Koronawirus – wróg publiczny

0
1000
Rząd „przespał” czas pojawienia się epidemii. W szpitalach od dawna brakuje nawet środków do ochrony osobistej czy dezynfekcji!!! Jest problem z odpowiednią liczbą lekarzy i łóżek

W najbliższych dniach może okazać się, że w Polsce z koronawirusem zmaga się ponad tysiąc osób. Wraz z pojawianiem się kolejnych chorych, głośniej słychać utyskiwania personelu szpitali. Brakuje środków do ochrony osobistej i dezynfekcji. W jednym z tarnowskich szpitali maseczki szyją pracownicy pralni. Minister zdrowia uspokaja i zapowiada zwiększenie dostaw niezbędnych materiałów.
Koronawirus SARS-CoV-2, którego pierwsze przypadki stwierdzono kilka miesięcy temu w chińskim mieście Wuhan, rozprzestrzenia się błyskawicznie. Zyskał status globalnej pandemii. Wirus powoduje gorączkę, kaszel, duszności, bóle mięśni, zmęczenie. Na całym świecie odnotowano już ponad 170 tys. zakażeń, a ok. 6,5 tys. osób zmarło.

Narodowa kwarantanna
Koronawirusem zarazić się można przebywając w towarzystwie osoby zakażonej i wdychając wydalane przez nią krople wydzieliny z ust zawierające wirusa. Zaraźliwe może być także dotykanie skażonych powierzchni, bo wirusa można przenieść zanieczyszczoną dłonią do ust, nosa, lub oka. Wskazane jest częste mycie rąk, unikanie kontaktu z osobami chorymi lub wykazującymi objawy grypopodobne. Jednocześnie bardzo ważne jest unikanie dużych skupisk ludzkich. To dlatego zawieszono zajęcia w szkołach i działalność instytucji kultury, wreszcie wprowadzono w Polsce stan zagrożenia epidemicznego.
– Osób zakażonych koronawirusem przybywa i będzie przybywać. Szacujemy, że w najbliższych dniach nawet ponad 1000 pacjentów w Polsce może mieć pozytywny wynik testu. Na efekty podjętych w ostatnim czasie decyzji musimy jeszcze trochę poczekać. Ograniczenie kontaktu między ludźmi i tym samym ograniczenie transmisji wirusa, powinno skutkować spowolnieniem tempa wzrostu zachorowalności. Właśnie dlatego działamy w trudnym reżimie kwarantanny, której tak naprawdę poddało się całe społeczeństwo. Po to apele, by nie wychodzić do dużych skupisk ludzkich, by zostać w domu. Decyzje o przedłużeniu zawieszenia zajęć szkolnych i obowiązywania innych obostrzeń mogą być podjęte pod koniec tygodnia – mówił 16 marca minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Kraj: 734 osób hospitalizowanych, 10 050 osób objętych kwarantanną, 30 129 osób objętych nadzorem epidemiologicznym
Małopolska: 4 przypadki zakażenia koronawirusem, 16 osób hospitalizowanych, 311 osób objętych kwarantanną, 490 osób objętych nadzorem epidemiologicznym | Stan na 17 marca, godz. 9.00.

Bezpieczna odległość od lekarza
Jak zabezpieczyć personel i pacjentów zgłaszających się do przychodni, szukających pomocy przed ewentualnym zakażeniem koronawirusem? Centrum Zdrowia Tuchów informuje o teleporadach udzielanych także w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Z wizyt na odległość powinni korzystać przede wszystkim pacjenci ponad 30 poradni specjalistycznych Centrum Zdrowia Tuchów, pozostający pod opieką specjalistów i wymagający okresowej kontroli. Bez wychodzenia z domu można się także skonsultować z lekarzem rodzinnym. Dzięki teleporadzie można otrzymać zalecenia lekarskie, e-zwolnienie, e-receptę, a jeżeli konieczne, również sugestię bezpośredniej wizyty w placówce lub kontaktu ze stacją sanitarno-epidemiologiczną.
W Miejskiej Przychodni Lekarskiej Nr IV w Tarnowie wprowadzono wszystkie procedury zalecane m.in. przez ministerstwo zdrowia.
– Obecność pacjentów w przychodni ograniczamy do niezbędnych wizyt odbywających się po telefonicznym uzgodnieniu dnia i godziny, udzielamy częściej porad przez telefon, dopytujemy o stan zdrowia, objawy, miejsce pobytu, kontakty, ewentualną możliwość zakażenia koronawirusem. To jest właśnie ta podstawowa osłona chroniąca i personel, i innych pacjentów – utrzymanie chorego potencjalnie zakażonego koronawirusem z dala od przychodni. Na terenie przychodni jest więcej płynu do dezynfekcji, pacjenci mogą z tego korzystać. Bardzo ważne jest, by wszyscy zrozumieli, że największym zagrożeniem jest niepotrzebny kontakt z innymi osobami. Skoro mamy już zapasy żywności, to zostańmy w domach, korzystajmy z tych zapasów, nie wychodźmy już na ulice, do sklepów – mówi Roman Korczak, kierownik przychodni na Os. Niepodległości w Tarnowie.

