyżki są uzasadnione. – Mieszkańcy alarmowali, że taki wzrost cen jest nie do zaakceptowania. Rodzice skarżą się, że wychodząc na godzinę popływać z dziećmi, muszą zapłacić 50 zł, a przecież musimy pamiętać, że mówimy o naprawdę średnich warunkach – jakimi dysponują tarnowskie baseny – w żadnym wypadku nieporównywalnych z topowymi aquaparkami. Może się więc okazać, że TOSiR zamiast zarobić na swojej decyzji, straci kolejne pieniądze. Sauna mieszcząca się w Parku Wodnym, w standardzie najwyżej przeciętnym, jest chyba najdroższą tego typu sauną w Polsce. Godzina pobytu z trudną do oceny temperaturą ze względu na często popsuty termometr, oraz wodą do chłodzenia o temperaturze 20 stopni C., kosztuje 50 złotych (20 zł za wstęp i 0.5 zł za minutę). Niewiele więcej, bo 59 złotych kosztuje Saunarium w Białce Tatrzańskiej. Z tą różnicą, że taką kwotę zapłacimy tam za 3,5 godzinny pobyt, a oprócz tego w tej cenie mamy do dyspozycji 7‒8 saun, kilka stref chłodzenia, tężnię i basen solankowy, a w określonych godzinach trafimy też na tzw. rytuał saunowy. W najbliższym czasie wraz z radnymi i panem prezydentem będziemy próbować jeszcze raz negocjować nowe stawki na tarnowskich basenach, ponieważ podobnie jak mieszkańcy uważam, że są nieadekwatne do oferowanego standardu.

REKLAMA

1
Dodaj komentarz

1 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
1 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Piotr

Tam ktoś pisze o panu Krzysztofie mieszkancu Tarnowa, który musi jeździć do Dąbrowy, bo tam ceny nie są 20 zł, a 8 zł. Kolego. Jakbyś był mieszkańcem Tarnowa to byś wiedział, że ceny dla mieszkańców to 12 zł. Paliwo ci drożej wyjdzie niż dojazd do Dąbrowy Tarnowskiej