Kontrowersje po incydencie pod szkołą w Tarnowie

0
O włos od wypadku!
Kierujący BMW omal nie wjechał w dziecko | fot. Marcin Kuczek
REKLAMA

Sprawa niebezpiecznego zdarzenia przy Szkole Podstawowej nr 24 w Tarnowie (kierowca BMW wjechał na chodnik, jedno z dzieci, widząc nadjeżdżający pojazd, schroniło się pod ścianą budynku) nabiera nowego wymiaru. To, co miało być sygnałem ostrzegawczym w sprawie bezpieczeństwa dzieci, dziś rodzi poważne pytania o sposób działania instytucji.
Policja – jak ustaliliśmy – przyjęła zawiadomienie w kierunku art. 160 Kodeksu karnego, czyli narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Postępowanie w tej sprawie nie zakończyło się jednak postawieniem zarzutów wobec kierowcy.

Zawiadomienie i… zarzut dla zgłaszającego

Zamiast tego pojawiła się decyzja, która wywołała duże kontrowersje. Osoba zgłaszająca zdarzenie usłyszała zarzut popełnienia wykroczenia. Powodem było użycie sygnału dźwiękowego w momencie, gdy – według relacji – kierowca wjechał na chodnik przy szkole, zmuszając dziecko do ucieczki.
– To był krótki sygnał ostrzegawczy. Widziałem, co się dzieje, dziecko praktycznie uciekało pod ścianę. Trudno było nie zareagować – relacjonuje zgłaszający.
Jak podkreśla, jego działanie nie miało nic wspólnego z nadużywaniem klaksonu.
– Nie chodziło o żadną agresję, tylko o ostrzeżenie. W takich sytuacjach człowiek reaguje odruchowo – dodaje.

To tylko fragment tekstu…
temi
REKLAMA (2)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów.
Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI już od 4 zł!
Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się

REKLAMA (3)

Samochód na chodniku pod szkołą w Tarnowie. Dziecko ucieka pod ścianę, rodzice mówią o strachu

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze