Kosztowne niespodzianki przy budowie hali

0
52
Trzeba będzie dołożyć więcej niż milion złotych

Wydział Infrastruktury Miejskiej Urzędu Miasta Tarnowa zapewnia, że nie było możliwe dokładne oszacowanie kosztów remontu i przebudowy, ponieważ stary obiekt krył w sobie więcej niespodzianek budowlanych, niż się spodziewano.
Pierwsze doniesienia o tym, że na modernizację obiektu trzeba przeznaczyć milion złotych, są już nieaktualne. Ta kwota będzie wyraźnie wyższa. Według informacji Wydziału Infrastruktury Miejskiej UMT obecnie chodzi o ok. 1 mln 229 tys. zł netto. Ta luka finansowa, która pojawiła się po zaplanowaniu budżetu na remont hali „Jaskółka”, jest wynikiem tego, co wykonawcy zastali po rozbiórce niektórych fragmentów obiektu.
– Okazało się wtedy, że niektórych składników dotychczasowego wyposażenia nie da się ponownie wykorzystać ze względu na ich stan – mówi Rafał Nakielny, dyrektor Wydziału Infrastruktury UMT. – Zaskoczyły nas między innymi elementy prefabrykowane trybun i część stropów nad piwnicą. Po dokonaniu odkrywek natrafiliśmy na trudność w określeniu nośności tych elementów. Przykładowo 33‑centymetrowe stropy w pewnych miejscach były w przeszłości wyrównywane za pomocą supremy na wysokość 44 cm, przez co zostały dodatkowo dociążone.
Niespodzianki budowlane, na które natknęli się wykonawcy, przełożyły się, zdaniem dyrektora Nakielnego, na wyższe koszty przebudowy „Jaskółki”.
– Część elementów, których stan został zakwestionowany, z oczywistych powodów lepiej wymienić na nowe. Jeśli coś mamy zrobić, zróbmy to dobrze.
Z tego powodu miasto, które jest inwestorem, nie zmieściło się w zaplanowanym budżecie wynoszącym 56 mln zł.
– Są dwa wyjścia z tej sytuacji. Można zawęzić zakres robót, co dotyczyłoby parkingu przy hali, i na razie zrezygnować z części wyposażenia obiektu albo dodać brakującą kwotę i kontynuować prace według pierwotnego planu – tłumaczy dyrektor Nakielny.
Na parkingu można byłoby zaoszczędzić 591 tys., a na wyposażeniu 638 tys. zł. Wciąż mowa o kwotach netto. Według innych niepotwierdzonych informacji, może być i tak, że do remontu hali przyjdzie dopłacić jeszcze więcej.
O wyborze wariantu, który pozwoli prowadzić roboty w opcji pełnej lub okrojonej, zadecyduje samodzielnie prezydent miasta lub radni, jeśli sprawa trafi pod obrady rady miejskiej.
Sprawa nie jest taka oczywista, ewentualne oszczędności nie wydają się proste, bo i tak w przyszłości należałoby dokupić brakujące wyposażenie, a nowoczesną halę sportową bez nowoczesnego parkingu trudno sobie wyobrazić. Dlatego można spotkać się z opinią, że prawdopodobnie zwycięży opcja dosypania brakujących złotówek.
Czy budżet odnoszący się do przebudowy i modernizacji mościckiej hali został przez miasto prawidłowo przygotowany?
– Tak – odpowiada Rafał Nakielny. – Projektant założył, że niektóre dotychczasowe elementy wyposażenia czy konstrukcji zostaną powtórnie wykorzystane, ale dopiero demontaże i rozbiórki, które towarzyszą inwestycji, obnażyły prawdziwy stan techniczny „Jaskółki”. W takim przypadku nie można wszystkiego przewidzieć. Dziś już wiadomo, że hala została zbudowana niestarannie, z usterkami i właśnie wyszło to na jaw.
Podobne zdanie ma Krzysztof Kozioł, rzecznik prasowy wykonawcy, firmy Budimex SA, który we wcześniejszej rozmowie z nami stwierdził, iż stan wielu elementów konstrukcji obiektu można właściwie ocenić dopiero po ich odsłonięciu.
Z kolei inżynier budowlaniec, z którym rozmawialiśmy, ma trochę inny pogląd w tej sprawie. – Nie wiem, na ile wnikliwa była wcześniejsza wizja lokalna w obiekcie, więc trudno mi to oceniać. Z doświadczenia wiem jednak, że wykonawstwo obiektów z tamtego okresu znacznie odbiegało od założeń projektowych i opieranie się na tych danych zawsze stanowi dużą niewiadomą.
Modernizacja hali sportowo – widowiskowej „Jaskółka” przebiegała z problemami już na etapie samej koncepcji, od 2014 roku. Wówczas przetoczyła się dyskusja, czy remontować stary obiekt, czy też od podstaw – w jej miejsce – wznosić nowy. Zwolennicy budowy od podstaw argumentowali, że inwestycja nie powinna być znacząco droższa, byłaby poza tym bardziej efektywna.
Pierwsze szacunki dotyczące darowania „Jaskółce” drugiego życia trzy lata temu wynosiły 16 mln, potem urosły do 26 mln, by ostatecznie zatrzymać się na kwocie ok. 60 mln zł. Prace ruszyły w czerwcu, a ich koniec przewiduje się na październik 2018 roku. Tarnów złożył wniosek o dofinansowane do ministerstwa sportu, ale został on odrzucony. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zmodernizowana hala ma być w przyszłości głównym obiektem Centrum Przygotowań Paraolimpijskich, a więc spełnieniem przedwyborczych zapowiedzi prezydenta Romana Ciepieli.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o