Jeszcze dłuższy remont Krakowskiej?!

0
126
krakowska
REKLAMA

Wszystko wskazuje, że przebudowa ul. Krakowskiej przejdzie do historii Tarnowa jako niekończące się pasmo absurdów, dziwnych tłumaczeń i niemniej dziwnych zdarzeń. W likwidacji jest odpowiedzialny za przygotowanie i nadzorowanie inwestycji Tarnowski Zarząd Dróg Miejskich, ale w związku z modernizacją wciąż coś zaskakuje i zastanawia, a finału robót nie widać…
Ślamazarnie ciągnący się remont znów… został przerwany. I to nie z tego powodu, że autor projektu rewitalizacji, Grzegorz Ślusarczyk, wstrzymał roboty, bo nie zgadza się na zastąpienie granitu polskiej produkcji chińskim zamiennikiem. Jak poinformował nas nadzorujący miejskie inwestycje drogowe wiceprezydent Henryk Słomka‑Narożański, prace budowlane nie mogą być prowadzone, gdy temperatura spada poniżej minus dziesięciu stopni Celsjusza. – Nie ma warunków technicznych do kontynuowania inwestycji – stwierdził. – Trzeba czekać na podniesienie się temperatur.
A co z dmuchanymi namiotami, pod którymi mieli pracować robotnicy, gdyby w zimie było… bardzo zimno? – Posiadam informację, że są zamówione, ale ich przywiezienie i tak w obecnej sytuacji nic by nie dało. Przy temperaturze poniżej minus dziesięciu nawet pod namiotami nie można pracować – tłumaczy wiceprezydent.
Przypomnijmy, że pierwotnie modernizacja zakończyć się miała w połowie listopada ub. roku. Tak się jednak nie stało, bo przez wiele pogodnych jesiennych dni praktycznie nic nie robiono – MK BUD nie zamówił wskazanych w projekcie płyt granitowych z Mikoszowa na chodniki i Plac Sobieskiego, ale rozpoczął starania o zgodę na zastosowanie tańszego, chińskiego zamiennika. W efekcie kamień na wyłożenie ciągów pieszych zaczął być zwożony na plac budowy dopiero na początku stycznia tego roku. Wykonawcy przedłużono jednak czas na oddanie inwestycji do użytku o przeszło trzy miesiące, uzasadniając to tym, że latem wykonywane były dodatkowe roboty podziemne, za które zresztą firma skasowała dodatkowe 300 tys. zł. Jednak ten kolejny termin, ustalony na koniec lutego, wydaje się znów nierealny, bo trzeba jeszcze wbudować tysiące metrów kwadratowych płyt granitowych, nie mówiąc już o zasadzeniu zieleni…
Czy oznacza to, że za każdy dzień zwłoki MK BUD płacił będzie 76 tys. zł karnych odsetek, jak zapowiadano? Niekoniecznie. Magistrat kolejny raz widzi powody do wydłużenia terminu zakończenia prac modernizacyjnych. – Roboty ze względu na mróz wstrzymał inspektor nadzoru, wcześniej też wpisał do dziennika budowy, że przez trzy dni niemożliwe było układanie granitu, bo topił się śnieg i woda wpływała pod płyty. Jest więc możliwe wydłużenie terminu – oświadczył H. Słomka‑Narożański.
Przypomnijmy, że śledztwo w sprawie różnych aspektów związanych z tą inwestycją, w tym wyjątkowej przychylności okazywanej wykonawcy przez miejskich urzędników, prowadzi tarnowska prokuratura. W ubiegłym tygodniu w wydziale śledczym prokuratury poinformowano nas, że trwają przesłuchania, zwrócono się też o doradztwo odnośnie poprawności stosowania urzędniczych procedur do instytucji i organów, które mają w tych sprawach doświadczenie. Pierwsze konkretne ustalenia znane mają być nie wcześniej niż za miesiąc.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o