Kogo pogrzebano obok żołnierzy?

0
293
Kwatery Żołnierzy Polskich na komunalnym cmentarzu w Tarnowie-Krzyżu
Stan prawny Kwatery Żołnierzy Polskich na komunalnym cmentarzu w Tarnowie-Krzyżu wciąż pozostaje niejasny | Fot. Paweł Topolski
REKLAMA

Od kilku lat, Instytut Pamięci Narodowej, władze Tarnowa i Miejski Zarząd Cmentarzy starają się uporządkować stan prawny Kwatery Żołnierzy Polskich na komunalnym cmentarzu w Tarnowie-Krzyżu. Zbliża się kolejna rocznica wybuchu drugiej wojny światowej, a status tej kwatery wojennej wciąż pozostaje niejasny i brak jednoznacznych decyzji, co dalej. – Są różne koncepcje rozwiązań, ale sprawa dotyczy pochówków z przeszłości i musimy postępować z dużą rozwagą i delikatnością… – podkreśla Maria Wójcik, dyrektorka MZC.

Na cmentarzu w Tarnowie-Krzyżu znajdują się trzy kwatery: wojenna żołnierzy polskich poległych w latach 1939‒1945 (pochowanych jest w niej 99 osób), nieznanych ofiar cywilnych pochowanych w zbiorowej mogile (ogółem ok. 360 osób, wśród nich ci, którzy zginęli w wyniku zamachu bombowego na tarnowskim dworcu kolejowym w 1939 i represji w latach niemieckiej okupacji) oraz kwatera poległych w II wojnie światowej żołnierzy Armii Radzieckiej.

REKLAMA

Radzieckie nagrobki odnowione
Kwaterę żołnierzy Armii Czerwonej założono w miejscu, w którym podczas niemieckiej okupacji chowano zmarłych jeńców radzieckich z obozu przy obecnej ulicy Mościckiego. Na krzyskim cmentarzu wydzielono sześć mogił zbiorowych, otoczonych niskim murkiem betonowym, spoczywa w nich 366 żołnierzy rosyjskich poległych w walkach 1945 roku i zmarłych jeńców – ich spis posiada Miejski Zarząd Cmentarzy. Pośrodku stoi pomnik wzniesiony w 1948 roku, zwieńczony marmurowym obeliskiem z gwiazdą. Na kamiennej tablicy umieszczono napis: Cześć i chwała poległym za wolność Związku Radzieckiego i Polski. Radzieckie kamienne nagrobki i cmentarny pomnik przez wiele lat niszczały, i MZC w Tarnowie apelował, by z renowacją tej części krzyskiej nekropolii nie zwlekać.
O potrzebie konserwatorskiej interwencji powiadomiono m. in. ambasadę rosyjską, której przekazano dokumentację fotograficzną tego miejsca. Długo jednak nic się nie działo. Dopiero w 2016, Rosjanie sfinansowali niezbędne prace remontowe w wojennej kwaterze. Zarządca komunalnego cmentarza dba teraz o utrzymanie porządku w kwaterze radzieckiej, o zieleń, kwiaty w donicach itp.
Zastanawiają się niektórzy, jak to jest, że kwatera radziecka została odnowiona, a mogiły polskich żołnierzy wciąż czekają na kompleksową renowację i dofinansowanie władz wojewódzkich. – To wstyd przed innymi i brak szacunku dla poległych za ojczyznę – słychać tego rodzaju opinie.

Polskie mogiły… czekają
Pośrodku Kwatery Żołnierzy Polskich stoi pomnik zaprojektowany w roku 1951 przez inż. Mariana Skoczka. Wykonano go z betonu i piaskowca, w formie prostokątnego pomnika z kamiennym orłem na szczycie, którego później zastąpił orzeł żeliwny. Przed pomnikiem usytuowana jest mogiła zbiorowa żołnierzy, którzy zginęli w wojnie obronnej 1939 oraz pojedyncze groby poległych z imiennymi tabliczkami. W ostatnich latach, zarząd tarnowskich cmentarzy wyremontował za własne pieniądze aleję dojazdową, zabezpieczył główny pomnik, ale potrzeby są daleko większe. Tymczasem władze wojewódzkie uzależniają pomoc finansową od potwierdzenia statusu wojennej kwatery, który budzi poważne wątpliwości. Jak się okazuje, znajdują się tam pojedyncze groby z lat 50. i 60. ubiegłego wieku, w których nie spoczywają żołnierze. Kwatera była w międzyczasie wiele razy przebudowywana i pogrzebano w niej też… przypadkowe osoby.
– Od kilku lat trwa ustalanie, kim byli ludzie pochowani w kilku grobach, sprawdzaniem zajmują się historycy z IPN-u. Przypuszcza się, że wśród pochowanych są m. in. funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa, co kłóciłoby się z symboliką tego miejsca – przyznaje dyrektorka Miejskiego Zarządu Cmentarzy.
– To delikatna sprawa, ale musimy mieć pewność, kto leży w wojennej kwaterze. Po to, by raz na zawsze uregulować jej status i zająć się renowacją całości. Kto wie, może konieczne będą ekshumacje i przeniesienie szczątków, które znalazły się tam wbrew przeznaczeniu tego miejsca. Musimy jednak wziąć pod uwagę kwestie własności, prawa rodzin do pojedynczych mogił itd. Są prowadzone rozmowy między miastem, IPN-em i zarządem cmentarzy, ale wobec „pilniejszych spraw” uporządkowanie wojennej kwatery odkładane jest zwykle na później. W Tarnowie chcemy tę sprawę doprowadzić do końca, ale niestety nie wszystko od nas zależy.

Jak długo?
Kwatera Żołnierzy Polskich to symboliczne miejsce zaświadczające o tragicznej historii i zasługujące na szczególną dbałość ze strony żyjących. Na razie, jest dowodem pewnej bezradności władz i instytucji, od których zależy uporządkowanie statusu tego fragmentu cmentarza w Tarnowie-Krzyżu. Czyje doczesne szczątki mają prawo leżeć w wojennej kwaterze na krzyskiej nekropolii? Przez kilka lat nie znaleziono jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie i stan niepewności trwa. Jak długo?
– Trudno mi powiedzieć, obawiam się, że to odległa perspektywa. Tym bardziej, że perturbacje związane z epidemią koronawirusa odsuwają dziś na plan dalszy wiele ważnych spraw – dodaje M. Wójcik. – Wojenną kwaterę otaczamy w każdym razie możliwie najlepszą opieką i… czekamy.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o