Odwiedziny zakazane, zabiegi odwołane
W szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej, gdzie znajduje się jedyny w naszym regionie oddział obserwacyjno-zakaźny dla dorosłych, przyjęcia nowych pacjentów ograniczono do tych pilnych. Z kolei szereg zmian w związku z zagrożeniem wystąpienia zakażeń koronawirusem, wprowadził Szpital Wojewódzki im. Św. Łukasza w Tarnowie. Do placówki nie wejdą już firmy cateringowe, które dostarczają zamówienia pacjentom oraz personelowi, ani kurierzy dostarczający prywatne przesyłki. W szpitalu obowiązuje zakaz odwiedzin chorych, a także zakaz wstępu dla przedstawicieli firm zewnętrznych.
– Wstrzymane zostały przyjęcia planowe do oddziałów, weryfikowana jest zasadność planowanych zabiegów, i te które można przesunąć, są na razie odwoływane. Realizowane są tylko najpilniejsze. Wstrzymana jest praca oddziałów dziennych. Zamknięty jest oddział uzależnień, psychiatryczny, rehabilitacji dziennej oraz zakład rehabilitacji leczniczej. Wszystkie zajęcia w tych oddziałach zostały odwołane. Bez zmian wykonywane są zaplanowane badania diagnostyczne: tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego oraz inne badania diagnostyczne dla pacjentów w leczeniu i diagnostyce onkologicznej. Zamykamy także inne wejścia na teren szpitala poza głównym od strony parkingu. Ochrona dopytywać będzie wchodzących, w jakim celu przyszli. W ten sposób chcemy maksymalnie ograniczyć dostęp osób z zewnątrz do szpitala. W lecznicy rozmieszczono dozowniki z płynem dezynfekującym. Staramy się również o ponowny montaż szyb, które oddzielały pracowników rejestracji czy oddziału ratunkowego od pacjentów – wyjaśnia Damian Mika, rzecznik prasowy Szpitala Wojewódzkiego im. Św. Łukasza w Tarnowie.
Najpierw ograniczenia, a potem całkowity zakaz odwiedzin, wstrzymanie przyjęć do planowych zabiegów, wstrzymanie działalności poradni specjalistycznych (zalecany jest najpierw kontakt telefoniczny), z wyłączeniem pacjentów onkologicznych (przyjmowani są zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami), ograniczenie badań laboratoryjnych do osób przebywających w szpitalu – to niektóre ze zmian wprowadzonych w Specjalistycznym Szpitalu im. E. Szczeklika w Tarnowie.

Brakuje wszystkiego
Wraz z pojawianiem się kolejnych chorych głośniej słychać utyskiwania personelu medycznego. Kilka dni temu nagłośniono apel lekarzy ze Szpitala im. S. Żeromskiego w Krakowie, gdzie przebywa pacjent z koronawirusem i inne osoby oczekujące na wyniki badań. Brakuje tam pakietów ochronnych dla personelu. Brakuje maseczek chirurgicznych, płynów do dezynfekcji, kombinezonów. Nie pomogły apele do ministerstwa zdrowia ani do Agencji Rezerw Materiałowych. W takiej sytuacji trudno mówić o przygotowaniu do walki z zagrożeniem, którego pojawienie się na terenie Polski było tyko kwestią czasu.
Narzekania słychać także w bliższych nam szpitalach.
– Najlepszym rozwiązaniem zapewniającym zabezpieczenie personelu przed koronawirusem byłoby wyposażenie na stałe wszystkich pracowników w środki ochrony osobistej. To niemożliwe. Posiadane środki do dezynfekcji, jeśli będą zużywane w zwyczajowym tempie, wystarczą na miesiąc, może niespełna dwa. Środki do ochrony osobistej, czyli np. ubrania i rękawiczki, przy standardowym funkcjonowaniu szpitala wystarczą na miesiąc. Ale jeśli przyjdzie trudny czas, to zapasy stopnieją w niewiele ponad tydzień. Dramatyczna wręcz sytuacja dotyczy maseczek, które personel musi mieć w kontakcie z pacjentem podejrzanym o zakażenie koronawirusem, to poważny problem. Otrzymaliśmy pieniądze na zakup m.in. środków do dezynfekcji i na zakup trzech respiratorów. Ale sprzętu nie ma. Dostawcy wskazują na terminy w kwietniu, maju – mówi Marcin Kuta, dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie.
Brakuje też lekarzy, zwłaszcza zakaźników specjalizujących się w chorobach osób dorosłych. W szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej pracują obecnie dwie takie osoby.
– Na oddziale obserwacyjno-zakaźnym dla dorosłych mamy 17 miejsc. Jeśli byłoby to niewystarczające, wykorzystany zostanie prawdopodobnie sąsiedni oddział chorób płuc, gdzie są 24 miejsca. Konieczne byłoby przegrupowanie pacjentów. Sprzętu są niewystarczające ilości, i raczej trudno liczyć na nagłe zwiększenie. Zamawialiśmy fartuchy wodoodporne, to będą, ale za trzy miesiące. Na naszym oddziale nie ma respiratorów, zamówienia zostały złożone. Gdyby trafił do nas pacjent wymagający wsparcia respiratorem, zapewne trafiłby na oddział intensywnej terapii. To z kolei wymusiłoby ulokowanie tam już obecnych pacjentów na innych tego typu oddziałach – mówi dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału obserwacyjno-zakaźnego w szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej.
Szpital św. Łukasza też nie ma potężnych zapasów, ale radzi sobie inaczej. Jak dodaje Damian Mika, placówka ma własną pralnię. Pracujące tam osoby szyją też maseczki na potrzeby szpitala.
Czy nie za późno podjęto rządowe działania mające zminimalizować rozprzestrzenianie się wirusa? Opinie są różne.
– Wielu rzeczy nie da się przewidzieć. Gdyby nie to zagrożenie, środki do ochrony osobistej byłyby wystarczające. Ale nawet w warunkach spokoju, braku realnego zagrożenia, też nie można bez ograniczeń magazynować np. maseczek czy rękawiczek jednorazowych, bo rzeczy te mają swoją datę używalności – zauważa dr Martyka.
Warto dodać, że do małopolskich szpitali, w których funkcjonują oddziały zakaźne, trafi prawie 7,5 mln zł z rezerwy celowej budżetu państwa. Pieniądze te zostaną wykorzystane do działań związanych z zapobieganiem i zwalczaniem koronawirusa. Chodzi o zakup m.in. środków do intensywnej terapii, środków do ochrony osobistej czy dezynfekcji. Pieniądze trafią m.in. do ZOZ Dąbrowa Tarnowska – kwota 756 tys. zł i Specjalistycznego Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie – 434 tys. zł.

Gdzie szukać informacji i pomocy?
Aktualne, oficjalne i wiarygodne informacje na temat nowego koronawirusa SARS-Cov-2 oraz dane, jak zachować środki ostrożności i jak postępować w przypadku podejrzenia zakażenia u siebie lub swoich bliskich, dostępne są na stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus
Narodowy Fundusz Zdrowia uruchomił całodobową infolinię o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem dostępną pod numerem 800 190 590.
W sytuacjach szczególnych można skorzystać z telefonu alarmowego Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tarnowie – nr tel. 602 430 042.

Z ostatniej chwili
We wtorek, 17 marca, ok. godz. 8, prezydent Tarnowa Roman Ciepiela opublikował na Facebooku następujący wpis: „U jednego z mieszkańców Tarnowa stwierdzono obecność wirusa SARS-CoV- 2. Pacjent jest już w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Dziękuję samemu pacjentowi za odpowiedzialną postawę oraz życzę Mu powrotu do zdrowia, a wszystkich Państwa jeszcze raz proszę o zachowywanie wszystkich zasad zalecanych przez GIS”.
Tuż przed zesłaniem materiałów do drukarni, otrzymaliśmy informację o dwóch kolejnych przypadkach zakażenia koronawirusem w Małopolsce (łącznie cztery przypadki): mężczyzna w sile wieku, który przebywa w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, a jego stan jest stabilny; młody mężczyzna, który przebywał w kwarantannie domowej, wkrótce trafi do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Zapewne jeden z wymienionych przypadków to ten tarnowski, ale od służb wojewody małopolskiego nie otrzymaliśmy jeszcze oficjalnego potwierdzenia, że jeden z tych pacjentów pochodził z Tarnowa.
Łącznie w powiecie tarnowskim i w mieście Tarnowie kwarantanną domową objęte są obecnie 242 osoby.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o