Kolej się remontuje

0
111
REKLAMA

Ostatnio poinformowano, że kolej pracuje nad rozwiązaniami, które zminimalizują uciążliwości dla mieszkańców.
Postępują prace modernizacyjne na odcinku linii kolejowej łączącej Kraków w Rzeszowem. W sumie za blisko pięć miliardów złotych przekładane i poprawiane są tory, montowana jest nowa sieć trakcyjna i nowoczesne urządzenia sterowania ruchem, przebudowywane i budowane od nowa są wiadukty oraz mosty, powstają też przejścia dla zwierząt oraz ekrany akustyczne. Obecnie prowadzone są roboty na każdym z sześciu tzw. kontraktów, na jakie ta duża inwestycja została podzielona, a najbardziej zaawansowane są na torach od stacji w Kłaju do stacji w Bochni i dalej w kierunku Brzeska oraz odcinkach z Biadolin do Bogumiłowic, z Mościc do Tarnowa i Woli Rzędzińskiej, z Czarnej Tarnowskiej do Grabin i z Dębicy do Ropczyc.
Do tej pory wykonano już około 15 procent planowanego zakresu prac. M.in. przebudowano 39 kilometrów torów, wymieniono sieć trakcyjną na 37 km, wykonano 16 rozjazdów, przerobiono 3 mosty, 7 wiaduktów i ustawiono 15 nowych wiat przystankowych. Prawdziwe jednak nasilenie robót planowane jest na przyszły rok. W przebudowie będzie praktycznie cała linia kolejowa od Krakowa do Rzeszowa, a to wiązać się będzie ze sporymi utrudnieniami nie tylko dla podróżujących pociągami.
– Wyznaczonych jest 29 nowych lokalizacji robót, bo czas nagli – mówi dyrektor projektu modernizacji linii PKP PLK SA na odcinku Kraków – Rzeszów, Wiesław Ogłoblin. – Ruch pociągów będzie musiał być wahadłowy. Będą jeździły po jednym torze z mijankami na stacjach. Tak to wszystko opracowujemy, aby trasa była przejezdna i nie było opóźnień, ale nie da się rozplanować prac w taki sposób, by nie było żadnych uciążliwości. Pasażerowie będą się musieli uzbroić w cierpliwość.
Pociągi dalekobieżne będą wkrótce kończyć bieg na stacji w Krakowie. Pasażerów czekać będzie przesiadka, a dalej przejazd przez remontowany odcinek będzie odbywał się pociągami lokalnymi. Już 9 grudnia wprowadzone zostaną nowe rozkłady jazdy. Jak informuje dyrektor Ogłoblin, konieczne są też dodatkowe prace, które nie były ujęte w dotychczasowym projekcie, by torowiska wytrzymały obciążenie i pociągi mogły poruszać się po całej trasie z prędkością 160 km na godzinę. Chodzi o wzmocnienie tzw. podtorza na odcinku od Bochni do Brzeska, na stacji w Biadolinach oraz w okolicach stacji w Bogumiłowicach.
Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy ruszy przebudowa wiaduktów kolejowych w ciągu najbardziej ruchliwych ulic w Tarnowie. A w mieście – w ramach tego projektu – przebudowanych ma zostać dwanaście skrzyżowań dróg z linią kolejową, m.in. zmodernizowane mają zostać wiadukty w ciągu ulic Krakowskiej, Gumniskiej, Tuchowskiej, Czerwonych Klonów, Środkowej, Wita Stwosza i Warsztatowej. Zniknąć ma przejazd przez tory w ciągu ul. Zbylitowskiej, a w zamian powstać wiadukt drogowy nad trakcją. W podobny sposób kolej „rozprawić się” ma z przejazdem przez tory w ciągu al. Tarnowskich – tu jednak ruch pociągów odbywał się będzie nad drogą, bo wybudowany zostanie wiadukt kolejowy.
Do tej pory nieznacznie poprawiono jedynie wiadukty nad ul. Lwowską i w mniej newralgicznych miejscach, poszerzanie parametrów pozostałych rozpocząć się miało w lipcu br., ale do tej pory nie uzgodniono z magistratem nawet harmonogramu prac. Wiesław Ogłoblin przyznaje, że jest tutaj poślizg, ale jego przyczyną jest – jak twierdzi – troska, by nie doszło do komunikacyjnego paraliżu miasta. – Staramy się wypracować takie projekty techniczne, aby prace w jak najmniejszym stopniu kolidowały z ruchem samochodowym i mogła być utrzymywana przejezdność dróg – powiedział dyrektor. – Miasta nie da się zamknąć na czas remontu i my to rozumiemy. Wszystko powinno się wyjaśnić w ciągu dwóch najbliższych miesięcy.
Wiosną przyszłego roku planowany jest początek prac na peronach dworca głównego w Tarnowie, które zostaną podwyższone i dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, rodziców z dziećmi w wózkach czy podróżnych z większym bagażem. Przedłużany będzie tunel pod torami w kierunku ul. Droga do Huty, montowane będą też windy, którymi będzie się można dostać na perony.
Na peronie drugim dla podkreślenia długiej historii kolei w Tarnowie zainstalowane zostaną oryginalne, wyglądem przypominające te sprzed lat wiaty przystankowe. Pojawią się nowoczesne systemy informacji audiowizualnej. W przyszłym roku rozpoczną się ponadto prace przy budowie nowego przystanku – Dębica Wschodnia.
Kolejarze przyznają, że jest opóźnienie w realizacji inwestycji i terminu zakończenia modernizacji linii, który był wyznaczony na koniec 2014 roku, nie uda się dotrzymać. Teraz mówi się o drugiej połowie 2015 roku. Na opóźnienie wpłynęły – ich zdaniem – różne okoliczności, przede wszystkim przeciągające się procedury przetargowe.
Przypomnijmy, że po przebudowie torów pociągi pasażerskie odległość między Tarnowem a Krakowem pokonywać mają mniej więcej w czasie od 40 do 45 minut.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o