Kiedy wróci zielony listek?

0
131
zielone listki będące symbolem niedoświadczonych kierowców
Czy na samochody powrócą zielone listki będące symbolem niedoświadczonych kierowców?
REKLAMA

Głośne, agresywne i na granicy bezpieczeństwa prowadzenie pojazdów wyróżnia często młodych kierowców, tuż po zdobyciu przez nich uprawnień. Tarnowska policja zna dobrze początkujących kierowców, ich brawurową jazdę i przekraczanie prędkości „nagradza” nierzadko mandatami, a niekiedy odebraniem prawa jazdy. Nadkom. Sebastian Bąk, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie uważa, że proponowany przed dwoma laty dwuletni okres próbny dla nowych kierowców był dobrym pomysłem.

Proponowane zmiany ustawowe miały wejść w życie w 2018, ale odroczono ich wprowadzenie i o dyscyplinowaniu początkujących kierowców już nie słychać. Projekt zakładał dla nich dwuletni okres próbny, w trakcie którego obowiązywałyby m. in.: rygorystyczne ograniczenia prędkości, udział w płatnym szkoleniu teoretycznym i praktycznym dotyczącym bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz oznakowanie samochodu z przodu i tyłu zielonym listkiem, przez pierwszych osiem miesięcy. Wygląd tego listka został precyzyjnie określony – to nalepka o średnicy co najmniej 11 cm, z zielonym liściem klonowym na białym tle.

REKLAMA

Pomysł z eksponowaniem tego znaczka w samochodach kierowanych przez młodych kierowców nie jest nowy. W Polsce, zielone listki przyklejano na szybach aut już na początku lat 70. ubiegłego wieku i przez dwie dekady były symbolem niedoświadczonych jeszcze osób za kierownicą. Ostrzegały, że mogą popełniać błędy na drodze i należy na nie uważać. Były też swoistą „prośbą” o większą wyrozumiałość dla początkujących w trakcie np. wykonywania manewrów. Czy kiedyś powrócą?
Naczelnik Bąk przyznaje tymczasem, że „drogówka” nie ma najlepszych doświadczeń ze świeżo upieczonymi kierowcami. Często imponuje im szybka jazda i demonstrują przed rówieśnikami, co potrafią. Wyróżnia ich brawura, agresywny styl jazdy i traktowanie drogi jak toru wyścigowego.

– Tymczasem, tak naprawdę niewiele jeszcze potrafią, a brak rozwagi mogą przypłacić zdrowiem i życiem. Mogą też być sprawcami śmierci innych, co niestety zdarza się… – przestrzega szef tarnowskiej „drogówki”. – Odnotowujemy wypadki z udziałem początkujących kierowców i wiele kolizji drogowych, co świadczy o niedostatecznych umiejętnościach i sprawności, a także słabej znajomości zasad ruchu drogowego itd. Nasi policjanci zatrzymują też młodych kierowców poruszających się sportowymi, stuningowanymi samochodami sprowadzanymi z zagranicy. Gromadzą się czasami, by wypróbować swoje maszyny na drogach do tego nieprzeznaczonych. Ale uogólniać nie należy, wśród młodych ludzi jest, na szczęście, wielu odpowiedzialnych kierowców.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o