Kiedy przestaną sypać solą?

0
90
Tarnowskie ulice są zimą posypywane solą, czasem z domieszką chlorku wapnia. Od listopada ubiegłego roku miejskie ekipy zużyły około 1800 ton chlorku sodu i 10 ton chlorku wapnia

– Nad ranem tarnowskie drogi pokrywają się szronem. Gdybyśmy pozostawili je bez żadnej interwencji, mielibyśmy dużo problemów – mówi Wojciech Knapik z Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
Tarnowskie ulice są zimą posypywane solą, czasem z domieszką chlorku wapnia. Od listopada ubiegłego roku miejskie ekipy zużyły do odśnieżania około 1800 ton chlorku sodu i 10 ton chlorku wapnia. Chodniki posypywane są tą samą mieszanką, wykorzystano już 152 tony soli. Na zieleńcach sypany jest tylko piasek.
Rozporządzenie ministra środowiska z 2005 roku w sprawie rodzajów i warunków stosowania środków, jakie mogą być używane na drogach publicznych oraz ulicach i placach, dopuszcza tylko chlorek sodu, czyli sól, chlorek wapnia, piasek i żwir. Nowoczesnych, ekologicznych środków na ministerialnej liście brak. Tymczasem coraz więcej polskich miast eliminuje sól, która przyczynia się do obumierania drzew i krzewów oraz powstawania rdzy na samochodach i elementach miejskiej architektury.
Dlaczego Tarnów nie odchodzi od posypywania ulic solą, działającą w temperaturze do minus 7‑9 stopni Celsjusza? Bo jest ona pięciokrotnie tańsza od chlorku wapnia, choć ten w dużym stężeniu potrafi topić lód nawet przy temperaturze 50 stopni poniżej zera.
– Można się zastanowić nad wydzieleniem części chronionej miasta i stosować tam inny rodzaj środków chemicznych. Niemniej jednak trzeba byłoby się liczyć ze zwiększonymi kosztami – zaznacza Wojciech Knapik.
– W przypadku niedawno remontowanych ulic, jak choćby Krakowskiej czy Bandrowskiego, na które mamy gwarancje wykonawców, zwracamy się do firm, by określiły, przy użyciu jakich środków chemicznych można utrzymać drogi – dodaje Marian Ogrodnik, dyrektor ZDiK.
Z soli drogowej chętnie korzystają administratorzy budynków, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz dozorcy. Każdego roku Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa wykorzystuje do zimowego utrzymania ulic i chodników na swoich osiedlach około 50‑60 ton piasku oraz 10 ton soli. Jednak chlorek sodu już od kilku lat jest systematycznie ograniczany.
– Sól jest szkodliwa, ale dla zapewnienia bezpieczeństwa czasami trzeba jej użyć. Posypujemy nią osiedlowe jezdnie, natomiast na chodnikach stosujemy piasek. Tylko w wyjątkowych sytuacjach, kiedy miejsca, którymi chodzą piesi, są bardzo śliskie, sprzątające wykorzystują sól – przyznaje Zbigniew Sipiora, prezes TSM.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o