Strona główna Tarnów - wiadomości Historie tarnowskie Tajemnice tarnowskich maszkaronów. Przybysz odstraszający złe duchy

Tajemnice tarnowskich maszkaronów. Przybysz odstraszający złe duchy [MAPA]

0
REKLAMA

Kiedyś w tym miejscu mijali się kupcy i podróżnicy zmierzający z Krakowa do Kijowa i nad Morze Czarne, a także w odwrotnym kierunku. Teraz na górze ul. Krakowskiej w Tarnowie na chwilę przystanął jeden człowiek. Nie jest tu tylko przejazdem i zamierza zostać na dłużej. Na miejscowy dworzec przywiózł go prawdopodobnie pociąg ze wschodu. Dalszą drogę pokonał na piechotę, ciągnąc za sobą ciężką walizę z bagażem doświadczeń.

Ciągnięte za sobą doświadczenia są raczej bolesne. – Wiemy, jaką mamy obecnie sytuację na Ukrainie. No i także związaną z nią sytuację emigracyjną. Niektórym się nie podoba, że pojawiają się tu tacy przybysze. Ale postawa wielu mieszkańców pokazała, że Tarnów to miejsce otwarte. Kiedy przybyszów pojawiło się sporo, zostali gościnnie przyjęci – relacjonuje Michał Poręba, autor projektu Maszkarona Przybysza.

Pies na nietolerancję

Mamy tu sporo różnic w odniesieniu do innych figurek. To właściwie nie tyle maszkaron, co człowiek w masce, z rysami przypominającymi bohaterów attyki ratusza. To właśnie przykrycie twarzy z charakterystycznym grymasem mocno odcina się od reszty postaci. Podobnie zresztą jak maska niesionego na plecach dziecka. I właśnie te maski można uznać za metaforę obawy przed spotkaniem obcych. Tego, na ile jesteśmy w stanie pokazać innym swoją prawdziwą twarz.

REKLAMA (2)

maszkaron-przybysz

– Otwartość postaci jest w niej najważniejsza – ocenia artysta. I dodaje, że choć sam urodził się w Tarnowie, to jego rodzina przybyła pod Górę św. Marcina z ziemi sądeckiej. – Przez pierwszych siedemnaście lat mieszkałem w Wojniczu, dopiero później w Tarnowie – wspomina. Co jego zdaniem miasto ma najbardziej wartościowego do zaoferowania przybyszom? – Ciekawe są elementy historyczne związane z dziedzictwem renesansu. Przebudowany w tym stylu ratusz, katedra z dziełami takich mistrzów jak Jan Maria Padovano. I choć w Tarnowie ubywa mieszkańców, to miasto w niektórych obszarach wciąż się rozwija – przekonuje autor statuetki.

Przypomina też, że maszkarony pełniły różne funkcje. Jedną z nich było odstraszanie demonów. – Może właśnie Przybysz odstrasza przeciwników tolerancji, otwartości i sympatii wobec drugiego człowieka – zastanawia się tarnowski malarz i rzeźbiarz. I namawia: – Nie bójmy się innych. Współżycie społeczne jest najważniejsze. Bo jeżeli się odizolujemy, nic dobrego z tego nie wyniknie.

Statua empatii

Przygotowując swoją pracę rozpoczął od masek. Sięgnął też po inną niż zazwyczaj technikę. Zamiast pracy w glinie otaczał powstałą na początku konstrukcję mokrym gipsem. Dla stabilizacji kolejnych warstw nakładanego materiału wykorzystał bandaże. W gipsie powstawały także szczegóły postaci.

Michał Poręba jest autorem pomników Jana Szczepanika i Andrzeja Małkowskiego oraz hetmana Jana Tarnowskiego stojących w centrum Tarnowa. Przyznaje, że do tego zestawu pasowałby Spycymir Leliwita, założyciel miasta i postać, która mocno przysłużyła się do jego rozwoju. Chętnie zaprojektowałby taki monument. Ale upomina się także o inne znane i zasłużone postaci związane z Tarnowem, na czele z uczniem miejscowego Gimnazjum, a obecnie I Liceum, Tadeuszem Kantorem.

– Kiedyś przygotowałem nawet projekt pomnika Kantora, ale na przeszkodzie stanął brak pieniędzy. Podobnie jak w przypadku powstającego filmu o artyście, który po okresie zdjęć, realizowanych także w Tarnowie, utknął na etapie postprodukcji i nie doczekał się premiery. Za to reżyser Jan Hryniak zrobił film o Zenku Martyniuku, nadziei polskiej kultury – z nieukrywaną ironią opowiada autor projektu figurki.

mapa maszkarony

REKLAMA (3)

Spadek po Kantorze

Kantor jest jednoznacznie kojarzony ze sztuką współczesną. Także Michał Poręba w swoim malarstwie używa elementów tej sztuki. – Nie zawsze znajduje to zrozumienie. Zdarza się, że ludzie boją się tego rodzaju środków wyrazu. Czasami może niesłusznie. Bo sztukę można odbierać emocjonalnie. Sam Picasso kiedyś stwierdził: Wszyscy chcą rozumieć malarstwo, dlaczego nie próbują rozumieć śpiewu ptaków? Prócz nurtu intelektualnego w sztuce współczesnej jest też ten emocjonalny. Tutaj specjalnego przygotowania nie potrzeba. Między innymi to starałem się przekazać młodym ludziom, kiedy przez wiele lat byłem nauczycielem – tłumaczy.

Jego popularyzacja sztuki współczesnej była doceniana na szerszym forum. Został nagrodzony m. in. za performance Magiczny Środek Ziemi w Ogólnopolskim Przeglądzie Projektów Edukacyjnych Vademecum, organizowanym przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Wychowania przez Sztukę na Europejskim Kongresie w Poznaniu. Nagrodę w międzynarodowym konkursie sztuki współczesnej Tarnowskie Klimaty przyniósł mu performance Vitae. Po studiach w krakowskiej WSP dyplom obronił z malarstwa. Prócz malowania zajmują go też rysunek, rzeźba i działania parateatralne oraz performance. Wykładał w Akademii Pedagogicznej w Krakowie, prowadził pracownię plastyczną w Tarnowskim Centrum Kultury.

Strażnik otwartości

Michał Poręba stworzył postać, która przypomina o gościnności i otwartości. Może więc warto przyjąć życzliwie Przybysza, szczególnie w sytuacji, kiedy miasto się wyludnia. Mimo to rzeźba ma przyciągać pozytywne energie. Przypomina też, że sztuka może być nośnikiem ważnych społecznych przekazów i narzędziem integracji. Czy dojdzie do tej integracji, to wciąż pytanie otwarte, bo walizka jest nadal w ruchu. A jej właściciel dla zaczerpnięcia oddechu oparł się o lampę na Krakowskiej.

– Myślę, że już odstraszył sporo złych duchów. Teraz będzie stał na straży, aby nie powróciły – zapowiada artysta.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
0
Napisz komentarzx