Jak się ubrać do szkoły?

0
144
uczniowie moda
REKLAMA

Blisko dziesięć lat temu w atmosferze politycznej awantury starano się wprowadzić do szkół uczniowskie mundurki, które miały dyscyplinować oraz chronić biedniejszych uczniów przed szykanami rówieśników za brak modnych i drogich ciuchów. Szkolne mundurki błyskawicznie zostały znienawidzone i zniknęły tak szybko, jak się pojawiły. Dziś szkoły można podzielić na te, w których obowiązują rygory co do ubioru i wyglądu uczniów oraz takie, gdzie panuje pełna dowolność. Tych ostatnich jest zdecydowanie więcej. O mundurkach nikt już nie pamięta i nikt nie ma zamiaru do nich wracać, chociaż…
– Jestem za uczniowskim dress codem i eliminacją elementów subkulturowych, narodowościowych czy religijnych. Powinna obowiązywać swoboda, ale w pewnych określonych ramach. Biżuterię można pominąć choćby ze względów bezpieczeństwa, lecz na makijaż i farbowanie włosów powinna być zgoda. Może warto temu poświęcić kilka zajęć w szkole? – śmieje się ojciec dwóch córek w wieku szkolnym.
W każdej szkole we wrześniu wychowawcy klas informują, jakie obowiązują zasady co do stroju i wyglądu. Efekt bywa różny.
– Chyba ważniejsza jest nauka niż prześladowanie kogoś ze względu na styl ubierania. Nauczyciele twierdzą, że szkoła to nie pokaz mody, ale dla mnie to żaden argument, a sensownych nikt nie potrafi podać. Co w tym złego, że uczniowie pokażą inwencję i własną indywidualność? Wrzucą na siebie coś ciekawego i w szkole będzie kolorowo? – dziwi się Dominika, licealistka.
Są nauczyciele, którzy upomną uczennicę w zbyt krótkiej spódnicy, inni udają, że nie widzą lub po prostu nie zwracają uwagi na brokatowe paznokcie czy ostry makijaż.
– Lepiej od razu się poddać i przejść na stronę uczniów, chociaż czasem trudno wytrzymać. Kiedyś pod tablicę przespacerowała uczennica w butach na 12‑centymetrowych szpilkach. Zapytałam, czy jest jej wygodnie, a ona na to: a dlaczego nie? – opowiada matematyczka z jednego z tarnowskich liceów. – Pewne ograniczenia i zasady muszą być zachowane, gdyż młodzież ma tendencje do przesadzania. Skoro nie pójdziemy do teatru w szortach, również w szkole powinny obowiązywać pewne zasady.
W regulaminie Zespołu Szkół Niepublicznych Stowarzyszenia „Siódemka” w Tarnowie znajdziemy dokładny opis, jak mają wyglądać uczniowie.
– W szkole obowiązuje obuwie zamienne, więc ze szpilkami problemu nie ma. Dopuszcza się noszenie przez dziewczęta biżuterii, ale niezagrażającej bezpieczeństwu. Makijaż odpada, nie można farbować włosów – możemy wyczytać w regulaminie. Gdy rodzice zapisują dziecko do „Siódemki” muszą podpisać oświadczenie, że zapoznali się z regulaminem i go akceptują.
– Uczeń musi zaakceptować te warunki, w innym przypadku może mieć obniżoną ocenę z zachowania. Zdarza się, że po wakacjach przychodzą do nas rodzice, prosząc, by łagodniej potraktować córki, bo zafarbowały włosy, a farba jeszcze się nie zmyła. Czasem podobny problem mają chłopcy… – mówi Anna Mach, dyrektorka „Siódemki”. – Nie chcemy być staromodni czy bardzo restrykcyjni, ale jesteśmy zespołem szkolnym, gdzie są zarówno przedszkolaki jak i gimnazjaliści.
W Tarnowie funkcjonują tylko dwie szkoły wymagające jednolitego stroju – Zespół Szkół Katolickich oraz XVI Liceum Ogólnokształcące. W tej ostatniej obowiązkowym ubiorem uczniów są nie tyle mundurki, co mundury noszone przez uczniów pięciu klas mundurowych.
– Mundury są obowiązkowe podczas dni mundurowych, kiedy uczniowie mają zajęcia z przedmiotów związanych z profilem klasy, jak przysposobienie wojskowe lub pożarnicze, wychowanie komunikacyjne, podstawy nauk kryminologii i kryminalistyki, ratownictwo przedmedyczne czy edukacja dla bezpieczeństwa – informuje Ewa Witecka, dyrektorka XVI LO.
W pozostałe dni szkoła równie rygorystyczne traktuje uczniowski ubiór.
– Chłopcy nie przychodzą w spodniach od dresu, bluzach z kapturem albo w krótkich spodenkach powyżej kolan. Dziewczyny nie mają prawa przychodzić w podkoszulkach na ramiączkach, muszą mieć krótki rękaw. Oczywiście nie możemy przesadzać z rygorami, musimy podchodzić zdroworozsądkowo, bo ubiór pokazuje też charakter ucznia, często ukryty pod oficjalnym mundurem – dodaje szefowa ogólniaka.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments