Kąpiemy się, więcej zapłacimy za śmieci

0
442
Radni zgodzili się, by opłaty za śmieci powiązać z zużyciem wody | fot. Tadeusz Koniarz

Wychwycenie tych, którzy do tej pory unikali płacenia za śmieci oraz zbilansowanie systemu gospodarowania odpadami w Tarnowie – tak uzasadniano zmianę sposobu naliczania opłat za odbiór i wywóz śmieci od mieszkańców. Radni, przy sprzeciwie sporej grupy, zgodzili się, by opłaty za śmieci powiązać z zużyciem wody. Od 1 kwietnia za jeden metr sześcienny wody zapłacimy dodatkowo 7,05 zł. To będzie opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi. W dobie zagrożenia koronawirusem, taka decyzja jest zaskakująca.
Pobierane opłaty za odbiór i utylizację śmieci, mają równoważyć wydatki związane z gospodarką odpadami komunalnymi. System w mieście nie bilansuje się od lat. To dlatego w połowie ubiegłego roku podniesiono podstawowe stawki opłat za odbiór śmieci – 18 zł (od osoby za śmieci segregowane) i 36 zł (od osoby, jeśli śmieci nie są segregowane). Jednak w ostatecznym rozrachunku okazało się to mało.
Do wysokości opłat za odbiór śmieci i do sposobu naliczania tej opłaty, wrócono pod koniec lutego. Radni zajęli się propozycją prezydenta, by opłatę za śmieci uzależnić od ilości zużywanej wody. Prezydent zaproponował najpierw stawkę 7 zł 68 groszy za m sześc., a potem wprowadził autopoprawkę i stawkę 7,05 zł za m sześc. zużytej wody.
Prezydent zaproponował najpierw stawkę 7 zł 68 groszy za m sześc., a potem wprowadził autopoprawkę i stawkę 7,05 zł za m sześc. zużytej wody. Segregacja śmieci jest obowiązkowa. W przypadku stwierdzenia braku segregacji, stawka wynosić będzie 23,04 zł za m sześc. zużytej wody z danej nieruchomości, to oznacza przy limicie 15,9 m sześc. wody – 366 zł miesięcznie.
– Każdy z nas produkuje śmieci, nie wszyscy jednak płacą za ich utylizację. Składane deklaracje odbiegają od rzeczywistej liczby mieszkańców. Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wskazuje na pobieranie opłaty za śmieci na trzy sposoby – od mieszkańca, od powierzchni mieszkania, od ilości zużytej wody. Spróbujemy teraz sprawdzić inną metodę – opłata będzie nie od mieszkańca, a od zużytej wody. Wydaje się to bardziej sprawiedliwym i rzetelnym sposobem. Blisko 100 proc. mieszkańców korzysta z miejskiej sieci wodociągowej, ma liczniki. System ten pozwala wykryć osoby, które nie płaciły do tej pory za śmieci, bo nie wykazywały w deklaracjach, że mieszkają w danej nieruchomości. Z kolei osoby, które zużywają mniej niż 3 m sześc. wody, zapłacą za śmieci niższą opłatę niż obecnie, bo 14 zł zamiast 18 zł. W przypadku dużego zużycia wody w gospodarstwie domowym – w mieszkaniu lub w domu jednorodzinnym, z różnych powodów, opłata za śmieci będzie naliczana za maksymalnie 15,9 m sześc. wody na miesiąc – mówi prezydent Roman Ciepiela. I dodaje, że w tym roku gospodarka śmieciowa będzie kosztować miasto 26 mln zł.
Nie wszyscy radni zaakceptowali pomysł. Zwracano uwagę, że to system niesprawiedliwy, antyspołeczny, uderzający w rodziny z małymi dziećmi i z osobami chorymi, gdzie zużywa się zdecydowanie więcej wody niż wykazywane przez urzędników statystyczne 3 m sześc. miesięcznie na mieszkańca Tarnowa. Mówiono także, że jest to system nieekologiczny – stracą osoby starające się ograniczać do minimum produkowanie śmieci, a nie rezygnujące z kąpieli.
Radny Marek Ciesielczyk sugerował mieszkańcom, by uważnie przyglądali się swoim rachunkom.
– Większość ludzi zużywa więcej niż 3 m sześc. wody. Przy 5 m sześc. na osobę opłata za śmieci wyniesie 35 zł, blisko dwukrotnie więcej niż obecnie. Porównajcie za kilka miesięcy rachunki; zobaczycie, że podwyżka za śmieci wynosi od 50 do 100 proc. Można by poprzeć ten projekt, gdyby miasto podjęło kroki w kierunku uszczelnienia systemu. A ja słyszę, że nie da się obliczyć, ilu faktycznie jest w Tarnowie mieszkańców. Prezydent idzie w kierunku podnoszenia opłat, przez rok nie zrobiono nic, by system uszczelnić – mówił radny Ciesielczyk.
O prace zmierzające do uszczelnienia systemu dopytywał nie po raz pierwszy radny Dawid Solak.
– Kilka miesięcy temu usłyszałem, że powołano komisję. Jakie są efekty? W budżecie zapisaliśmy 300 tys. zł na uszczelnianie systemu. Jeśli efektów nie ma, to co się stało z tymi pieniędzmi? Jedna z ościennych gmin dokonywała weryfikacji osób widniejących w systemie, i znalazła dodatkowe 600, które nie płaciły za śmieci. Ciekaw jestem, ile takich osób udało się znaleźć w Tarnowie? – mówił radny Solak. Prezydent Ciepiela tłumaczył, że weryfikacja jest bardzo trudna do przeprowadzenia. Wypytywanie kto z kim mieszka, narazi miasto na procesy.
Radny Mirosław Biedroń zwrócił uwagę na konsekwencję wprowadzenia nowego sposobu naliczania opłaty śmieciowej. Może to być, jego zdaniem, znaczny spadek zużycia wody. Będzie to oznaczało mniejsze wpływy do Tarnowskich Wodociągów oraz do Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplej. Czy w takiej sytuacji spółki te podniosą ceny za dostarczaną wodę?
W głosowaniu końcowym, po odrzuceniu poprawki obniżającej stawkę za m sześc. do 6 zł, radni przegłosowali uchwałę ustalającą opłatę za śmieci w powiązaniu z zużytą wodą. Projekt poparli radni Koalicji Obywatelskiej i klubu Nasze Miasto Tarnów, przeciw byli radni Prawa i Sprawiedliwości oraz Marek Ciesielczyk. Zmiana obowiązywać będzie od kwietnia. Mieszkańcy domów jednorodzinnych płacić będą za śmieci w oparciu o średnie zużycie wody w ostatnim kwartale ubiegłego roku, a mieszkańcy bloków zapłacą za śmieci na podstawie ostatniej faktury za wodę (szczegółowym rozliczeniem zajmą się spółdzielnie mieszkaniowe).

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o