Jest „nasza” autostrada!

0
69
REKLAMA

Mówią, że w porównaniu z podróżowaniem krajową „czwórką” to niebo a ziemia. Istotne jest też to, że „tarnowską” autostradą jeździmy za darmo i tak będzie jeszcze przez jakiś czas, gdyż jest tylko warunkowo dopuszczona do użytkowania.
Rodziła się w wielkich bólach, ale w końcu w ubiegły czwartek jej otwarcie stało się faktem, choć nie było przecięcia wstęgi, przemówień, orkiestry… Puszczono ruch na 57‑kilometrowym odcinku A4 między Szarowem a Tarnowem, choć środkowy fragment – od Brzeska do Wierzchosławic, nadal jest w budowie. W związku z tym już od Bochni, gdzie istniała możliwość zorganizowania zjazdu na jedną jezdnię, samochody do Wierzchosławic jadą jedną nitką w obie strony – w wielu miejscach obowiązuje ograniczenie prędkości do 90, 70, a nawet 50 kilometrów na godzinę. Z nowego odcinka autostrady nie mogą korzystać ciężarówki o masie powyżej 12 ton, co na Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wymusiły samorządy miast, przy których zlokalizowane są zjazdy z autostrady, obawiające się zdezorganizowania ruchu na wąskich lokalnych ulicach, którymi wyznaczono tymczasowe zjazdy.

REKLAMA

Nie zdążyli na piłkarskie Euro
Budowa odcinka A4 między Szarowem a Tarnowem trwała od początku 2010 roku. Miał być gotowy na piłkarskie Euro 2012, ale wystąpiły kłopoty z wykonawcami, zwłaszcza na odcinku Brzesko – Wierzchosławice. Najpierw rozwiązano umowę z polsko‑macedońskim konsorcjum firm, potem roboty przejął m.in. Poldim, który niedawno ogłosił upadłość. Odcinek ten w pełni oddany ma być do użytku dopiero wiosną przyszłego roku. Prace na odcinku z Wierzchosławic do Krzyża, które wykonywał hiszpański Dragados, spowolniła powódź sprzed przeszło dwóch lat, a wykonywali m.in. potężny most na Dunajcu.
Koszt budowy autostrady między Szarowem a Tarnowem szacowany jest na przeszło 2 mld zł, inwestycja dofinansowywana jest w znacznej części przez Unię Europejską. Jest to dwujezdniowa droga klasy A, z czterema węzłami na trasie: w Bochni, Brzesku, Wierzchosławicach i Krzyżu, a także sześcioma Miejscami Obsługi Podróżnych. Jest częścią autostrady biegnącej z Europy zachodniej na Ukrainę. Teraz budowany jest kolejny odcinek A4 – do Dębicy.


Nieźle w Tarnowie, gorzej przed Mościcami
Co się w Tarnowie działo w czwartek po godzinie 15, gdy pierwsze samochody z autostrady zaczęły wjeżdżać do miasta?
– Nic, co mogłoby wzbudzać nasz niepokój – twierdzi Jacek Kupiec z Centrum Usług Ogólnomiejskich w UMT, który odpowiedzialny jest za organizację ruchu drogowego. – Nie było żadnych kłopotów, nieprzewidzianych zdarzeń. W piątek rano nie było też problemu z wyjazdem z dużych osiedli we wschodniej części miasta, a przejazd al. Jana Pawła II i ul. Lwowską odbywał się w miarę płynnie. Choć zdajemy sobie sprawę, że to dopiero początek funkcjonowania autostrady i ruch na niej będzie się nasilał.
W magistracie zapowiadają, że 14 grudnia przeprowadzą badanie natężenia ruchu na al. Jana Pawła II i porównają je z wynikami z października.
– W połowie grudnia sytuacja się już powinna ustabilizować i powinniśmy mieć miarodajne porównanie – mówi J. Kupiec. – Na razie wygląda na to, że wprowadzone przez nas rozwiązania spowalniające ruch, głównie na odcinku od węzła do ronda na skrzyżowaniu ul. Błonie z Jana Pawła II, były trochę na wyrost. Ale na ostateczne oceny jest jeszcze za wcześnie…
Gorzej sytuacja przedstawia się po uruchomieniu autostrady na drodze z Wierzchosławic do Mościc. Wprowadzenie ruchu wahadłowego na moście nad Dunajcem w Ostrowie spowodowało tworzenie się sporych korków, zwłaszcza przed godziną 7 i po 15, gdy ludzie jadą i wracają z pracy w Azotach.
– Musieliśmy ustawić po obu stronach mostu sygnalizatory i ruch puszczać przemiennie, gdyż most jest w coraz gorszym stanie technicznym, a musi przetrwać jeszcze kilka lat – tłumaczy starosta tarnowski Mieczysław Kras. – Mogliśmy wprawdzie dać znaki o ograniczeniu prędkości, ale pewnie mało kto by się do nich stosował. A na spoinach widoczne są pęknięcia, dużych obciążeń most długo może nie wytrzymać.
Dlaczego wcześniej gruntownie nie wyremontowano mostu, względnie nie wybudowano nowej przeprawy?
– To za duże przedsięwzięcie finansowe do udźwignięcia dla powiatu – przekonuje starosta. – Zgłaszaliśmy sprawę, pisaliśmy, gdzie tylko się dało, lecz nikt się nie przejął. Zresztą, węzeł wierzchosławicki został zaprojektowany w takim miejscu, aby łatwo było wybudować most, z którego ruch najkrótszą drogą skierowany zostanie na dotychczasową obwodnicę Tarnowa. Później jednak GDDKiA zmieniła plany i zamiast łącznika z północnym obejściem postanowiła wybudować wschodnią obwodnicę miasta. Efekt jest taki, że nie ma ani łącznika, ani wschodniej obwodnicy, a nam pozostał problem, bo musimy ruch z autostrady przyjąć na most, który do tego się kompletnie nie nadaje.
W starostwie informują, że jeśli w Wierzchosławicach z autostrady nie będzie zjeżdżać zbyt dużo aut, to zlikwidują światła na moście, ale już widać, że chyba nie będzie to możliwe. Jest wstępne porozumienie między starostą, marszałkiem, prezydentem Tarnowa i wójtem Wierzchosławic w sprawie budowy nowego mostu, ale prace będą mogły ruszyć dopiero po 2014 roku, gdy będzie szansa na dotację unijną z nowego rozdziału.

Kierowcy pozytywnie zaskoczeni
Mimo utrudnień i ograniczeń, ci kierowcy, którzy trasę z Krakowa do Tarnowa pokonują autostradą, a nie krajową „czwórką”, nie ukrywają, że to inny świat.
– Oznakowanie jest czytelne, nie ma turbulencji, które świadczyłyby o niewłaściwym ułożeniu nawierzchni, ogólnie fantastyczna jazda – powiedział nam Paweł Świder, który jest przedstawicielem handlowym i często pokonuje trasę w kierunku Krakowa. – Z Tarnowa do Brzeska jechałem niespełna piętnaście minut. Zaskoczony byłem też w piątek rano, że na al. Jana Pawła II nie było żadnych korków. Sytuacja, jeśli idzie o płynność ruchu na tej drodze, była lepsza niż przed oddaniem autostrady.
Być może w przyszłym roku znajdą się pieniądze na to, by jeszcze wygodniej było zjeżdżać z A4 w Bochni, Brzesku i Krzyżu oraz poszerzone były drogi dojazdowe do węzłów autostradowych. Posłowie Michał Wojtkiewicz oraz Edward Czesak zgłosili do budżetu państwa poprawkę o zapisanie funduszy na ten cel. Liczą na wsparcie wszystkich parlamentarzystów z Małopolski.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o