Koniec „prezydenckiego” śledztwa

0
108
REKLAMA

Jeszcze w tym miesiącu zakończyć się ma śledztwo w sprawie domniemanego przyjęcia łapówki przez Ryszarda Ścigałę. Prokuratura Okręgowa w Krakowie nie złożyła do sądu wniosku o przedłużenie śledztwa, a prawnicy obrony, mecenasi: Piotr Kardas i Bogusław Filar, zapoznają się z zebranym materiałem dowodowym, do którego jeszcze niedawno nie mieli dostępu. Jest wielce prawdopodobne, iż w najbliższym czasie zostanie złożony do sądu akt oskarżenia wobec prezydenta, na którego sporządzenie Seweryn Borek, prokurator prowadzący sprawę, ma 14 dni od momentu zakończenia śledztwa. Prokurator może jednak wystąpić o przedłużenie tego terminu w przypadku, gdy uzna, iż sprawa jest zbyt skomplikowana. Sąd może następnie nadać sprawie dalszy bieg lub zwrócić do prokuratura w celu uzupełnienia.
Zakończenie śledztwa nie zmienia faktu, iż w dalszym ciągu Ryszarda Ścigałę będzie zawieszony w swoich obowiązkach i nie będzie mógł pełnić funkcji prezydenta. Sprawa tego ograniczenia, po złożeniu aktu oskarżenia, pozostanie już w gestii sądu. Prawnicy prezydenta zapowiadają walkę o uchylenie tej decyzji, która nie tylko nie znajduje już uzasadnienia w kontekście zakończenia zbierania materiału dowodowego, ale nie określa nawet precyzyjnie daty, do kiedy taki stan zawieszenia miałby obowiązywać. Dalsze utrzymanie takiego ograniczenia ucięłoby wszelkie spekulacje, co do powrotu prezydenta i związanych z nim ludzi do władzy w mieście, jednakże nie można wykluczyć, iż zostanie ono zniesione jeszcze przed zakończeniem obecnej kadencji samorządu. Nie wiadomo jednak, czy prezydent wróciłby wówczas do pracy w urzędzie, czy też zajął się ewentualną kampanią wyborczą.
Ścigała, jeżeli do listopada nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem, będzie mógł kandydować w najbliższych wyborach samorządowych.

REKLAMA

* * *

Przykładem możliwości skutecznej walki wyborczej w trakcie prowadzonego śledztwa i procesu sądowego jest prezydent Gorzowa, Tadeusz Jędrzejczak, który wygrał wybory w 2002 roku. Podejrzany o udział w nieprawidłowościach przy prowadzeniu miejskich inwestycji budowlanych w październiku 2004 roku został zatrzymany przez ABW i tymczasowo aresztowany. W styczniu 2005 roku, gdy areszt zamieniono na poręczenie majątkowe, powrócił do obowiązków prezydenta.
W wyborach samorządowych w 2006 ponownie wystartował na urząd prezydenta miasta, gdyż prokurator nie skierował do tego czasu do sądu aktu oskarżenia. Wygrał wybory w pierwszej turze.
Akt oskarżenia został skierowany do sądu w maju 2007 roku, w kolejnych wyborach samorządowych w 2010 roku Jędrzejczak został po raz kolejny wybrany prezydentem w pierwszej turze.
Po czterech latach od złożenia katu oskarżenia, a siedmiu od zatrzymania, w lipcu 2011 zakończył się w pierwszej instancji jego proces karny. Tadeusz Jędrzejczak został w nim nieprawomocnie skazany na karę 6 lat pozbawienia wolności, jednakże po kolejnych dwóch latach Sąd Apelacyjny w postępowaniu odwoławczym prawomocnie uniewinnił go od zarzutu niegospodarności, a w zakresie pozostałych zarzutów uchylił zaskarżony wyrok, kierując sprawę do ponownego rozpoznania. Jędrzejczak zapewne wystartuje w kolejnych wyborach prezydenckich, a sondaże wskazują, iż może liczyć na kolejną kadencję. Trudno oprzeć się refleksji, iż mieszkańcy Gorzowa głosując na Jędrzejczaka pokazują swoją ocenę działań wymiaru sprawiedliwości.

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments