Urlop z zasadami

0
52
REKLAMA

Polacy coraz chętniej korzystają z długiego, dorocznego wypoczynku poza miejscem zamieszkania, wykorzystując często maksymalną przysługującą im liczbę wolnych dni. Przybywa też osób, które w ramach urlopu wypoczynkowego decydują się na krótkie, bo tylko kilkudniowe wyjazdy. Jednak wciąż nie brakuje Polaków mających mniejsze lub większe zaległości urlopowe, sięgające czasami dwóch lat wstecz. A bywa, że rodacy unikają urlopu niczym ognia.
Sezon urlopowy trwa tak naprawdę cały rok. Bogata oferta biur turystycznych zapewnia nam atrakcyjny wypoczynek i w zimie, i w lecie, tylko korzystać. Zanim wybierzemy się na urlop, warto wiedzieć, ile dokładnie dni na wypoczynek nam się należy i czy telefon od szefa, zakłócający beztroskie lato i w dodatku wzywający do przerwania urlopu, jest zgodny z prawem…
Każdy pracownik ma prawo do urlopu. To drugi, obok prawa do wynagrodzenia, istotny dla zatrudnionych zapis w kodeksie pracy. Ale nie każdemu z pracujących przysługuje ten sam wymiar urlopu wypoczynkowego. – Wymiar urlopu wypoczynkowego zależy przede wszystkim od stażu pracy. Jeżeli ktoś pracuje krócej niż dziesięć lat, ma prawo do 20 dni płatnego urlopu wypoczynkowego. Jeżeli dla kogoś okres zatrudnienia wynosi już co najmniej 10 lat i więcej, to ma prawo do 26 dni takiego urlopu. Co ważne, do okresu zatrudnienia, od którego zależy wymiar naszego urlopu, wlicza się też okres nauki w szkołach ponadgimnazjalnych i wyższych – osobom, które ukończyły ogólnokształcącą szkołę średnią, doliczone zostaną cztery lata, absolwentom techników pięć lat, a absolwentom szkół wyższych – aż osiem lat. Wymiar urlopu zależy też od wymiaru czasu pracy. Nie wszyscy zatrudnieni są na pełnym etacie, zatem urlop oblicza się wtedy proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy i udziela na dni pracy w wymiarze godzinowym, zgodnie z obowiązującym pracownika rozkładem czasu pracy. I jeszcze jedna ważna rzecz. Pracownikowi, który w danym roku kalendarzowym zmienił pracodawcę, przysługuje urlop wypoczynkowy i w nowej, i w starej firmie w wymiarze proporcjonalnym do okresu zatrudnienia, chyba że w poprzedniej wykorzystał już więcej, niż wynika to z proporcji – wyjaśnia Jadwiga Borowska, starszy specjalista w tarnowskim oddziale Okręgowego Inspektoratu Pracy w Krakowie.
Pracodawca jest zobowiązany udzielić urlopu w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo, każdy pracownik ma prawo do 14 kolejnych dni kalendarzowych wolnego (10 dni roboczych). Inaczej łatwo o zaległości. – By uniknąć sytuacji, w których te zaległości są rzeczywiście ogromne, zmieniono niektóre przepisy. Do niedawna zaległy urlop należało wykorzystać do końca marca następnego roku, teraz prawo pozwala na wykorzystanie zaległego urlopu do końca września następnego roku. Ale zmiana ta dotyczy tylko urlopów od roku 2011, nie wcześniejszych. Prawo do urlopu ulega przedawnieniu po trzech latach od daty jego wymagalności – dodaje Jadwiga Borowska.
Nikt z pracujących nie zaprzeczy, że wypoczynek jest ważny dla lepszej efektywności pracy. Ale zdarza się, że tej zależności nie dostrzegają szefowie. Niektórzy pracodawcy złośliwie komentują wnioski urlopowe czy też nawet odmawiają udzielenia urlopu. Jednak wina leży po obu stronach. Pracodawcy bardzo rzadko (albo i wcale) proszą podwładnych, by wypełnili plan urlopów na dany rok; z kolei pracownicy potrafią poprosić o dwa tygodnie wolnego na dzień przed wylotem na wakacje. – Pracodawca udziela urlopu w taki sposób, by zapewnić firmie normalny tok pracy. Ale nie może też tej władzy nadużywać, wysyłając ciągle te same osoby na urlop, a nie przyjmując wniosków od pozostałych. W takiej sytuacji zasadne będzie zgłoszenie tego faktu do inspekcji pracy, bo takie uporczywe i złośliwe działanie szefa będzie po prostu dyskryminacją – mówi specjalista z Państwowej Inspekcji Pracy w Tarnowie.
Jeśli już uzyskamy zgodę na urlop i po długich przygotowaniach trafimy na gorące plaże, pamiętać powinniśmy, że szef ma prawo odwołać nas z urlopu i nakazać natychmiastowy powrót do pracy. – Przepisy na to pozwalają, ale precyzują też, jakie to mogą być okoliczności, by przerwanie pracownikowi urlopu było zgodne z prawem. Chodzi przede wszystkim o taką sytuację, w której konieczność obecności pracownika w firmie spowodowana jest okolicznościami, których nie dało się przewidzieć, gdy udzielano urlopu – to może być nagła choroba innych pracowników, poważna awaria itd. Pracodawca, ściągając pracownika z urlopu, musi pokryć poniesione przez niego koszty w bezpośrednim związku z odwołaniem go z urlopu – tłumaczy Jadwiga Borowska.
Czasem to pracodawca nie zawsze chce zgodzić się na urlop podwładnych, czasem to pracownicy nie zawsze chętnie rozstają się z pracą. Za zaległe urlopy pracowników karany jest pracodawca, dlatego też może on nakazać pracownikom wybranie urlopu w określonym terminie.
Urlop wypoczynkowy jest płatny, ale nie oznacza to, że za każdy niewykorzystany urlop dostaniemy ekwiwalent w gotówce. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy rozstajemy się z pracodawcą, a nie wybraliśmy całego urlopu – za niewykorzystane wolne dni dostaniemy pieniądze.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o