Mieszkańcy będącej w opłakanym stanie kamienicy przy ul. Głowackiego protestują przeciwko kolosalnej podwyżce czynszów nałożonej przez administratora – Zrzeszenie Właścicieli Nieruchomości w Tarnowie. Sprawę zgłosili do prokuratury. Przekonują, że nagły wzrost kosztów o 60, a nawet w niektórych przypadkach o 100 procent, to pogwałcenie wszelkich zasad najmu mieszkań.
– Mamy zapisane w umowie, że rocznie można podnieść czynsz o 7 procent. To, co z nami zrobili, to skandal i szaleństwo! – mówi pan Tadeusz, który w charakterystycznym familoku na Strusinie mieszka od ponad 20 lat. Za kawalerkę o powierzchni 30 metrów kwadratowych – bez ciepłej wody, opłat za wywóz odpadów oraz ogrzewania – płaci 700 złotych. W podobnej sytuacji są pozostali. Zdesperowani chcą pisać do prezydenta.
Jak w slumsach
– Niech Pani zobaczy, jak to wygląda, wstyd tu kogokolwiek zaprosić, mieszkamy jak w slumsach. Szczury i myszy między nogami biegają, elektryka nawala, tynki odpadają, stolarka się sypie, balkony się walą, a wilgoć nas zjada. Tu nie ma żadnych inwestycji, w tym bloku od początku nie było większych remontów. Ta kamienica wygląda jak po bombardowaniu. Wszystkie rodziny, po kolei, dostają takie podwyżki, że głowa mała. O, tu mieszka sąsiad, który za lokal o powierzchni 50 metrów płaci 900 zł. Bez ciepłej wody, ogrzewania i śmieci! Nawet nie wiemy, skąd tak duży wzrost cen, nikt nam tego nie wyjaśnił. Gdy przed rokiem też trzeba było płacić więcej, to przynajmniej powiedzieli, że przez inflację, a teraz nic – mówi w rozmowie z TEMI jeden z lokatorów.
To tylko fragment tekstu… |
![]() REKLAMA (2)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów. Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI. Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się |













![Maksymilian Kwapień wrócił na scenę w Tarnowie [ZDJĘCIA] Maksymilian Kwapień](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Koncert-13-218x150.jpg)











