Grzejmy się, bo będzie drożej!

0
117
ogrzewanie
REKLAMA

Można się spodziewać, że podwyżka będzie wynosiła kilka procent. Przykładowo w 2012 roku wyniosła ona 7 proc. Rok później ciepło z miejskiej sieci podrożało średnio o 5,62 proc. Dotyczy to centralnego ogrzewania i ciepłej wody.
– Spółka wystąpiła do Urzędu Regulacji Energetyki o zatwierdzenie nowej taryfy – informuje Magdalena Drobot z MPEC. – Zostanie ona wprowadzona najwcześniej 1 grudnia tego roku. O ewentualnej wysokości podwyżek spółka będzie mogła poinformować po zatwierdzeniu wniosku przez URE.MPEC w Tarnowie produkuje ciepło, korzystając z różnych paliw, w elektrociepłowni „Piaskówka” zamontowane są kotły węglowe, turbina gazowa oraz kotły olejowe.– W zależności od warunków ekonomicznych, czyli cen zakupu poszczególnych paliw, spółka wykorzystuje najbardziej optymalny ekonomicznie dla odbiorców sposób wytwarzania energii cieplnej – mówi M. Drobot. – Aktualnie wykorzystujemy zmodernizowane kotły węglowe opalane polskim węglem, część ciepła pochodzi z Zakładów Azotowych. Ceny ciepła płynącego z Azotów zmieniają się w innych terminach niż w przypadku energii produkowanej w MPEC. W listopadzie 2012 r. podwyżka wynosiła 10 proc.Tegoroczna podwyżka ceny ciepła w Tarnowie jest jedenastą w ciągu ostatnich 8 lat. Ale mimo tych podwyżek ceny ciepła w Tarnowie – w porównaniu np. z Rzeszowem, Krosnem, Przemyślem i Nowym Sączem – wciąż kształtują się dla odbiorców korzystnie. Nieco taniej niż u nas jest w Krakowie.Przeciw podwyżkom ciepła dość często protestują spółdzielnie mieszkaniowe. Pamiętny jest ich list otwarty sprzed trzech lat, w którym zarządy protestowały przeciw zmianom taryfy. W liście skierowanym do władz miasta i radnych jego autorzy wskazywali na wysokie zyski dwóch miejskich spółek – MPEC i Tarnowskich Wodociągów – i wysoką średnią miesięcznych zarobków ich pracowników (4,2 tys. zł w 2010 r.).Spółkom zarzucano pazerność, oskarżano je, że korzystają z uprzywilejowanej pozycji monopolisty i że w wyniku podwyżek cen wzrasta zadłużenie w spółdzielniach mieszkaniowych. Za każdym razem MPEC argumentuje, że podwyżki te są od spółki niezależne.Z taką argumentacją mamy do czynienia także teraz, choć w tym roku ceny węgla spadły o ok. 10 proc., a w gospodarce mamy deflację. Magdalena Drobot wyjaśnia, że spółka stosuje sposób kalkulacji cen i stawek opłat za ciepło w oparciu o ceny referencyjne na podstawie przepisów stosownego rozporządzenia ministra gospodarki.
– W bieżącym roku została uwzględniona relacja średnich cen paliw za okres 2012/2013. Powyższe ceny ogłaszane są przez prezesa URE do 31 marca danego roku za rok ubiegły – tłumaczy.
Wg informacji TSM, w mieszkaniu o powierzchni 50 metrów kw. w czteropiętrowym bloku centralne ogrzewanie stanowi 24 proc. opłaty miesięcznej, a podgrzanie wody 22 proc.
Nie bez znaczenia jest jednak fakt, że ciągle wiele spółdzielczych bloków wciąż nie jest ocieplonych; największe straty występują w obiektach zbudowanych z wielkiej płyty. Ale sporo innych budynków w mieście jest jeszcze bardziej energochłonnych. Dziś łatwo sprawdzić, kto i gdzie traci najwięcej. Na specjalnej stronie MPEC podane są wskaźniki zużycia ciepła w konkretnych budynkach.
W tym roku do kaloryferów tarnowian ciepło popłynęło 26 września, w ubiegłym roku kilka dni później. W przeszłości zdarzało się jednak, że sezon grzewczy rozpoczynał się już 18 września, a z powodu gwałtownych ochłodzeń było konieczne ponowne włączanie ogrzewania także w maju.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments