Tarnowskie Wodociągi: pierwsza strata od ponad 20 lat

2
Budynek Tarnowskich Wodociągów
REKLAMA

Bardzo wysokie ceny energii elektrycznej są główną przyczyną finansowych niepokojów w Tarnowskich Wodociągach. Spółka chce się teraz skoncentrować głównie na inwestycjach, które mogłyby łagodzić skutki niezwykle drogiego prądu, ale podwyżki cen wody również są nieuniknione.
Tadeusz Rzepecki, prezes Tarnowskich Wodociągów: – W tym roku spółka notuje stratę, pierwszą od ponad dwudziestu lat. Nie jest ona szczególnie dotkliwa, ale uzyskiwane przychody nie pokrywają rosnących kosztów, a każda strata włącza czerwoną lampkę ostrzegawczą. Podejmujemy więc działania, które mają zapobiec trudniejszej sytuacji w przyszłości.
Głównym problemem są rosnące lawinowo ceny energii elektrycznej. Do niedawana stanowiła ona 7 proc. kosztów działalności Tarnowskich Wodociągów, dziś jest to już 20 procent. Najbliższa przyszłość może być jeszcze bardziej skomplikowana. Podobne przedsiębiorstwa w kraju już informują, że otrzymują oferty od dostawców energii, które są droższe niż poprzednio o 600‒700 procent.

Zmiana taryfy

– Spadła nam także sprzedaż wody o kilka procent – mówi prezes Rzepecki. – Po pierwsze, ubywa w Tarnowie mieszkańców, według naszych szacunków w tym roku o ok. 3 tys., przy czym liczba ta obejmuje też studentów, którzy powrócili ze zdalnej nauki w domach rodzinnych do swoich uczelni w innych miastach. Może być też druga przyczyna. Mieszkańcy, przestraszeni drożyzną, mogą bardziej niż kiedyś oszczędzać wodę, zwłaszcza wodę ciepłą, za podgrzanie której płacą MPEC-owi, ale na tej oszczędności traci również nasza spółka.
Woda więc drożeje, ostatnia podwyżka w Tarnowie była w czerwcu tego roku. Zgodnie z aktualną dziś taryfą (obwiązującą do 2024 roku) kolejna mogłaby być za rok, ale prezes Rzepecki zaznacza: – Wobec znaczącej zmiany kosztów Tarnowskich Wodociągów, szczególnie w zakresie kosztów zakupu energii elektrycznej od stycznia 2023 roku i gazu od 2022 r., zarząd spółki przewiduje wystąpienie w miesiącach jesiennych tego roku do Regulatora, „Polskich Wód”, z wnioskiem o skrócenie terminu obowiązywania dotychczasowej taryfy i ustanowienie nowej na kolejny trzyletni okres, obejmującej podwyższone koszty prowadzenia działalności.

Spółki alarmują

Jeszcze trzy miesiące temu trwał konflikt między „Polskimi Wodami” i przedsiębiorstwami wodociągowymi w kraju. Był to spór o ceny wody w gminach. „Wody” jako regulator poziomu tych cen oficjalnie wyrażały sprzeciw przeciwko wyższym podwyżkom, argumentując, że chronią interesy odbiorców. Informowały, że niektóre przedsiębiorstwa w kraju chciałyby podwyżek rzędu nawet 40‒50 proc. (chodziło o dwa: w Lublinie i Zamościu).
Izba Gospodarcza Wodociągi Polskie (przewodniczącym jej rady jest Tadeusz Rzepecki) odnotowała wówczas dużą liczbę sygnałów od spółek wodociągowo-kanalizacyjnych dotyczących pogarszającej się sytuacji finansowej, w tym strat finansowych za pierwszy kwartał br. Izba zwracała uwagę, że ochrona interesów odbiorców – tak, ale nie tylko w kwestii cen, lecz również dbałości i jakości usług. A jeśli chodzi o to drugie, niezbędne są nowe inwestycje, na które potrzeba funduszy.

REKLAMA (2)

Hakerzy i woda

– Regulator sugerował przedsiębiorstwom zmniejszenie kosztów inwestycji, ale to byłaby zbyt prosta i ryzykowna metoda, droga donikąd, na krótką metę – podkreśla Tadeusz Rzepecki. – Naszym spółkom pieniądze są potrzebne również na takie inwestycje, które decydują o bezpieczeństwie naszych odbiorców. Trwa wojna w Ukrainie, w Tarnowie i okolicy mamy około 140 różnych obiektów wymagających systematycznego dozoru. Mamy dowody na to, że grupy hakerów próbują czasem różnych sztuczek, żeby przejąć systemy informatyczne obejmujące nasze obiekty i narobić w nich bałaganu. Jedna z takich prób dokonanych na urządzeniach sterowania procesem uzdatniania wody nie powiodła się z powodu istniejących zabezpieczeń sprzętowych i programowych. Nie spowodowała żadnych zaburzeń w procesie uzdatniania.
Ostatnio jednak, jak się wydaje, „Polskie Wody”, stojące na straży niskich cen, zmieniły podejście dotyczące zatwierdzania nowych taryf na bardziej elastyczne. Prezes Rzepecki na razie nie zdradza, z jakimi podwyżkami powinni się liczyć mieszkańcy Tarnowa i okolicznych gmin w najbliższym czasie, gdyby doszło do skrócenia terminu obowiązywania dzisiejszej taryfy.
– Zmiany cen energii elektrycznej będą miały największy wpływ na ustalenie cen.

REKLAMA (3)

Sami zrobimy prąd

Spółka z Tarnowa zamierza teraz inwestować przede wszystkim w wytwarzanie prądu, aby ponosić mniejsze koszty zakupu. Już od pięciu lat w Tarnowskich Wodociągach funkcjonuje unikatowa instalacja o wartości 48 mln zł netto, służąca utylizacji osadów ściekowych z odzyskiem i wykorzystaniem energii elektrycznej oraz cieplnej. Wytworzony w instalacji biogaz przetwarza się w silnikach gazowych na prąd. Wyprodukowane energia i ciepło spółka wykorzystuje na potrzeby własne. Możliwe, że ta instalacja zostanie w przyszłości rozbudowana.
W planach Wodociągów jest też niewielka elektrownia wodna, która również powinna przyczynić się do oszczędności. Ponadto Wodociągi zamówiły w tym roku wykonanie instalacji elektrowni fotowoltaicznej w Zakładzie Oczyszczalni Ścieków przy ul. Czystej. Przewiduje się, że jeśli uda się zrealizować wszystkie zamierzone inwestycje energetyczne, to w okresie od 3 do 5 lat oczyszczalnia pod względem zapotrzebowania na energię elektryczną stałaby się samowystarczalna.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
2 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze