TBS w trudnych czasach

0
141
tbs
REKLAMA

Pozbawione rządowego wsparcia TBS‑y zaczęły budować mniej mieszkań. Z danych GUS wynika, że w ubiegłym roku oddano do użytku około 1,1 tys. mieszkań czynszowych, tymczasem jeszcze dwa lata wcześniej powstało ich niemal trzy razy więcej. Obecnie w kraju pozostało zaledwie 130 TBS‑ów, które nadal budują mieszkania, ale są to niewielkie
inwestycje.Ponadto budownictwo czynszowe jest ograniczone wieloma przepisami, np. nie ma możliwości ustalania czynszu na poziomie rynkowym.
Jak w tych realiach funkcjonuje tarnowski TBS? Spółka ma 678 mieszkań w dziesięciu budynkach. Ostatni blok, w którym mogło zamieszkać 48 rodzin, oddano w ubiegłym roku.
– Budowę finansowaliśmy jeszcze z preferencyjnego kredytu Banku Gospodarstwa Krajowego – promesę otrzymaliśmy w 2007 roku. Prace rozpoczęliśmy w 2011 roku, by rok później oddać budynek – wyjaśnia Wojciech Daniel, prezes TBS w Tarnowie. Wszystkie ostatnie inwestycje przypadają na koniec rządowego programu, bo w latach 2008‑2009 wsparcia państwa już nie było. Teraz trzeba liczyć na kredyty komercyjne i udział przyszłych najemców w budowie mieszkań.
Również tarnowski magistrat przestał wspierać spółkę. Ostatnie dokapitalizowanie TBS było w 2011 roku i wynosiło milion złotych. Tymczasem bez wsparcia państwa i gminy spółka nie jest w stanie budować mieszkań z czynszem na takim poziomie, by mogli go udźwignąć przyszli najemcy. Tarnowski samorząd generalnie nie jest przeciwny powstawaniu czynszówek – takie budownictwo uwzględniono w miejskiej strategii, ale problemem jest brak pieniędzy w budżecie.
Od początku swojej działalności, czyli od 1999 roku TBS otrzymał z magistratu dokapitalizowanie lub grunty, których wartość obliczana jest na ponad 23 mln zł, ale w tym samym czasie majątek spółki wzrósł do przeszło 92 mln zł, z czego wartość samych inwestycji opiewa na 84 mln złotych.
– Przez wszystkie lata inicjowaliśmy wiele inwestycji w mieście, zapewniając zatrudnienie na budowach blisko 100 osobom rocznie. Jest to bardzo ważne w dzisiejszych czasach, gdy liczy się każde miejsce pracy – twierdzi szef spółki.
Tarnowski TBS trwa więc w zawieszeniu, czekając na wsparcie. Przedstawiciele spółki prowadzą rozmowy z władzami miasta, zabiegając o przekazanie gruntu pod przyszłe budownictwo czynszowe. Liczą też na rządowy program „Mieszkanie dla młodych”, który ma wejść w życie w przyszłym roku. Do zakupu lokali państwo chce dołożyć prawie 8 mld zł, gdyby część tych pieniędzy przeznaczono na budownictwo czynszowe, znacznie poprawiłaby się sytuacja TBS‑ów.Strategia tarnowskiej spółki przyjęta do 2018 roku, przewiduje budowę kolejnych budynków.
– Rocznie moglibyśmy oddawać około 40 mieszkań i to zaspokoiłoby miejskie potrzeby – mówi Wojciech Daniel. Wprawdzie na liście oczekujących widnieje od początku działalności TBS około 800 osób, ale wykazu nie weryfikowano od kilku lat. Wiadomo, że blisko 200 zainteresowanych deklaruje chęć finansowego udziału w budowie, a rodzin, które już mogą to zrobić, jest prawie 50.
Gdyby decyzja o przekazaniu gruntu przez miasto już zapadła, TBS mógłby zacząć budować nowy blok w przyszłym roku. Przyszli najemcy musieliby pokryć około 30 proc. kosztów budowy, tyle samo spółka przeznaczyłaby z własnych funduszy, a 40 proc. stanowiłby kredyt. W takiej sytuacji czynsz sięgałby 9 – 10 zł za metr kwadratowy mieszkania. Obecnie lokatorzy TBS płacą miesięcznie 8 zł 85 gr za metr, w tym obsługa kredytu to 5,19 zł. Mieszkając w 50‑metrowym lokalu, trzeba wydać co miesiąc 442 zł za czynsz, bez opłat za wodę, gaz i prąd.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o