Kompromis ze szkodą dla pasażerów?

0
396
Zmiany w komunikacji miejskiej obowiązywać będą od 1 marca | fot. Paweł Topolski
Tarnowianie korzystający z komunikacji miejskiej z niepokojem odczytują informacje o zmianach w rozkładach jazdy wielu linii, które obowiązywać zaczną od 1 marca. Do Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie kierowane są petycje, uwagi, prośby o zaniechanie niektórych zmian. Nie wszystkie sugestie pasażerów brane są pod uwagę. Pracownicy ZDiK‑u przypominają, że wprowadzane zmiany wynikają z cięć w budżecie – zmniejszenie kosztów obsługi komunikacji miejskiej jest konieczne. Niestety, ze szkodą dla pasażerów.
W styczniu Zarząd Dróg i Komunikacji w Tarnowie poinformował o planowanych zmianach w rozkładach jazdy autobusów wielu linii w mieście. Ich wprowadzenie skutkować będzie m.in. skróceniem niektórych tras i zmianą częstotliwości kursów. Zmiany dotyczyć będą istniejących obecnie linii 0, 2, 6, 9, 11, 12, 24, 31, 33, 206, 224, wprowadzona zostanie nowa linia 34. Zdaniem przedstawicieli ZDiK, duże zmiany w komunikacji miejskiej są konieczne, bo o pół miliona złotych ograniczony został budżet na organizowanie w mieście komunikacji publicznej – teraz to kwota ok. 32,5 mln zł. Skoro maleje budżet, to zmniejsza się także wielkość zamawianych przez miasto wozokilometrów – w tym roku będzie to 4 mln 150 tys. wozokilometrów, gdy w 2010 było ich ponad 5 mln. Nie bez znaczenia jest rosnąca z roku na rok stawka za tzw. wozokilometr, czyli jeden kilometr pokonany przez miejski autobus.
Nowe rozkłady jazdy obowiązywać mają od 1 marca. O szczegółach proponowanych zmian już pisaliśmy. Co łatwo było przewidzieć, tarnowianie korzystający z komunikacji miejskiej z niepokojem odczytali informację o zmianach w rozkładach jazdy wielu linii. Do ZDiK‑u skierowano petycję w sprawie autobusów nr 11, kursujących obecnie z osiedla Nauczycielskiego do Fritaru i HSG. Trasa tej linii ma być znacznie skrócona. Nowa trasa obejmie tylko odcinek pomiędzy przystankiem początkowym Pułaskiego‑Pętla a Fritarem i HSG. Podpisane pod petycją osoby mieszkające przy ul. Elektrycznej twierdzą, że linia ta jest linią rentowną i wygodną dla pasażerów – pozwala przemieszczać się po mieście bez przesiadek. Po zmianie, by dostać się np. z ulic Sadowej czy Elektrycznej na Narutowicza lub Słoneczną, trzeba będzie przesiadać się co najmniej dwa razy. To generować będzie wyższe koszty i stratę czasu. Obawiają się także, że linia 11 przebiegająca nową trasą będzie mniej atrakcyjna dla pasażerów, i następnym krokiem będzie jej likwidacja. 
Wprowadzane zmiany oceniane są jako odbierające mieszkańcom i podatnikom możliwość dojazdu i powrotu z pracy. Na dogodny dojazd, zdaniem autorów petycji, liczyć mogą tylko tarnowianie mieszkający blisko głównych ulic.
W podobnym tonie, pełnym niezadowolenia, wypowiadała się mieszkanka ul. Lwowskiej. Uwagi odnośnie zmian w kursowaniu autobusów nr 12 (kursy tylko w dni robocze w godzinach szczytowych) kobieta przekazała nam w telefonicznej rozmowie. Mówiła, że w ubiegłym roku, po wielu prośbach, skierowano linię 12 na ul. Lwowską, co umożliwiło mieszkającym tu ludziom łatwiejszy dostęp w okolice Burku czy do przychodni w pobliżu ul. Narutowicza. 
Od marca starsze i często schorowane osoby będą musiały dotrzeć do przystanków przy ul. Słonecznej lub Starodąbrowskiej, lub krążyć po mieście i przesiadać się, by dojechać jak najbliżej np. ul. Narutowicza.
Uwagi, jakie w ostatnim czasie przekazano do Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie, dotyczą najczęściej tych linii, na których nastąpić mają ograniczenia w przebiegu trasy lub w częstotliwości kursów.
– Były też uwagi, by pozostawić linię 24 w obecnym kształcie. Ale ta linia będzie likwidowana. Dajemy rozwiązanie zastępcze, może trochę wydłużające czas przejazdu; część trasy przejmie linia 14. Rozkłady jazdy, które obowiązywać będą od 1 marca, są jeszcze modyfikowane. Są to jednak drobne zmiany, wprowadzane w odpowiedzi na głosy mieszkańców, prośby kierowane przez rady osiedli. Dotyczą np. przesunięcia konkretnych kursów o kilka minut później lub wcześniej, co ma związek z funkcjonowaniem zakładów pracy. Mówimy o drobnych zmianach, które nie rzutują na zaplanowane trasy dla poszczególnych linii. 
Pamiętać trzeba o przyczynie wprowadzanych zmian, czyli o ograniczeniach budżetowych. Musimy dążyć do zmniejszenia kosztów obsługi komunikacji miejskiej w Tarnowie. Szukamy rozwiązań kompromisowych. 
W przypadku kompromisu nie wszyscy będą zadowoleni – mówi Wiesław Kozioł, kierownik działu organizacji transportu publicznego w ZDiK w Tarnowie.
Nie wszystkie uwagi, zdaniem pracowników ZDiK‑u, są zasadne.
– Linia 11, o której mieszkańcy piszą w petycji, jest obecnie linią średnicową, łączy dwa przeciwległe krańce miasta, czas przejazdu jest długi. Już wcześniej mieliśmy sygnały, by linię podzielić, skrócić. I zaproponowana teraz zmiana odpowiada na to zapotrzebowanie. Ale nie pozostawiamy mieszkańców bez autobusu. Część trasy pokonywać będą autobusy nr 11, część nowa linia 34. Konieczność przesiadki generować będzie dodatkowe koszty, ale dla osób korzystających z biletów papierowych. Zachęcamy do korzystania z taryfy odległościowej i biletu przesiadkowego, czy z biletów okresowych, których cena została niedawno obniżona – mówi Wiesław Kozioł. W przypadku linii 12 będzie więcej niż obecnie kursów w szczycie przewozowym do godz. 10.30, ale tylko w dni robocze. Nie powinno to utrudniać dojazdu z ul. Lwowskiej w okolice Burku w dni robocze. W inne dni konieczne będą przesiadki.

Zmiany w komunikacji miejskiej i nowy rozkład jazdy obowiązywać będą od 1 marca. ZDiK nie wyklucza wprowadzania drobnych korekt w rozkładzie jazdy już po tym terminie, jeśli tylko pojawiać się będą uwagi od pasażerów komunikacji miejskiej

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o