Złomiarze w odwrocie?

0
118
zlomiarz
REKLAMA

Grabieże złomu, w tym metali kolorowych, jeszcze przed kilku laty mocno absorbowały policjantów. Rabusi interesowały m.in. miedziane przewody trakcji kolejowej, czy telekomunikacyjnej, studzienki kanalizacyjne, elementy wyposażenia grobowców. Spieniężali je później w punktach skupu, których właściciele zwykle nie interesowali się, skąd pochodzi oferowany im złom.
– Od trzech, czterech lat notujemy zdecydowanie mniej tego rodzaju kradzieży i stoją za nimi pojedynczy złodzieje, nie mamy zorganizowanych grup złomiarzy – zaznacza Olga Żabińska, rzeczniczka tarnowskiej policji.‑ Złodzieje kradną teraz najczęściej metalowe elementy z altanek, niezamieszkałych domów, terenów budów itp., ale skala tych przestępstw jest także wyraźnie mniejsza. Większy spokój zapanował na terenach PKP, co jest po części zasługą wspólnych patroli policjantów i funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Nie odnotowujemy kradzieży przewodów trakcji kolejowej, groźnych dla bezpieczeństwa ruchu pociągów. Niedawno nasi policjanci wspólnie z sokistami zatrzymali dwie osoby usiłujące zerwać z trakcji stumetrowy przewód, ale to jedna z nielicznych złodziejskich prób.
Przestępcom nie jest też dzisiaj łatwo sprzedać skradziony złom. W tarnowskich punktach skupu usłyszeliśmy, że przestrzegają prawa i współdziałają z policją. Olga Żabińska potwierdza lepszą współpracę z firmami skupującymi złom.
–  Ich właściciele na ogół przestrzegają obowiązku spisywania z dowodu osobistego danych osób sprzedających wartościowy złom. Poza tym mają większą świadomość, że mogą być podejrzani o paserstwo i unikają ryzyka. Wiedzą, że znajdują się pod stałą policyjną kontrolą i muszą dbać o rzetelne prowadzenie dokumentacji. Były już mandaty dla tych, którzy zlekceważyli ten obowiązek – ujawnia O. Żabińska.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments