Zwykłe obligacje czy finansowe kłopoty?

0
338
stadiony
Przebudowa stadionu w Mościcach znów się oddala
REKLAMA

Wydawało się, że wyrażenie przez radnych zgody na emisję miejskich obligacji za ponad 62 mln złotych, to formalność. Tymczasem radni obradujący pod koniec kwietnia podczas sesji nadzwyczajnej zaczęli dopytywać o stan budżetu Tarnowa, domagali się przeprowadzenia pełnej analizy miejskich finansów. Nie wszystkim radnym wystarczyły wyjaśnienia skarbnika i po blisko czterogodzinnej dyskusji przegłosowano wniosek o przerwanie obrad. Ciąg dalszy jutro, 7 maja.

REKLAMA

Kolejna nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Tarnowie odbyła się 30 kwietnia. Jej zwołanie zbiegło się w czasie z pojawiającymi się w mediach informacjami o problemach miasta w uzyskaniu kredytu w wysokości 55 mln zł oraz komunikatem prasowym magistratu o zmieniającej się na niekorzyść sytuacji finansowej.
Wskutek pandemii koronawirusa maleją wpływy do miejskiego budżetu (niższe wpłaty z podatków PIT i CIT, mniejsza sprzedaż biletów komunikacji miejskiej, zerowe wpływy instytucji kultury czy Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji), a rosną wydatki, bo koszty utrzymania instytucji są takie same jak przed pandemią.

Tarnów zadłużony na 417 mln zł
Radni mieli podjąć pod koniec kwietnia dwie uchwały. Pierwsza dotyczyła kosmetycznej zmiany w tegorocznym budżecie Tarnowa i dopisania jako źródła finansowania także emisji obligacji. Druga była już wyrażeniem zgody na emisję obligacji komunalnych o wartości 62 mln zł, które Tarnów miałby wykupić w latach 2021‒2027. Warto przypomnieć, że już w ubiegłym roku miasto wyemitowało dwukrotnie obligacje, warte łącznie 97 mln zł. Pozyskane w ten sposób pieniądze przeznaczyłoby na sfinansowanie deficytu (6,8 mln zł), spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów i pożyczek (15 mln zł), a także na wkład własny do inwestycji współfinansowanych z innych źródeł (40 mln zł). Kilka przedsięwzięć ukończono lub stanie się to lada dzień i trzeba uregulować faktury. Pieniądze z emisji obligacji pozwolić mają na zapłacenie za remont m.in. ul. Elektrycznej, budowę sali koncertowej przy Zespole Szkół Muzycznych, część prac związanych z przebudową ul. Lwowskiej czy za wymianę nawierzchni płyty rynku.
Dyskusja od początku była burzliwa i dotyczyła nie tylko emisji obligacji, co również zadłużenia Tarnowa (na koniec bieżącego roku będzie to 417 mln zł), stanu miejskich finansów, zasadności niektórych wydatków, wysokości zarobków w zarządach miejskich spółek…
– Co wpłynęło na sytuację Tarnowa, że traci finansową płynność, bo ja tak to rozumiem. Szukałam informacji o szkodach poczynionych przez pandemię w miejskich finansach. To w sumie kilka milionów złotych. Czy to te 5 mln zł spowodowało przewrót finansowany, jaki nam się dzisiaj proponuje? Jak to jest, że po dwóch miesiącach pandemii samorząd potrzebuje już takich decyzji? Jak miasto zabiega o pomoc z programów rządowych? Jakie projekty dotyczące zmniejszenia kosztów podjęły zarząd miasta i spółki miejskie? Kolejne obligacje mamy zatwierdzać, a nie słyszę nic o programach naprawczych – mówiła radna Anna Krakowska.
Z kolei jedna z radnych mówiła, że konieczne są działania oszczędnościowe, ale także audyt miejskich finansów, by wykazać, czy rzeczywiście miasto poradzi sobie ze spłatą wszystkich zobowiązań.

Miasto ogranicza listę inwestycji
Radnych zaskoczyła informacja o znikomym zainteresowaniu banków udzieleniem Tarnowowi kredytu. Dopytywali, dlaczego tak się dzieje. Skarbnik miasta Sławomir Kolasiński tłumaczył, że banki patrzą na budżety samorządów bardzo ostrożnie, bo te nie mają dziś żadnej osłony rządowej. Wprawdzie rząd zmienia rozmaite wskaźniki na korzyść samorządów, ale to nie to samo, co konkretna finansowa pomoc. A takiej potrzebują samorządy w całej Polsce.
Radni wielokrotnie podkreślali, że konieczna jest dyskusja nad stanem miejskich finansów, planami inwestycyjnymi Tarnowa na ten rok i lata następne. Dorota Krakowska zapowiedziała, że plan zmian w wydatkach miasta, zmierzający do oszczędności koniecznych w czasie kryzysu spowodowanego koronawirusem, a także plan reorganizacji funkcjonowania urzędu i miejskich instytucji właśnie powstaje. Zostanie przedstawiony radnym do 21 maja, wtedy też odbyłaby się sesja nadzwyczajna w tej sprawie.
Już dziś wiadomo, że miasto chce ograniczyć listę inwestycji m.in. o przebudowę miejskiego stadionu w Mościcach, budowę miejsc parkingowych przy ul. Wilsona, boiska na Terlikówce, budowę tężni solankowych pod Górą św. Marcina oraz przesunąć prace przy ul. Lwowskiej na rok przyszły.
Po blisko czterogodzinnej dyskusji zgłoszono wniosek o ograniczenie porządku obrad o punkty dotyczące emisji obligacji. W przypadku sesji nadzwyczajnej zgodę na zmianę musi wyrazić wnioskodawca, a takiej zgody ze strony Doroty Krakowskiej nie było. Zgłoszono więc wniosek o zamknięcie dyskusji, ale nie uzyskał wystarczającego poparcia radnych. W końcu radna Anna Krakowska zaproponowała przerwę w obradach. Poparło ją 13 radnych (11 było przeciw, 1 osoba wstrzymała się od głosu). Radni będą kontynuować obrady jutro, 7 maja; początek o godz. 9. Sesja prowadzona będzie zdalnie.

Miasto w poprzednich latach wzięło kredyty w bankach spółdzielczych z małych miejscowości, m.in. w Bieczu. W tym czasie TEMI przestrzegało przed „bankructwem” Tarnowa. Prezydent Ciepiela w tym czasie zdecydował o gigantycznej inwestycji budując halę „Jaskółka” wyłącznie ze środków miasta. Nie zadbał o dofinansowanie zewnętrzne tej inwestycji. Nie skorzystał też z okazji jaką stworzył rząd likwidując gimnazja. Wtedy wg. naszych informatorów można byłoby zaoszczędzić ok. 100 mln zł w trakcie kadencji.
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o