W nowy rok z nowym budżetem

0
107
REKLAMA

Prezydent Ryszard Ścigała tłumaczył, iż wszystkie zgłoszone postulaty można byłoby spełnić, gdyby miasto miało do dyspozycji miliard złotych, a może wydać tylko trochę ponad pół miliarda.
Przyszłoroczne wydatki Tarnowa zamknąć się mają kwotą prawie 568 mln zł – inwestycje pochłoną 82 mln zł. Rozpocznie się budowa dużego ronda na skrzyżowaniu ulic Kwiatkowskiego i Chemicznej w Mościcach, które ma usprawnić połączenie miasta z wierzchosławickim węzłem autostrady i kosztować będzie około 6 mln zł. Poszerzona zostanie ul. Spokojna na odcinku od ul. Nowodąbrowskiej do ul. Krzyskiej, ul. Starodąbrowska – od ul. Gomoły do ronda przy ul. Słonecznej oraz ul. Mickiewicza – od ul. Piłsudskiego do wjazdu na parking przy delegaturze Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Te trzy inwestycje pochłoną w sumie 18 mln zł.
Zagwarantowane są pieniądze na budowę pierwszego w mieście wielopoziomowego parkingu, który wznoszony będzie po południowej stronie dworca PKP, oraz budowę drogi dojazdowej do niego. Miejsc parkingowych przybędzie też w wielu innych miejscach Tarnowa, pojawią się parkomaty, na których zainstalowanie przewidziano 1,5 mln zł. Ruszy od dawna zapowiadana przebudowa Burku, na którą miasto przeznacza 4 mln zł, zmodernizowany zostanie Dom Sportu i basen w Mościcach.
We współpracy z Politechniką Krakowską budowany będzie przy ul. Siewnej poligon energooszczędności. Kontynuowane będzie wznoszenie Centrum Kształcenia Budowlanego przy Zespole Szkół Budowlanych. Przeszło 10 mln zł pójdzie też na kontynuowanie programu odnowy tarnowskich szkół – ocieplone zostaną następne budynki oświatowe oraz poprawiona zostanie ich estetyka.
Radni narzekali, że zbyt mało pieniędzy przeznacza się na remonty dróg oraz budowę nowych parkingów, zwłaszcza na osiedlach. Realizacja – ich zdaniem – wielu zgłoszonych potrzeb w tym zakresie odkładana jest już od wielu lat. Radny Tadeusz Mazur oburzał się, że znów nie będzie remontowana ul. Koszycka. Plany takie zapisano dwa lata z rzędu w dwóch poprzednich budżetach, ale na drodze tej zamiast nowej nawierzchni asfaltowej wciąż pojawia się coraz więcej dziur, bo inwestycja nigdy się nie rozpoczęła.
– Projekt techniczny, na który wydaliśmy blisko 100 tysięcy złotych, wkrótce straci ważność – alarmował. – Zgłaszamy też potrzebę budowy ronda na skrzyżowaniu kluczowych dróg przed osiedlem Koszyckim, gdzie ruch jest coraz większy i nic. Nikt nawet nie uwzględnia potrzeby przebudowy coraz bardziej niebezpiecznego skrzyżowania.
Radny Stanisław Klimek pytał, ile jeszcze bez solidnego remontu wytrzyma al. Jana Pawła II, a Kazimierz Koprowski nie mógł zrozumieć, dlaczego robi się ulice, przy których jest tylko kilka domów, a nie inwestuje w drogi prowadzące do dużych skupisk ludności. Natomiast Jakub Kwaśny dziwił się, dlaczego przy planowaniu inwestycji w centrum miasta wciąż nie odchodzi się od kultu samochodu na rzecz pieszego. Radni krytykowali też niewielkie nakłady na kulturę i sport.
Odrzucili jednak prawie wszystkie zgłoszone przez siebie poprawki do budżetu, a dotyczyły one nie tylko inwestycji na osiedlach, ale także np. utworzenia skate parku z prawdziwego zdarzenia na terenach przy Pałacu Młodzieży. Przeszła jedynie poprawka nakazująca miejskiej władzy wypłatę stypendiów wyróżniającym się sportowcom.
Prezydent Ryszard Ścigała tłumaczył się, że chcąc zaspokoić w wystarczającym stopniu wszystkie potrzeby, musiałby mieć do dyspozycji miliard złotych.
O tym, w jaki sposób rozdysponowana zostanie niewielka część pieniędzy – prezydent mówi o 2 lub 3 mln zł, będą mogli zdecydować sami mieszkańcy. Wkrótce na miejskiej stronie internetowej ukaże się lista zadań, a o tym, które z nich wejdzie do tegorocznego budżetu i będzie realizowane, zdecydują posiadacze Tarnowskiej Karty Miejskiej, głosujący za pośrednictwem Internetu. Jest to częściowa realizacja pomysłu klubu Platformy Obywatelskiej, który niedawno zaproponował, by tarnowianie mogli bezpośrednio decydować, na co idzie część pieniędzy z ich podatków.
Zadłużenie Tarnowa na koniec przyszłego roku zmniejszyć się ma do poziomu 48 procent miejskich dochodów. Miasto chce zminimalizować zadłużenie, by mieć większe możliwości własnego wkładu finansowego do projektów po 2014 roku, gdy do wykorzystania będzie kolejna pula środków unijnych.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o