„Kosmiczny” problem miejskich urzędników

0
83
REKLAMA

Pomysł „kosmicznej” fontanny jest w powszechnym odczuciu trafiony, ale wykonawstwo fatalne, bo od jej oddania do użytku praktycznie nie działa – przedstawiciele magistratu mówili niedawno całkiem serio, że gdyby zliczyło się wszystkie dni, w które fontanna prawidłowo działała, to może uzbierałby się tydzień.
Czy wiosną „wszechświat” się poruszy? Tego nie wie nikt.
– Jest problem z elektryką i hydrauliką – twierdzi dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich UMT, Jacek Kułaga. – Jesienią po kolejnych naprawach kule obracały się nawet tak, jak powinny, ale dochodziło do awarii oświetlenia. Dokładnie opisaliśmy wszystkie usterki i wezwaliśmy wykonawcę do ich usunięcia, ale nie zareagował i nie dotrzymał wyznaczonych terminów.
W magistracie zapewniają, że jeśli pod koniec kwietnia, gdy zwykle odkręcane są kurki z dopływem wody do fontann, coś nie zadziała, jak należy, to zlecą innej firmie wyremontowanie fontanny na koszt pierwotnego wykonawcy, któremu za to „dzieło” zapłacono ponad milion złotych.
– Jak będzie trzeba, to zlecimy niezależną ekspertyzę stanu wykonanych prac – zapowiada dyrektor Kułaga. – Musimy w tym roku sprawę doprowadzić do końca, bo w listopadzie kończy się gwarancja.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o