Komunijnych prezentów czas

0
120
komunia1
REKLAMA

Od medalika po smartfona
Pierwsza komunia jest ważnym wydarzeniem dla całej rodziny i to nie tylko ze względu na duchowy aspekt uroczystości. Coraz częściej dochodzimy bowiem do wniosku, że jedyna taka ceremonia w życiu musi mieć stosowną oprawę. Lista komunijnych zakupów jest długa, ale na jej koniec musimy dopisać jeszcze kwotę, którą przewidujemy na obowiązkowy prezent. Choć w tym przypadku o wydanej gotówce decyduje przede wszystkim nasza fantazja, to i tak każdego roku przeznaczamy na ten cel o 10 proc. więcej pieniędzy. W maju do pierwszej komunii w całym kraju przystąpi około 350 tysięcy drugoklasistów. Na prezenty dla nich przeznaczymy w sumie ponad 1,5 mld zł.
Dziś już nie wystarczy kupić łyżworolki czy rower, by uszczęśliwić ośmiolatka przystępującego do pierwszej komunii. Biblia i medalik dawno odeszły do lamusa, a zastąpiły je elektroniczne gadżety, jak konsole do gier, smartfony i oczywiście laptopy. Na nic nie zdają się nauki księży i katechetów, by ograniczyć wydatki na prezenty i skupić się na samym przeżywaniu święta.
Jakie prezenty komunijne będą na topie w tym roku? Już wiadomo, że rowery, laptopy, quady i skutery są passe. Z powodzeniem wypierają je tablety i smartfony, czyli przenośne urządzenia integrujące w sobie funkcje telefonu komórkowego i komputera. Zdaniem ekspertów, w tym roku padnie kolejny rekord wartości komunijnych prezentów. Ich średnia cena może zbliżyć się nawet do tysiąca złotych. Średniej klasy tablet możemy kupić za 799 zł, jednak najczęściej wybierane są te w cenie około 2 tys. zł. Podobnie jest ze smartfonami. Najprostszy kosztuje 500 zł, ale największą popularnością cieszą się urządzenia za 1500 – 2000 zł.
Prezenty pożądane i… niechciane
Szał zakupów komunijnych upominków już się rozpoczął, widać to głównie w sklepach z elektroniką. Nic dziwnego, prezent musi nie tylko powalać na kolana, ale powinien być też niezapomniany. – Chciałam kupić mojej chrześnicy laptopa, bo mówiła o nim od roku. Okazało się jednak, że niedawno zmieniła zdanie, teraz chce smartfona i to koniecznie iPhona Apple Wiem, że to wielki wydatek, ale może złożymy się na prezent w kilka osób, by spełnić jej marzenie – mówi pani Agnieszka. – Mam tylko jedną chrześnicę, więc chyba nie wypada oszczędzać.
Ośmioletni Damian otrzyma od rodziców chrzestnych i dziadków rower oraz zegarek. – Jestem oszczędna, po prostu zabroniłam rodzinie kupowania laptopów i innych bardzo kosztownych prezentów. Uważam, że dziecko ma jeszcze czas na takie urządzenia – podkreśla mama chłopca.
Znawcy tematu twierdzą, że prezenty komunijne można podzielić na te najbardziej pożądane przez dzieci, jak mobilna konsola do gier czy Lego Mindstorms NXT, umożliwiające budowę własnego robota, poruszającego się zgodnie z wprowadzonym programem, oraz upominki niechciane, które może wyglądają atrakcyjnie, ale mają wszelkie szanse skończyć pod łóżkiem, pokryte grubą warstwą kurzu. Na „czarnej” liście komunijnych prezentów znajduje się np. nudny dla najmłodszych czytnik e‑booków, netbook, na ktoreym nie da się grać czy chociażby popularny do niedawna aparat fotograficzny – nie będzie potrzebny, gdy do robienia zdjęć dziecko wykorzystuje telefon komórkowy.
A może inaczej…? – Otworzyłam chrześnicy konto w banku, z którego będzie mogła korzystać, gdy skończy osiemnaście lat – mówi. – Oczywiście będę je od czasu do czasu zasilać. Jak dziecko dorośnie, na pewno doceni ten prezent.

REKLAMA

Zegarek wraca do łask
W tarnowskich sklepach sportowych nie widać, by „komunijne” rowery odchodziły do lamusa. – Pyta o nie naprawdę dużo osób – przyznaje ekspedient. – To prawdopodobnie efekt tego, że kolarstwo jest coraz popularniejsze, ma dużo zwolenników i kibiców. Dobrym i wytrzymałym rowerem nie pogardzi żaden kilkulatek. Można je kupić za 1000‑1500 złotych.
Większy ruch widać też w zakładzie zegarmistrzowskim. Zegarek to wciąż dobry prezent na komunię. Czego poszukują klienci? – Wszystko zależy od zasobności portfela i preferencji określających, czy chcemy by zegarek służył dziecku już teraz czy może ma nosić go dopiero za kilka lat – wyjaśnia Tadeusz Podraza, pracownik zakładu. W pierwszym przypadku kupujemy dla chłopców elektroniczny zegarek, np. Casio z jak największą liczbą rozmaitych funkcji: światełkami, stoperami, alarmami. Za taki prezent wydamy już od 200 do 600 złotych. Dla dziewczynek najlepsze są zegarki biżuteryjne, np. Swatch czy Lorus, ozdobione ciekawą bransoletą, cyrkoniami lub kamyczkami. Są w cenie od 100 do 300 złotych. – Modne są też zegarki na pasku, na których znajdziemy motywy popularnych dziecięcych bajek, chociażby rysunki z „Batmana”, „Spidermana” czy „Śpiącej królewny”. Bardzo popularne są np. Flik Flaki marki Swatch, które kosztują od 139 do 200 złotych – dodaje T. Podraza.
Nie brak również osób, chcących kupić w prezencie na komunię poważniejszy i droższy zegarek, typu Tissot, Atlantic czy Festina. Jest to wydatek spory, sięgający do 1,5 tys. złotych i często decydujemy się na opatrzenie takiego prezentu grawerowanym napisem: „Pamiątka I komunii”, który można wykonać w zakładzie nawet w ciągu dwóch godzin.
– Moda na zegarki komunijne chyba powraca. Czasem tuż po komunii przychodzi dziecko z rodzicami, by kupić zegarek, ponieważ nie znalazło go wśród innych prezentów – przyznaje Tadeusz Podraza.

Cyrkonie i… brylanty
Biżuteria na komunię też jest doskonałym prezentem, pod jednym warunkiem: musi być piękna i wyszukana. Zdarza się nawet, że chrzestni kupują dla ośmiolatek kolczyki z brylantami.
Na stoisku firmy Gold w tarnowskim „Świcie” przedkomunijny ruch dopiero się rozkręca, ale wybór biżuterii ogromny. W jednej gablocie mamy sporo cieńszych lub grubszych, rozmaicie plecionych łańcuchów ze złota, a do tego mnóstwo przeróżnych medalików. Są wśród nich zwykłe krzyżyki, ale też wizerunki Matki Boskiej. Tuż obok leżą drobne kolczyki z lśniącymi cyrkoniami. Ceny rozmaite: 200‑400 złotych i więcej. Możemy też wybrać coś w srebrze – kolczyki w kształcie niewielkich kółeczek lub kwiatków z cyrkonami bądź kolorowymi kamykami. Ceny od 50‑60 złotych wzwyż. Dobierzemy też komplety: drobne kolczyki z zawieszką na łańcuszek po 54 – 76 zł. – Zawsze przed komunią największym powodzeniem cieszyły się złote kolczyki z białymi cyrkoniami. Klienci wybierali zazwyczaj modele proste i praktyczne. Było zainteresowanie również złotymi medalikami na łańcuszku, jednak najwięcej sprzedawaliśmy tańszych modeli, choć niektóre osoby kupowały też droższe – mówi Grażyna Chrupek‑Kruk.
Ostatnio bardzo modne są mieniące się kryształy Swarovskiego w srebrze. Na komunię wybieramy jednak mniejsze kolczyki z niebieskimi, różowymi lub fioletowymi kryształkami. Ceny niezbyt wygórowane: 46 – 66 zł. Do tego możemy dobrać srebrny łańcuszek i drobną bransoletkę. Taki prezent zadowoli chyba każdą ośmiolatkę.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o