Jedyny przeżył katastrofę lotniczą

0
96
ocalaly-z-katastrofy-lotniczej
REKLAMA

Ocalony z lipcowego wypadku pod Topolowem pan Marek, 40‑letni spadochroniarz z Krakowa, przeszedł skomplikowaną operację kręgosłupa w Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza w Tarnowie. Operacja, którą przeprowadził dr hab. n. med. Andrzej Maciejczak, powiodła się na tyle, że można było przenieść pacjenta na oddział rehabilitacji. Uratowany instruktor stawia już pierwsze kroki, niewykluczony jest nawet jego powrót do wykonywania skoków ze spadochronem, zwłaszcza że lekarze są pod wrażeniem ogromnej determinacji pacjenta w jego walce o powrót do pełnej sprawności.
Wraz z poprawą stanu zdrowia pana Marka pojawiła się możliwość poznania jego wspomnień z tego feralnego dnia. Po raz pierwszy publicznie opowiedział o tym, co pamięta, a pamięta prawie wszystko oprócz samego zderzenia z ziemią.
Niedługo po starcie załoga i skoczkowie zorientowali się, iż z maszyną dzieje się coś niedobrego, silniki zaczęły wydawać dźwięki inne niż zazwyczaj. Mieli jednak nadzieję na awaryjne lądowanie, do którego byli przygotowani. Do lądowania jednak nie doszło, samolot rozbił się po uderzeniu w ziemię. Gdy ocalały instruktor odzyskał przytomność po katastrofie, sam zdołał jeszcze dojść do drzwi samolotu, po czym pomogli mu mieszkańcy Topolowa.
W katastrofie dwusilnikowego Pipera PA‑31 Navajo zginęło 11 osób. Pan Marek był jedynym, który ocalał.

REKLAMA
REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments