Jak parkuje inwalida?

0
92
REKLAMA

Dariusz B. z Tarnowa pisze do nas: „Jest oburzające, że <przyjazne miasto> chce zarabiać na najuboższych, bo przecież inwalida nie ma dużo. Dotychczas inwalidzi byli zwolnieni z opłat za parkowanie, ale miasto, jak widać, nie ma kasy. Darmowe parkowanie zostało na tzw. kopertach, ale zwykle są one zajęte, bo jest ich tak mało w Tarnowie”.
Uchwała Rady Miasta Tarnowa, która zniosła darmowe parkowanie dla właścicieli inwalidzkich kart parkingowych, zwanych popularnie niebieskimi, została podjęta w listopadzie ub. roku.
– Tarnów był jednym z ostatnich miast, w których niebieskie karty uprawniały do bezpłatnego parkowania w każdym miejscu – mówi Jacek Chrobak, dyrektor spółki Targowiska Miejskie w Tarnowie. – Kasa miasta to jedno, a drugie to długa obserwacja, na podstawie której stwierdziliśmy, że karty te wykorzystują także inne, nieuprawnione do tego osoby, które prawdopodobnie pożyczały je sobie od osób uprawnionych. Bywało tak, że w rzędzie 20 samochodów aż 5‑7 miało za szybą niebieskie karty zwalniające z opłat. Mamy dość liczne przypadki, że przychodzi do nas młody, zdrowy człowiek, który posłużył się kartą, i tłumaczy się, że właśnie wiózł chorą babcię do lekarza lub apteki.
Niebieska karta postojowa wydawana jest osobom posiadającym odpowiedni stopień niepełnosprawności. Karta jest imienna, obowiązuje we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Miasto podejrzewa, że niektórzy kierowcy samochodów pożyczali sobie te karty od znajomych i członków rodzin mogących korzystać z nich legalnie. Nie płacąc za miejsca postojowe, uszczuplali miejskie fundusze.
– Zdarzały się nawet przypadki nieudolnego podrabiania niebieskich kart – zaznacza Jacek Chrobak.
W Internecie można natknąć się na informację, że inwalidzkie karty parkingowe mają w polskich miastach duże powodzenie; za w miarę profesjonalną podróbkę płaci się na czarnym rynku 50‑100 zł.
Obecnie inwalidzi mogą za darmo parkować w miejscach innych niż odpowiednio oznakowane, lecz pod warunkiem uiszczenia rocznej opłaty w wysokości 120 zł. Inwalidzi oburzają się na tę kwotę.
– Miasto proponowało niższą stawkę, ale radni zadecydowali inaczej – tłumaczy dyrektor Chrobak. – Zdajemy sobie sprawę, że obecne rozwiązanie bije nie tylko w nieuczciwych, pożyczających sobie karty, ale i w tych, którzy uczciwie z nich korzystali. Jednak trzeba było coś zrobić z tym problemem.
Od tego roku kierowca‑inwalida może parkować za darmo tylko na tzw. kopertach. Dariusz B.: „Koperty są zwykle zajęte, no i brak kultury ze strony osób, które nie są inwalidami, a parkują w miejscach dla nich przeznaczonych. Czasem widuję bardzo drogie samochody parkujące na znaczku dla inwalidy – może to bogaty inwalida? ”.
Dyrektor Chrobak obiecuje, że mając na uwadze uczciwych posiadaczy niebieskiej karty, miasto w najbliższym czasie postara się o wyznaczenie większej liczby miejsc do parkowania, przeznaczonych wyłącznie dla osób niepełnosprawnych.
Wszyscy kierowcy niepełnosprawni z innych miejscowości muszą stosować się do przepisów prawa lokalnego.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o