Karetki nie chcą się „przefarbować”

0
163
Ambulanse z Tarnowa malowane są wciąż na biało, chociaż w całym kraju coraz więcej jest karetek w żółtych barwach, fot. Tadeusz Koniarz

Powiatowa Stacja Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie regularnie wymienia swój tabor; nowych ambulansów przybywa z każdym rokiem. Wszystkie dotychczas malowane są w białym kolorze, choć wiele innych stacji w kraju – mając na uwadze także projekt nowego ministerialnego rozporządzenia – stawia już na kolor żółty.

W tarnowskim pogotowiu rok w rok kupuje się średnio po 2 nowe karetki. Z oczywistych powodów wszystkie pojazdy muszą być w idealnym stanie technicznym, niezawodne, dlatego żywot ambulansu trwa tu przeciętnie 3 – 4 lata, po przejechaniu 400-450 tys. km jest on wycofywany z eksploatacji.
Jak informowaliśmy, pod koniec ubiegłego roku PSPR w Tarnowie nabyła dwie nowoczesne karetki – mercedesy sprinter. Każdy z wozów kosztował około 500 tys. zł, wraz z wyposażeniem i lekami. W 2019 r. udało się kupić w sumie trzy nowe karetki.
Wszystkie jednak ambulanse z Tarnowa malowane są wciąż na biało, chociaż w całym kraju coraz więcej jest karetek w żółtych barwach. Dlaczego? Zgodnie z projektem rozporządzenia ministerstwa zdrowia do 2028 roku wszystkie karetki będące w państwowym systemie ratownictwa medycznego mają mieć jednolity kolor – żółty.

Co na to NFZ?

W Tarnowie jednak nawet ostatnio kupione ambulanse malowane są na biało.
– Wciąż obowiązują przepisy, które jednoznacznie określają, w jaki sposób mają być oznakowane karetki i jak ma wyglądać umundurowanie ratowników medycznych. I my się tylko do tych przepisów stosujemy – wyjaśnia Kazimiera Kunecka, dyrektorka Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie.
Tarnowskie karetki nie chcą się „przefarbować”, również dlatego, ponieważ – jak tłumaczy dalej dyrektorka Kunecka – o nowym oznakowaniu pojazdów na razie jest mowa tylko w projekcie rozporządzenia.
– Nie wiadomo, kiedy nowe przepisy wejdą, czy wejdą na pewno, czy nie będą po drodze zmieniane. Dlatego my trzymamy się tych, które obowiązują dzisiaj.
Dyrektorka wyraża nawet obawę, że gdyby PSPR zakupiła teraz żółte samochody, to nie wiadomo, jaka byłaby reakcja NFZ, czy nie zarzucono by Tarnowowi złamanie przepisów? W dodatku, jeśli nowe przepisy miałyby wejść dopiero za kilka lat, większość obecnych karetek z Tarnowa zdąży już zakończyć swój żywot.

U nas tylko na żółto

Jak się wydaje, obaw związanych ze złamaniem dotychczasowych nakazów nie mają kierownicy podobnych placówek w Polsce. Na przykład w nieodległym Rzeszowie tamtejsza WSPR od czterech lat systematycznie wymienia ambulanse na żółte. W tych barwach jeżdżą już wszystkie rzeszowskie karetki, z wyjątkiem transportowych. Żółte pojazdy pojawiły się również w Krakowie oraz w innych miastach.
– Nie wiem, jak tę kwestię rozwiązują dyrektorzy stacji pogotowia gdzie indziej, nie będę się w tej sprawie wypowiadać. My, jak powiedziałam, działamy w oparciu o obecne, ciągle aktualne rozwiązania, na pewno działamy zgodnie z prawem – zaznacza Kazimiera Kunecka.
Skąd możliwa w przyszłości zmiana barw karetek pogotowia w kraju? Wielu uważa, że te w kolorze żółtym są dla innych kierowców bardziej widoczne z daleka.
– To prawda, tak wynika z moich doświadczeń – mówi Franciszek Szpala, kierowca tira. Za kierownicą jest już od ponad 50 lat, przejechał różnymi samochodami miliony kilometrów, również za granicą.
– W Europie Zachodniej wszystkie karetki są już żółte, zresztą w niektórych państwach na podobne, bardziej jaskrawe, kolory malowane są też inne pojazdy uprzywilejowane – podkreśla pan Franciszek. – Zdecydowanie łatwiej je zauważyć, określić ich położenie. To sprawa bezpieczeństwa, same sygnały świetlne czy dźwiękowe nie zawsze wystarczają. Dlatego, moim zdaniem, również w naszym kraju wszystkie karetki powinny być żółte, bardziej zauważalne, wtedy też szybciej będą tworzone na drogach korytarze życia.

Ratunek dla innych

Tarnowskie pogotowie eksploatuje obecnie 13 karetek, jeszcze kilka jest rezerwowych. Sześć przypada na sam Tarnów.
– Uważamy, że to wystarczająca liczba. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby w krytycznej chwili zabrakło nam karetki – mówi szefowa PSPR.
Zgodnie z obowiązującymi standardami, ambulans powinien dotrzeć do potrzebującego pomocy w ciągu 10 minut w mieście i do 20 minut w terenie.
Pogotowie w Tarnowie należy do najlepszych w tej części Polski, m. in. ze względu na wysokie kwalifikacje ratowników, potwierdzone podczas zawodów branżowych, oraz regularną wymianę taboru. Karetki pogotowia z Tarnowa, rozlokowane w różnych częściach miasta i powiatu, niekiedy wspomagają także pracę załóg z innych rejonów. Na przykład ambulans, który stacjonuje w Lisiej Górze, bywa wykorzystywany również w powiecie dąbrowskim. Tu dyżurują zaledwie dwie karetki. W Dąbrowie Tarnowskiej, 11-tysięcznym mieście powiatowym i w najbliższych okolicach, do dyspozycji pozostaje jeden ambulans, drugi znajduje się w Szczucinie.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o