Kolejarze „szanują robotę”

0
101
Wiadukt przy alei Tarnowskich według kolejarzy ma być gotowy w połowie przyszłego roku, sceptycy mówią jednak o jesieni

W październiku (na potrzeby kampanii wyborczej) pojawił się w Tarnowie minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk i oświadczył, że oczekuje od kolejowego inwestora większej aktywności. – Kolejarze informują mnie na bieżąco o sytuacji i wiem, że do końca listopada wykonawca ma przedstawić projekt zamienny. Tym razem szczelna wanna powinna zatrzymać napór wody podziemnej i w połowie przyszłego roku powinniśmy przejechać nowym wiaduktem na al. Tarnowskich… –mówił wówczas o wiadukcie na alei Tarnowskich.
Od jego wizyty minęło kilka tygodni i wciąż nie wiadomo, jaki ostatecznie wariant zabezpieczenia przeciwwodnego zostanie wybrany. Wykonane wcześniej ściany szczelinowe nie zdały w każdym razie egzaminu, nie udało się zabezpieczyć warstw drogowych przed napływem gruntowych wód. Natura nie po raz pierwszy okazała się silniejsza.
– Przy wiadukcie na al. Tarnowskich, który zastąpił dotychczasowy przejazd kolejowo‑drogowy, pozostało jeszcze wykonanie tzw. wanny szczelnej oraz odwodnienie i przebudowa drogi pod obiektem. Ze względu na złożoność geologiczną w tym rejonie wykonawca musiał przygotować projekt rozwiązania skutecznie zabezpieczającego przed wodami podziemnymi. Zadanie jest skomplikowane, wykonawca wciąż nad nim pracuje – przekonuje tymczasem Dorota Szalacha, rzeczniczka PKP Polskie Linie Kolejowe. – Wystąpiły różne czynniki niemożliwe do przewidzenia, między innymi problem z siecią wodociągową. Obecnie wykonawca przedstawił koncepcję rozwiązania, które podlega analizie i uzgodnieniom z zarządcą drogi i gestorami sieci podziemnych. Uruchomienie przejazdu pod wiaduktem planowane jest w połowie przyszłego roku.
Wcześniej – po skompletowaniu dokumentacji powykonawczej – wykonawca wystąpić musi do Wojewódzkiego Nadzoru Budowlanego o wydanie pozwolenia na użytkowanie przebudowanej drogi wraz z przyległą infrastrukturą. Według sceptyków (realistów?), najbardziej prawdopodobny termin uruchomienia wiaduktu to jesień 2019.
Wiele wskazuje na to, że także prace drogowe pod wiaduktem nad ulicą Krakowską nie zostaną sfinalizowane w mijającym roku. Jak informują w PKP PLK, do wykonania pozostały bariery ochronne po stronie północnej jezdni i ostatnia, ścieralna warstwa drogi po stronie południowej. Ma zostać ułożona na początku grudnia pod warunkiem… odpowiedniej pogody. – Cały czas mobilizujemy wykonawcę, by realizował prace zgodnie z deklaracjami. Obecnie samochody jeżdżą tam dwoma pasami. Jeśli nie będzie teraz sprzyjających warunków do ułożenia warstwy ścieralnej, wykonawca rozważy otwarcie ruchu samochodowego po wszystkich czterech jezdniach – zapowiada rzeczniczka PKP PLK.
W kolejowej spółce zapewniają, że zależy im na jak najszybszym zakończeniu prac, by mieszkańcy Tarnowa mogli w pełni korzystać z efektów przebudowy i budowy kilkunastu obiektów na modernizowanej trasie pociągów Kraków – Rzeszów. Deklaracje brzmią ładnie, ale kolejarze niezmiennie „szanują robotę”, terminami niespecjalnie się przejmując.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o