Każdy coś łamie…

0
123
wykroczenia1
REKLAMA

Tarnowscy policjanci odnotowali w ub. roku ponad 53 tysiące wykroczeń. Najwięcej, bo ponad 35 tysięcy, stanowiły przewinienia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji. One też ściągnęły na sprawców najwięcej kar – ponad 19,6 tys. mandatów (za wszystkie inne wykroczenia wypisano ich 6 280). Nietrzeźwych kierowców pojazdów mechanicznych zatrzymano ponad 130, drugie tyle – nietrzeźwych rowerzystów.Kolejne miejsca na tarnowskiej liście wykroczeń to zachowania niezgodne z ustawą o wychowaniu w trzeźwości – w minionym roku odnotowano ich 5 223 (najczęściej chodziło o spożywanie alkoholu w miejscach publicznych), oraz przewinienia przeciw obyczajności publicznej (nieobyczajne wybryki, używanie słów wulgarnych, umieszczanie w miejscach publicznych nieprzyzwoitych napisów czy rysunków itp.).W takich incydentach policjanci interweniowali 3 522 razy. Kradzieży kwalifikowanych jako wykroczenia i przywłaszczeń było ok dwóch tysięcy, prawie tyle samo – zakłóceń spokoju publicznego, ciszy nocnej itp.
W ogólnej liczbie ponad 53 tys. ujawnionych wykroczeń policjanci wręczyli prawie 26 tys. mandatów, niemal trzy tysiące interwencji zakończyło się skierowaniem sprawy do sądu, w 1 395 przypadkach odstąpiono od postępowania sądowego, 55 spraw skierowano do sądu dla nieletnich.
– Strażnicy miejscy ujawnili w ostatnim roku 11 tys. 853 wykroczenia – informuje Marek Futera ze Straży Miejskiej w Tarnowie.‑ Mandatami karnymi ukarano ponad trzy tysiące osób – sprawców ok. 25 proc. ogólniej liczby wykroczeń. Wykroczenia drogowe w liczbie 5379 stanowiły ponad 44 proc. ogółu wykroczeń, z czego mandatami ukarano 1647 sprawców.
Za niehonorowanie znaków drogowych, stwarzanie utrudnień na drodze publicznej i naruszanie innych przepisów ruchu drogowego strażnicy miejscy wystawili ponad tysiąc mandatów o łącznej wartości ponad 120 tys. zł. Większość otrzymali właściciele aut, kilkadziesiąt także piesi i rowerzyści. Kolejne miejsca w „rankingu” wykroczeń odpowiadają wynikom policyjnych statystyk – blisko 700 mandatów na kwotę prawie 68 tys. zł i ponad 780 pouczeń za spożywanie alkoholu w miejscach publicznych, ponad 230 mandatów oraz więcej niż dwa tysiące (!) pouczeń za „zachowania nieobyczajne” i używanie słów wulgarnych, ok. 400 mandatów za niszczenie zieleńców i zaśmiecanie.
Dla uzupełnienia obrazu: ponad 500 interwencji w przypadkach zakłócania spokoju i chuligańskich wybryków, 24 mandaty za natarczywe żebranie, sto interwencji (38 mandatów) za umieszczanie plakatów w miejscach niedozwolonych i 35 przypadków palenia w miejscach, gdzie nie wolno – zwykle zakończonych pouczeniem.
Ok. 120 mandatów otrzymali właściciele psów – przede wszystkim za tzw. naruszenie regulaminu o utrzymaniu czystości, czasem także za brak obowiązkowych szczepień czworonogów.W ogólnej liczbie ponad 53 tys. wykroczeń ujawnionych przez policję w prawie 23 tys. przypadków funkcjonariusze ograniczyli się do pouczenia, tak samo było w ponad 72 proc. interwencji strażników miejskich (8,5 tys. przypadków).Przeciętny Polak żyje w gąszczu co najmniej kilkuset tysięcy przepisów regulujących jego zachowanie w różnych sytuacjach. Większość tych regulacji mieści Kodeks Wykroczeń, wydany jako ustawa w 1971 roku, potem nowelizowany co najmniej dwa razy w ciągu każdego roku, a zwykle częściej. Jest to zbiór sam w sobie dość rozmaity, bo wykroczeniem może być i kradzież (jeśli wartość nie przekracza 250 zł), i wyrzucenie niedopałka czy wypicie łyka kawy w czasie jazdy samochodem. Prócz tego jest sporo przepisów wprowadzonych odrębnymi ustawami, a także regulacje lokalne, regionalne, nawet środowiskowe (np. przepisy wędkarskie, żeglarskie itp). Jest oczywiste, że nikt nie zna wszystkich, a wobec tego czasem nie wiemy nawet, że jakieś złamaliśmy. Nie wspominając o tych, które uważamy za uciążliwe lub niesprawiedliwe, a zatem obchodzenie ich czy łamanie traktujemy jako usprawiedliwione. Każdy Polak potrafi wymienić sporo takich przepisów – prawo podatkowe i przepisy dotyczące parkowania w mieście zajmują wśród nich poczesne miejsce.
– Bez zastrzeżeń akceptujemy te normy prawne, które zazębiają się z normami moralnymi. Pozostałe, jak wykroczenia podatkowe czy przechodzenie na czerwonym świetle – traktujemy jak przeszkody, które trzeba obejść – komentuje Dagmara Woźniakowska z Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Prawnej.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments