Grillowanie w zgodzie z prawem

0
238
REKLAMA

Gdy aura zachęca do spędzenia czasu na zewnątrz, jednym ze sposobów wykorzystania sprzyjającej pogody okazuje się być biesiadowanie przy grillu w gronie rodziny lub znajomych. Zaopatrzeni w grill i mięsiwa znaleźć jeszcze musimy miejsce do grillowania. Jeśli nie mamy działki czy własnego domu z ogrodem, grillowanie w miejscach publicznych skończyć się może zapłaceniem mandatu. Na pewno bezpiecznie i zgodnie z prawem, choć nie za darmo, grillować można w dwóch miejscach – to kemping przy ul. Piłsudskiego oraz restauracja na Górze Św. Marcina. Pod pierwszym adresem czekają dwa stanowiska do grillowania, a termin spotkania można wcześniej zarezerwować. Przykładowo możliwość spotkania przy grillu z udziałem 20 osób kosztować będzie ok. 300 zł. Z takiego rozwiązania chętnie korzystają szkolne grupy. Z kolei grill w pobliżu ruin zamku to wydatek rzędu 10 zł od osoby (jeśli są to grupy szkolne) i od 30 zł – dla pozostałych osób; w cenę wlicza się m.in. zestaw z kiełbaską.
W wielu miastach zdecydowano się na przygotowanie ogólnodostępnych miejsc do grillowania. O utworzenie bezpiecznych miejsc do grillowania walczą często sami mieszkańcy, zgłaszając tego typu pomysły do budżetu obywatelskiego. W Tarnowie znalezienie takiego miejsca graniczy z cudem.
– Na terenach zarządzanych przez miasto nie ma wyznaczonych miejsc do grillowania. Oczywiście, można by próbować takie miejsca wskazać, ale pojawia się pytanie o ich administrowanie, utrzymanie porządku czy opracowanie regulaminu korzystania tak, by między grupami chętnymi do grillowania nie było konfliktów – mówi Stefan Piotrowski z Wydziału Usług Ogólnomiejskich UMT.
I chociaż grillowanie dozwolone jest tam, gdzie nie jest zabronione, to skorzystanie z tej zasady w praktyce okazać się może niełatwym zadaniem. Przeszkodą nawet dla właścicieli działek i ogródków okazać się mogą sąsiedzi.
– Nie ma przepisów, które regulują tylko i wyłącznie zasady grillowania. Rozpalanie grilla na własnej posesji nie jest oczywiście zabronione, ale pod warunkiem że używa się do tego odpowiedniego urządzenia, odpowiedniego paliwa. Jeśli jest grill, to jest też dym, czasami uciążliwy zapach, wreszcie głośnie rozmowy późną porą. I tego typu interwencje do nas trafiają. Jest to traktowane jako zakłócanie ciszy, karane mandatem od 20 do 500 zł – wyjaśnia Zofia Hebda, kierownik referatu porządkowego w Straży Miejskiej w Tarnowie.
Zdarzały się też, chociaż rzadko, zgłoszenia informujące o tarnowianach grillujących na balkonach. Z takim zachowaniem skutecznie walczą spółdzielnie mieszkaniowe.
– Na szczęście nie mamy z tym większych kłopotów. Stosowne ustalenia zawarte są w regulaminie porządku domowego, obowiązującym w budynkach Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Regulamin zabrania palenia ognisk, grillowania na balkonach i terenach zielonych przy budynkach lub innych miejscach, co stwarzać może zagrożenie pożarowe. Miejsc wyznaczonych do grillowania na naszych osiedlach nie ma – mówi Zbigniew Sipiora z Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Jeśli nie balkon i nie własna działka, to gdzie?
– Pamiętać trzeba, że zabronione jest rozniecanie ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu, czyli w lesie, w odległości do stu metrów od lasu. A grill to także ogień. Inne postępowanie to wykroczenie i skutkować może co najmniej karą grzywny. Inne miejsca? Gdyby ktoś chciał rozpalić grilla trochę „na dziko” w miejscu niebędącym terenem prywatnym, np. nad Wątokiem czy Białą, a uczyni to z zachowaniem ostrożności i nikomu to nie będzie przeszkadzać, to pewnie nawet do nas taka informacja nie trafi – dodaje Zofia Hebda.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments