Koniec dworca w Mościcach?

0
63
dworzec-moscice1
REKLAMA

Chociaż PKP zamyka dworzec, to magistrat utrzymuje, że będzie dążył do znalezienia inwestora, który utrzymałby jego dotychczasową funkcję…
Sam dworzec i jego najbliższe otoczenie od dawna prezentuje się fatalnie, o peronach szkoda nawet gadać, bo nie przystają do jakichkolwiek standardów. Do tego wokół zarośla, brud i rdza. A pomyśleć, że na początku lat 70., kiedy dworzec powstawał, był to obiekt na wskroś nowoczesny. Architektonicznie pachniał co prawda nieco gierkowszczyzną i inwestycyjnym zadęciem, ale niektórzy wręcz uważali go za chlubę Tarnowa i jego wizytówkę w czasach, gdy odróżowało się koleją znacznie częściej niż dzisiaj.

REKLAMA

Dworzec w Mościcach od lat nie może doczekać się dotyczącej go konkretnej decyzji. Najpierw mówiło się, że być może doczeka remontu, później okazało się, że program modernizacji linii kolejowej E30 (na odcinku od Śląska do Medyki) nie przewiduje planowanych wcześniej prac w Mościcach.

Nie tylko skreślono dworzec z planów remontowych, ale także ograniczano jego wykorzystanie. Najpierw zamknięto wejście na piętro, potem całą górną część dworca, potem ograniczono korzystanie z poczekalni. Pozostała tylko kasa biletowa, czynna ledwie kilka godzin dziennie. Gdy kilka lat temu zainteresowaliśmy się sprawą niszczejącego obiektu i jego otoczenia, okazało się, że właściwie problemu nie ma. Z jednej strony PKP byłyby w stanie za symboliczną opłatą przekazać obiekt samorządowi, z drugiej strony miasto chciałoby nieruchomości przejąć. Inna sprawa, że przedstawiciele miasta nie ukrywali, że konkretnego i realnego pomysłu na rozsądne zagospodarowanie dworca nie mają…
Taki stan relacjonowaliśmy kilka lat temu i jak się okazuje od tego czasu niewiele się zmieniło. – Negocjacje wciąż trwają, urząd nie otrzymał ostatecznej odpowiedzi od PKP. Naszą intencją jest zagospodarowanie terenu wraz z dworcem. Najlepszym rozwiązaniem byłoby sprzedanie całości firmie, która zainwestuje w to miejsce, zachowując jego pierwotne funkcje – mówi Dorota Kunc-Pławecka, rzecznik prasowy magistratu.
Już kilka lat temu ustalono, iż dworzec z przyległym terenem zostanie wyłączony z tzw. „terenów zamkniętych”, miasto miało przeznaczyć do sprzedaży teren przyległy do budynku dworcowego (funkcjonował tam kiedyś parking i plac do nauki jazdy), najpóźniej jesienią 2010 roku miało dojść do przetargu. Potem pojawiła się ewentualność komunalizacji terenów należących do Skarbu Państwa, wszelkie ustalenia w tej sprawie, podobno na prośbę PKP, jednak utajniono.
Jak się okazało, owo zagadkowe utajnienie sprawy w niczym jej nie pomogło. Przedstawiciele PKP już mogą co prawda mówić o sprawie, ale wciąż brak konkretów. – Wdrażana jest procedura przygotowania obiektu do zbycia – powiedział nam Bartosz Chabior z krakowskiego Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP. – Trwa to faktycznie dosyć długo, ale w związku z modernizacją trasy E30 trzeba dokonywać uzgodnień z różnymi spółkami. Ta modernizacja to priorytet, stąd inne formalności są odsuwane w czasie. Tyle enigmatycznych wyjaśnień od wciąż gospodarujących tymi obiektami PKP.
Na dobrą sprawę nie wiadomo, co będzie dalej z dworcowymi obiektami i terenem wokół, wiadomo natomiast, że… dworca nie będzie. Od niedawna obrzydliwą fasadę zdobią zdawkowe zawiadomienia, że od 1 maja dworzec i kasa biletowa będą nieczynne. Gdy zajrzeliśmy na dworzec kasa była nieczynna, w poczekalni jedna osoba – młody człowiek czekający na dziewczynę, która miała przyjechać pociągiem. – Wiem, widziałem komunikat. To fatalnie, jak był mróz to było się przynajmniej gdzie schować, bo na peronie to strasznie wieje – powiedział nam Andrzej Masiuch. – Przez lata korzystałem z tego dworca, dojeżdżając do szkoły. Widziałem, jak niszczeje, ale miałem nadzieję, że przejmie to miasto. Słyszałem nawet, że chcą tu uruchomić w jednej części galerię, a w drugiej lokal dla klubu kibiców żużlowych. To by było super, bo przecież stadion jest kilkadziesiąt metrów stąd…
Jeśli miasto i PKP nadal będą zajmować się mościckim dworcem w takim tempie jak dotychczas, to niedługo okaże się, że obiekt trzeba będzie zrównać z ziemią i posiać trawę…

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o